Podkarpacie specjalną strefą bez gender, aborcji, in vitro i eutanazji? Na taki pomysł wpadł radny sejmiku wojewódzkiego z Prawa i Sprawiedliwości, Jacek Kotula. PiS ma w sejmiku większość i jak mówią politycy: to mógłby być dopiero początek... "Marsz Równości oczywiście odbędzie się, bo konstytucja, ustawa o zgromadzeniach i orzecznictwo sądowe są po naszej stronie" - komentują w rozmowie z nami Kuba Gawron i Patrycja Pawlak-Kamińska, współorganizatorzy Marszu Równości w Rzeszowie i dodają: "panu Jackowi Kotuli przypominamy, że w kompetencjach sejmików wojewódzkich leży przede wszystkim rozdzielanie budżetowych pieniędzy oraz uchwalanie strategii gospodarczego rozwoju, a nie czuwanie nad moralnością mieszkańców".
O inicjatywie polityków Prawa i Sprawiedliwości rozpisują się prawicowe media. Chcą oni przygotować uchwałę, głoszącą, że Podkarpacie, na wzór włoskiej Werony, jest regionem "pro-life", a także mającą być sygnałem dla Polski i Europy, że Podkarpaciu przyświecają
"wartości chrześcijańskie i nie promuje się gender, eutanazji, aborcji, in vitro, seksedukacji".
"To będzie wyraz poglądów naszych i większości mieszkańców Podkarpacia. (...) Myślę, że przejdzie bez problemu, ponieważ mamy 25 na 33 radnych sejmiku. Tu są ludzie z wartościami, ludzie sumienia" - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Jacek Kotula, radny sejmiku z PiS-u. Co więcej, jest pomysł, by i inne województwa, w których PiS ma większość w sejmikach, poszły taką samą drogą.
Przypomnijmy, że w tym roku w Rzeszowie odbył się pierwszy Marsz Równości. Poprosiliśmy organizatorów i organizatorki wydarzenia o komentarz do pomysłu Kotuli. Czy uchwała taka może mieć wpływ na Marsz Równości? "Ta uchwała jest zapowiedzią wzmożonej aktywności podkarpackiego radnego Jacka Kotuli, który w tym roku biegał za nami z ordojurkowym bannerem i ustami pełnymi miłości. Za rok prawdopodobnie będzie zachęcać wojewodę, radnych miejskich i wojewódzkich do wywarcia presji na prezydenta Rzeszowa, Tadeusza Ferenca, żeby zakazał rzeszowskiego marszu" - mówią Kuba Gawron i Patrycja Pawlak-Kamińska. Podkreślają, że działania radnego mogą zmusić organizatorów do "uwzględnienia ewentualnej ścieżki sądowej w przyszłorocznych przygotowaniach". Zapewniają jednak, że Marsz Równości się odbędzie, "bo konstytucja, ustawa o zgromadzeniach i orzecznictwo sądowe są po naszej stronie".
"A panu Jackowi Kotuli przypominamy, że
w kompetencjach sejmików wojewódzkich leży przede wszystkim rozdzielanie budżetowych pieniędzy oraz uchwalanie strategii gospodarczego rozwoju, a nie czuwanie nad moralnością mieszkańców" - reasumują.
(md)
Pierwszy był w tym roku, a przyszłym napewno też bdzie ;3
No właśnie , Żydzi w USA i Izraelu prowadzą szczególną kampanię oczerniania Polaków przypisując im prawie taką samą odpowiedzialność za Holokaust jak Niemcom a zupełnie nie pamiętają o swoich żydowskich komunistycznych zbrodniarzach . Jak mówimy prawdę, to całą prawdę . Ukoronowaniem tego antypolonizmu był ten propagandowy film o polskim Holokauście wyprodukowany przez amerykańskich Żydów. Na takie kłamstwa trzeba reagować. Jeżeli 90% polaków przyznaje się do katolicyzmu to jest oczywiste ,że jakiś przestępca najprawdopodobniej jest tym katolikiem i nie trzeba tego zaznaczać, bo jest to oczywiste.
przeróżnych PnP, Sh, DD etc utyka jak zwykle tu w martwym punkcie, nie
prowadząc do żadnych uogólnień, wniosków praktycznych czy nawet impresji.
Jak słusznie zauważył, ktoś mądrzejszy ode mnie: człowiek świata produktów
jest istotą kalkulującą podwójnie: odśrodkowo i dośrodkowo. Dzięki
pierwszemu rodzajowi kalkulacji funkcjonuje w społeczeństwie i utrzymuje się
przy życiu, zdobywając środki dla trwania swej niszy prywatności. Kalkulacja
druga skłania go do wypierania ze świadomości wszystkiego tego, co obce jego
prywatności. Żadnego przebłysku, że może walka tylko o własne, słuszne ale
nie inkluzywne prawa i przyszłość, nie doprowadzi do niczego.
Tak.