Reżyser serii filmów z uniwersum "Harry'ego Pottera", David Yates, sprecyzował własne słowa z początku tego roku, kiedy wyznał, że wzmianka o homoseksualności jednej z głównych postaci filmu nie pojawi się w drugiej części serii. Czy jednak jest szansa na pierwszy wątek miłości osób tej samej płci w wielkim uniwersum czarodzieja z Londynu?
W związku z powstawaniem filmów z uniwersum "Harry'ego Pottera" z serii "Fantastyczne Zwierzęta" pojawiło się kilka kontrowersji - między innymi ta dotycząca seksualności jednej z postaci, Albusa Dumbledore'a. Autorka książek, J.K. Rowling,
w 2007 roku wywołała sensację oznajmiając, że postać jest homoseksualna. Ale ponieważ wzmianka na ten temat nie znalazła się w jej dziełach, Rowling regularnie jest oskarżana przez fanów i fanki o
queerbaiting - zachęcanie osób LGBTQ do zainteresowania danym tekstem kultury przez opowiadanie o nieheteroseksualności i niecispłciowości postaci poza samym tekstem, a w ostateczności wymazywania z niego wątków ujawniających ich seksualność i tożsamość płciową.
Na początku tego roku
David Yates, reżyser drugiej części "Fantastycznych Zwierząt", w której pojawi się zarówno młody Dumbledore, jak i jego ukochany - Gellert Grindelwald, przyznał, że
seksualność bohaterów nie zostanie w filmie przedstawiona. Przypominamy, że
w pierwszej części pojawił się wątek heteroseksualnego romansu między postaciami, które wcześniej w serii o Harrym Potterze nie występowały.
Słowa reżysera i autorki scenariusza spotkały się z falą krytyki. Do premiery "Fantastycznych Zwierząt: Zbrodni Grinelwalda" pozostał już nieco ponad miesiąc i Yates w udzielonym niedawno wywiadzie dla magazynu "Empire" wyznał, że
homoseksualność Dumbledore'a będzie w filmie "oczywista".
Reżyser powiedział: "W tym wcześniejszym wywiadzie
nie powiedziałem, że Dumbledore nie jest gejem. Jest. Ta część tej ogromnej historii, którą tworzy Jo, nie skupia się na jego seksualności, ale nie zamiatamy jej pod dywan ani nie ukrywamy jej.
Historii [romantycznej relacji] nie ma w tym konkretnym filmie, ale oczywiste jest to, że jest gejem, przez to, co widzimy".
Yates dodał: "Kilka scen, które nakręciliśmy, przedstawiają
bardzo zmysłowe momenty pomiędzy nim a młodym Grindelwaldem".
Pozostaje nam czekać i mieć nadzieję, że obok mnóstwa wątków o heteroseksualnych romansach w tej kultowej serii dane nam będzie w końcu zobaczyć jeden o miłości osób tej samej płci.
(ab)
Oj tam zaraz Pana... Normalny jestem możesz tak się zwracać ;) Twój nick o wiele lepszy ;p I nie narzekam tylko zwracam uwagę na pewien fakt :)
W jaki sposób bronią? Nie ma na świecie bogatych osób LGBT by stworzyć jakiś film? No i przecież tyle znanych osobowości was popiera. Ja wam nie bronie a wręcz macie moje poparcie ;)
W taki sam sposób, jak przez facetów kobiety mniej zarabiają, a przez białych - czarnoskórzy. To nie jest fizyka kwantowa, da się to szybko pojąć. Ale nie wiem po co dalej tracę swój czas, bo równie błyskotliwych odpowiedzi mógłby mi udzielać żuk gnojowy. On też nie miałby ochoty się dowiedzieć jak wygląda rzeczywistość, bo po co mu to? Nie jego sprawa przecież, on ma własną kulkę do toczenia.
Nie wiem co według pana znaczy termin "poparcie", ale na pewno nie jest to robienie z siebie ofiary i narzekanie pod każdym newsem, jak to te okropne elgiebety przejmują władzę nad naszym wspaniałym biało-heteroseksualnym światem i jak to tych białych heteroseksualnych strasznie uciskają.
W jaki sposób bronią? Nie ma na świecie bogatych osób LGBT by stworzyć jakiś film? No i przecież tyle znanych osobowości was popiera. Ja wam nie bronie a wręcz macie moje poparcie ;)
Co będzie w filmie a co nie decydują hipotetyczne wpływy z filmu. Dlatego Venom dostał kategorię 13 i tak mało jest filmów z kategorii R bo kasa nie będzie się zgadzać. To skoro biali hetero rządzą to niech homo też stworzą jakiś swój film kasowy serie komiksów uniwersum jakieś. Nikt nie broni. I tam niech będą postacie cis trans homo bi itd. Pewnie będzie tak wielka oglądalność że kina pękną w szwach ;))
No właśnie bronią - biali heteroseksualni szefowie dużych wytwórni filmowych. Polecam nie wypowiadać się na tematy, na które się nie ma pojęcia - życie staje się o wiele mniej problematyczne :)
Co będzie w filmie a co nie decydują hipotetyczne wpływy z filmu. Dlatego Venom dostał kategorię 13 i tak mało jest filmów z kategorii R bo kasa nie będzie się zgadzać. To skoro biali hetero rządzą to niech homo też stworzą jakiś swój film kasowy serie komiksów uniwersum jakieś. Nikt nie broni. I tam niech będą postacie cis trans homo bi itd. Pewnie będzie tak wielka oglądalność że kina pękną w szwach ;))
(...)
Ciągle źle ciągle mało a te wszystkie żądania są kierowane głównie do heteroseksualnych białych.
No i w których z wymienionych uniwersów taki wątek się pojawił? Tylko błagam, bez "Deadpoola", bo to co tam zostało pokazane, to jakiś żart - bardziej się przykładałam pisząc rozprawki w gimnazjum na kolanie 5 minut przed lekcją. "Ciągle mało" - bo ciągle NIE MA WCALE? Fajnie, że widzicie, że "rościmy" sobie różne rzeczy. Tak patrzycie, słuchacie, plujecie jadem, bo wam wolno i nic z tym nie robicie. Czas coś zrobić, żeby z tych roszczeń coś zaczęło wynikać, bo jak na razie wynika tylko ten biedny Dumbledore, i to nie do końca wiadomo czy na pewno. Heterosekualni biali mają władzę i to oni decydują o tym, co się w filmach pojawia, a co nie, więc do kogo mamy się kierować? Jacy wy biedni jesteście, jeszcze zacznie mi was być żal...
Jasne że heteroseksualnych związków też nie musi być aż tyle. Tak jak w transformers wciskanie na siłę że ktoś tam kogoś kocha wnosi tyle do fabuły że szkoda gadać. Na świecie związków homoseksualnych jest nieporównywalnie mniej niż hetero więc nie można wymagać by w każdym filmie był gej lub lesbijka. A pewnie co niektórzy mają dość bo LGBT jest dość głośną i roszczeniową poniekąd grupą. Często są tematy gdzie związki LGBT wołają o takie związki w prawie każdym filmie....uniwersum pottera marvel dc gwiezdne wojny itd. Tak samo w grach komputerowych. BioWare już w każdej większej grze wprowadza możliwość takich związków co mi nie przeszkadza no ale co za dużo to nie zdrowa. Człowiek już jest zmęczony wiecznym narzekaniem LGBT, uchodźców, muzułmanów itp. Ciągle źle ciągle mało a te wszystkie żądania są kierowane głównie do heteroseksualnych białych.
Ano istotne. I owszem, zmieni - Dumbledore i Grindelwald musieli się ze sobą zmierzyć, jak się czytało książki, to się wie, że była wojna i Dumbledore w końcu Grindelwalda pokonał w walce one on one. I chyba fakt, że był w nim zakochany, wnosi do tego wątku dość dużo, nie? Czy to, że Romeo i Julia się w sobie zakochali nie zmienia fabuły tragedii opowiadającej o konflikcie dwóch rodów? ;)
Mój ulubiony tekst - „nie w każdym filmie musi być wątek homoseksualny”. Nie musi, prawda. Heteroseksualny też nie musi. Różnica jest taka, że heteroseksualny wątek jest w KAŻDYM, homoseksualnych trzeba szukać w niszowym kinie, w filmach, które ciężko gdziekolwiek obejrzeć i o których mało kto wie. Gdzie wy macie te wszystkie filmy, w których aż się roi od homoseksualnych wątków, że tak bardzo ich już macie dość? Czy ja żyję w jakimś alternatywnym w świecie, w którym muszę na głowie stanąć żeby zobaczyć odzwierciedlenie samej siebie na ekranie w chociaż jednym dużym filmie rocznie?
Bo jeszcze wtedy bycie homoseksualistą nie było modne ;) A teraz target się rozszerza więc nie zdziwie się jak i kiedyś dowiemy się że Malfoin był złym na całym świat gejem lub Ten którego imienia się nie wypowiada xD