Szefowa PAH kandyduje z list Koalicji Europejskiej
"Nie podpisałabym się, bo nie zgadzam się może ze wszystkimi zapisami. Natomiast chcę bardzo jasno powiedzieć, że uważam, iż każdy ma prawo do tego, żeby móc żyć według zasad, które oczywiście nie szkodzą społeczeństwu, ale które ktoś przyjmuje" - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Janina Ochojska, szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej. Pytana jednak o adopcję, dodaje: "chodzi o to, czy to są ludzie, którzy mogą odpowiedzialnie wychować dziecko, że można im to dziecko powierzyć". Ochojska kandyduje z list Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego.
Janina Ochojska jest działaczką humanitarną, założycielką i szefową Polskiej Akcji Humanitarnej. Dla wielu osób legendą i ikoną działań na rzecz praw człowieka, jak i trzeciego sektora. Początkiem marca dowiedzieliśmy się, że Ochojska idzie do polityki: będzie startować do parlamentu Europejskiego z list Koalicji Europejskiej.
W rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz w "Gazecie Wyborczej" Ochojska dużo też mówi o LGBT. Pytana o to, czy podpisałaby Kartą LGBT+, odpowiada: "Nie podpisałabym się, bo nie zgadzam się może ze wszystkimi zapisami. Natomiast chcę bardzo jasno powiedzieć, że uważam, iż każdy ma prawo do tego, żeby móc żyć według zasad, które oczywiście nie szkodzą społeczeństwu, ale które ktoś przyjmuje". Szefowa PAH dodaje, że "każdy z obywateli ma prawo do tego, żeby jego prawa obywatelskie były przestrzegane, i jesteśmy wszyscy równi wobec prawa. Uważam, że związki jednopłciowe powinny mieć takie same prawa. Ponieważ tutaj, jeżeli byśmy odmówili im jakichś praw, które mają inne grupy, oznacza to tak naprawdę łamanie praw człowieka. A ja jestem osobą, która jest bardzo przywiązana do tego, żeby przestrzegać wszystkich reguł, które nie pozwalają łamać praw człowieka".
Co konkretnie nie podoba się Ochojskiej w Karcie LGBT+, podpisanej przez Rafała Trzaskowskiego? Jej zdaniem szczegółowej uwagi wymaga program edukacji seksualnej, ale działaczka podkreśla, że "edukacja seksualna dzieci powinna odbywać się bardzo wcześnie".
Co z adopcją? Ochojska przywołuje przykład znajomej pary lesbijek z Francji, które adoptowały dzieci z Wietnamu - w tym jedno chore, ratując mu tym samym życie. "Nic nie przeszkodziło temu, że wychowywały się w rodzinie jednopłciowej. To, czy para jest heteroseksualna, czy nie, to tak naprawdę nie ma znaczenia. Chodzi o to, czy to są ludzie, którzy mogą odpowiedzialnie wychować dziecko, że można im to dziecko powierzyć" - mówi Ochojska.
(md)
Z zupełnie innej bajki, Marcel świetnie zaśpiewał oryginał jako Lelite Petit, tutaj inna wersja, IMHO również świetna, tak, dla obniżenia poziomu stresu w rozmowie o Pani Janinie :)
https://binged.it/2FqWjhG
Co sądzicie o tej wersji?
</spam>
Bzdura! Jak ktoś się czymś nie interesuje, nie orientuje w temacie i potrafi do tego przyznać to tylko zyskuje w moich oczach.
Powtarzam: znajomość zagadnień związanych z LGBT nie jest OBLIGATORYJNA.
Patrz, proszę, komentarz niżej :)
Patrz, proszę, komentarz niżej :)
... ale ten wywiad jest dla mnie jakimś motaniem się...
No. A nie mogła właśnie tak odpowiedzieć? Że nie jest zaangażowana stricte w sprawy lgbt i w parlamencie też nie zamierza być? Zajmowanie się sprawami LGBT nie jest przecież obligatoryjne.
Typowa odpowiedź "obok".
Ja pytałem czy musiała wspominać o swoim stosunku do karty LGBT zamiast zdawkowo odpowiedzieć, że zajmuje się czym innym i niespecjalnie orientuje w tych sprawach.
Panowie i Panie, moja pierwsza reakcja była, tak, super w swej prostocie;
Aż przeczytałem drugi koment i wyobraziłem sobie co się wydarza - "nie wspomina o nas, olewa nas" itp ;-)
Tak tytułem rozładowania trochę napięcia.