Małgorzata Rozenek ponownie pozytywnie wypowiedziała się na temat osób LGBT - tym razem krytykuje homofobiczne słowa windsurferki Zofii Klepackiej i strongmana Mariusza Pudzianowskiego.
Małgorzata Rozenek często zabiera głos w sprawie nagonki na społeczność LGBT. Jakiś czas temu wraz z mężem, Radosławem Majdanem, wzięła udział w akcji
Sportowcy Przeciw Homofobii i reagowała na homofobiczne komentarze na swoich profilach w mediach społecznościowych, a niedawno pisaliśmy, że stosunek Kościoła do LGBT to jeden z powodów, przez które Rozenek postanowiła odejść od tej instytucji. Teraz ponownie zabrała głos.
Chodzi o słowa windsurferki
Zofii Klepackiej i strongmana
Mariusza Pudzianowskiego. O tej pierwszej pisaliśmy już wielokrotnie - Klepacka chętnie i regularnie wygłasza homofobiczne stwierdzenia. Pudzianowski z kolei niedawno w programie Andrzeja Kostyry na YouTube mówił: "Jestem tolerancyjny dla tych ludzi, ale nie lubię, nie akceptuję obnoszenia się z tym wszystkim. Mi to nie przeszkadza, ale
gdy obok mnie, metr ode mnie dwóch panów będzie się obściskiwało czy buzi sobie dawało, to powiem brutalnie: Wypier…ać. Mówię to tak delikatnie. Czegoś takiego nie toleruję, ani nie zaakceptuję".
Pudzianowski dodał jeszcze: "
Żyjemy w Polsce i nie próbujmy do Polski sprowadzać Zachodu. Francja ma swoją kulturę, Anglia ma swoją kulturę, Polska ma swoją kulturę i tradycję,
żyjmy w takim środowisku, w jakim się wychowaliśmy. Jedźcie do Francji, tam się możecie całować, bzykać na ulicach, na ławkach, możecie sobie tam nawet na ulicy robić dobrze".
Wypowiedź strongmana wywołała mnóstwo reakcji - w tym też Małgorzaty Rozenek, która na łamach "Super Expressu" powiedziała: "Powiem tak
: jeśli nie znasz się na pewnych rzeczach, to się nie wypowiadaj. Jeśli nie chcesz pomóc, to chociaż nie przeszkadzaj. Pamiętajmy, że ludzie są jedni i szanujmy siebie, bo naprawdę idzie to wszystko w złą stronę".
Celebrytka odniosła się też do Klepackiej, zastanawiając się, czy olimpijce wypada wygłaszać podobne poglądy - wbrew ideom przyświecającym igrzyskom, jakimi są
pokój, równość i sprawiedliwa walka. Rozenek stwierdziła: "
Uważam, że nie powinna nas reprezentować. Abstrahując od osobistych przekonań, bo
każdy ma prawo mieć przekonania rodem ze średniowiecza,
najwyżej będzie się ich wstydził za kilka lat, my jako kraj powinniśmy promować takie zachowania jak równość, szacunek do drugiego człowieka, niedzielenie ludzi w zależności od religii, rasy czy preferencji seksualnych".
(ab)
ale mimo wszystko fajnie ze popiera