"Przytoczone wyżej wypowiedzi oraz fotografie opublikowane przez Organizatora Marszu (Bartosza Staszewskiego, przyp. red.) stawiają pod znakiem zapytania jego zamiary zarówno jeśli chodzi o cel zgromadzenia jaki i jego przebieg" - czytamy w uzasadnieniu decyzji prezydenta Lublina o Zakazie organizacji II Marszu Równości. Samorządowiec zarzuca Staszewskiemu, że prowokuje kontrmanifestantów do bezpośredniej konfrontacji i kwestionuje pokojowy charakter zgromadzenia... Prezydentowi odpowiadają polityczki Lewicy.
Dlaczego samorządowiec zakazał Marszu? W oficjalnym, liczący ponad 20 stron uzasadnieniu napisano, że brano pod uwagę względy bezpieczeństwa. Dodajmy, że organizatorzy i organizatorki byli w ciągłym kontakcie z policją, która wyraziła gotowość do zabezpieczenia zgromadzenia.
W oświadczeniu Krzysztofa Żuka naszą uwagę przykuły fragmenty kwestionujące pokojowy charakter Marszu oraz sugerujące, że jeden z organizatorów, Bartosz Staszewski, swoimi działaniami prowokuje kontrmanifestantów do bezpośredniego starcia. Żuk opinię opiera na facebookowych postach Staszewskiego, które załączył w postaci wydrukowanej do swojego uzasadnienia. Twierdzi, że aktywista używa w nich języka agresywnego i mającego na celu sprowokowanie do bezpośredniej konfrontacji uczestników i uczestniczek Marszu Równości z ewentualnymi przeciwnikami i przeciwniczkami wydarzenia. Na tej podstawie prezydent stwierdził, że cel zgromadzenia i jego przebieg nie są jasne, a pokojowe zamiary organizatora nie są oczywiste.
Do sprawy odniósł się Staszewski, który na Facebooku napisał: "Czyli teraz biuro Prezydenta inwigiluje aktywistów i sprawdza czy ich FB spełni standardy do organizowania marszu?".
W kolejnym wpisie wyraził swoje zadowolenie z tego, że włodarz Lublina śledzie jego media społecznościowe. "Tak, ciesze się, ze prezydent paczy na moje wpisy. Zamierzam dawać więcej memów na rozluźnienie...? #żukWSTYD" - możemy przeczytać.
Decyzja Żuka była szeroko krytykowana przez polityków i polityczki Lewicy. "Prezydent Żuk nie uczy się na błędach i ponownie chce zakazać Marszu Równości. Warto prezydentowi przypomnieć, że prawo do zgromadzeń jest: prawem człowieka, nie można odmówić rejestracji zgromadzenia, Marsz to pokojowa demonstracja" - napisała była redaktorka Queer.pl, a obecnie kandydatka Lewicy w wyborach do sejmu - Magdalena Dropek. Prezydent @prezydentZuk nie uczy się na błędach i ponownie chce zakazać #marszrówności w #Lublin. Warto prezydentowi przypomnieć, że prawo do zgromadzeń jest Żyjemy w skansenie Europy i czas to zmienić. Szkoda, że tacy politycy jak @prezydentZuk z Lublina tego nie rozumieją. Zagrożeniem bezpieczeństwa nie jest marsz, ale ci co go blokują - nie można zatem w demokratycznym kraju zakazywać pokojowych demonstracji. https://t.co/bHPR2mFpDy
?️? prawem człowieka
?️? nie można odmówić rejestracji zgromadzenia
?️? Marsz to pokojowa demonstracja #marszrównościlublin
Sprawę skomentował również Robert Maślak: "Żyjemy w skansenie Europy i czas to zmienić. Szkoda, że tacy politycy jak prezydent Żuk z Lublina tego nie rozumieją. Zagrożeniem bezpieczeństwa nie jest marsz, ale ci co go blokują - nie można zatem w demokratycznym kraju zakazywać pokojowych demonstracji".
Do decyzji prezydenta odniosła się również Anna Tarczyńska, która na antenie polskiego radia powiedziała: "Dziwię się prezydentowi Lublina, że kolejny raz zakazuje pokojowego marszu. Nie ma ku temu żadnych przesłanek. Przykre jest również to, że prezydent Lublina Krzysztof Żuk jest członkiem Platformy Obywatelskiej, która ma programie tolerancję, równość i związki partnerskie".
(pk)
Wtorek, 24.09.2019 Prezydent Lublina zakazuje Marszu Równości
Piątek, 12.10.2018 Sąd Apelacyjny w Lublinie: Marsz Równości się odbędzie
Czwartek, 11.10.2018 Nie ma zgody na marsz: sąd podtrzymał zakaz
Środa, 10.10.2018 Marsz w Lublinie: co na to Koalicja Obywatelska?
Piątek, 27.09.2019 II Marsz Równości w Lublinie odbędzie się już jutro!