Mistrz Kai Hung był sekretarzem generalnym Chińskiego Stowarzyszenia Młodych Buddystów dopóki policja nie przeszukała jego pokoju w Świątyni Chongfo. Znaleziono tam 19 gramów tabletek amfetaminy, butelkę po świętej wodzie wypełnionej lubrykantem, wiele gadżetów erotycznych i ponad 200 GB filmów pornograficznych, w tym takich, w których występował sam Mistrz Kai.
W nocy z 19 na 20 listopada jeden z tajwańskich portali informacyjnych, Mirror Media, opublikował na swojej stronie filmy, w których widać buddyjskiego mnicha Kai Hunga uprawiającego seks z innymi mężczyznami i palącego metamfetaminę w swoim świątynnym pokoju.
Według doniesień mnisi mieli próbować ostrzec byłego już sekretarza, kiedy policja dokonywała nalotu. Hung został zatrzymany i oskarżony o naruszenie ustawy o zagrożeniach związanych z narkotykami, a następnie zwolniony po wpłacie 100 000 NT$ (ponad 12000 zł) kaucji.
Oskarżony przyznał się do zażywania narkotyków, ale zaprzeczył jakoby miał dawać je innym. Powiedział również, że filmy, w których widać, jak uprawia seks i bierze narkotyki, wyciekły przez działania mnichów ze świątyni Tonghshan i miały na celu wyeliminowanie go ze sporów o nieruchomości. We wrześniu Kai Hung został wydalony ze Świątyni Togoshan za dostarczanie innym mnichom narkotyków i uprawianie z nimi seksu.
W sprawie tego zatrzymania wypowiedział się Jing Yaou, przewodniczący Buddyjskiego Stowarzyszenia Chińczyków na Tajwanie i były nauczyciel Hunga. Powiedział: "Bardzo żałuję, że bezprawne zachowanie Kai Hunga wywołało negatywną reakcję wobec buddyjskiego świata. Czuję się również bardzo zawstydzony, że nie sprawdzałem jego zachowania jako mnicha buddyjskiego".
(pk)
Czwartek, 06.07.2017 Gejowska orgia w Watykanie
Poniedziałek, 29.04.2002 Ksiądz, sex i video
Poniedziałek, 04.04.2011 Niebezpieczne randki w sieci
Środa, 01.10.2025 Buddyjscy przywódcy Sri Lanki sprzeciwiają się promocji turystyki LGBTQ
Czwartek, 11.01.2024 Organizator "parafialnej" orgii w areszcie: "istnieje obawa matactwa"
Link do innego artykułu:
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=101575088(...)52261029
No właśnie. Robienie z tego osobnika 'ambasadora LGBT' (czy nawet mimowolnego sprzymierzeńca sprawy) to strzał w stopę, a nawet w lewe jądro.
Jak ktoś jest leworęczny...
No chyba nie tyle seks, co gwałty - po znarkotyzowaniu.
Link do innego artykułu:
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=101575088(...)52261029
No właśnie. Robienie z tego osobnika 'ambasadora LGBT' (czy nawet mimowolnego sprzymierzeńca sprawy) to strzał w stopę, a nawet w lewe jądro.
Schemat zawsze taki sam. Szerokość geograficzna bez znaczenia.
na pewno byłoby mniej wojen na świecie... ;-)