W filmie wytwórni Pixar należącej do Disneya "Toy Story 4" zawarto krótką scenę, w której pojawiają się dwie kobiety odwożące swojego syna do szkoły. "Nie jest to z pewnością znacząca reprezentacja, na jaką osoby homoseksualne czekają, ale jest ważna. To w końcu jeden z największych filmów tego roku i obejrzą go miliony osób w każdym wieku na całym świecie" - piszą zagraniczne media, gdzie film można oglądać już od połowy czerwca.
Za niewiele ponad miesiąc do kin wejdzie wyczekiwana
czwarta część filmów z serii "Toy Story". W niektórych krajach film można oglądać w kinach od 15 czerwca, a
tamtejsze media chwalą "Toy Story 4" za krótką, ale ważną scenę, w której wystąpiła para kobieco-kobieca.
Nie będziemy zdradzać fabuły nowego filmu wytwórni Pixar należącej do Disneya, więc napiszemy tylko, że
w scenie dwie matki odwożą do szkoły swojego syna i obie okazują mu czułość na pożegnanie. Scena jest na początku filmu i jest bardzo krótka -
łatwo ją przeoczyć, podobnie jak było w filmach "Kraina Lodu" i "Gdzie jest Dory?".
Portal Gay Star News pisał: "To mała scena, jasne, i
nie jest to z pewnością znacząca reprezentacja, na jaką osoby homoseksualne czekają, ale jest ważna. To w końcu jeden z największych filmów tego roku i obejrzą go miliony osób w każdym wieku na całym świecie".
Kate Gardner z "The Mary Sue" przyznała, że
scena nie jest w żaden sposób przełomowa, ale nazwała ją "
małym momentem normalizacji".
Swój sprzeciw zgłosiła już amerykańska organizacja American Family Association, stwierdzając, że scena promuje "ten styl życia" i zaskoczyła tradycyjne rodziny, bo
rodzice nie spodziewali się, że w filmie animowanym ich dzieci będą narażone na "treści związane z orientacją seksualną". Temat powoli przebija się też w polskich prawicowych mediach, mimo że w Polsce film jeszcze nie trafił na ekrany kin.
Wybieracie się do kina na "Toy Story 4"? Film będzie można oglądać w Polsce od 9 sierpnia.
(ab)
Chodzi o dwie kobiety w związku
Chodzi oto że to kontrowersyjne żeby w filmie dla dzieci była postać o innej orientacji