Aktorka potwierdza związek z Janelle Monáe?
Od dłuższego czasu w Internecie krążą spekulacje na temat tego, czy Janelle Monáe i Tessa Thompson są razem czy nie. Panie pojawiły się wspólnie w rolach swoich ukochanych w towarzyszącym nowemu albumowi Monáe filmie, a sama piosenkarka ujawniła się tuż przed premierą płyty w kwietniu. Żadna z nich do tej pory jednak ani nie potwierdziła plotek dotyczących ich rzekomego związku, ani im nie zaprzeczyła. Nadszedł czas na oficjalny coming out Tessy - w rozmowie z magazynem "Porter" przyznała, że podobają się jej zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a także opowiedziała nieco o relacji z Monáe. "Czy spoczywa na mnie odpowiedzialność, czy publicznie przyznać, że Janelle to moja osoba?".
Znana z serialu "Westworld" oraz roli Valkyrie w filmie "Thor: Ragnarok" Tessa Thompson udzieliła wywiadu Jane Mulkerrins dla magazynu "Porter", gdzie opowiadała o swojej pracy, ale też ujawniła nieco informacji o swoim życiu prywatnym.
Pod koniec kwietnia piosenkarka i aktorka Janelle Monáe wydała swój kolejny album pt. "Dirty Computer", będący celebracją kobiecości, queerowości i seksualności. Muzyce towarzyszyły teledyski oraz ponad 40-minutowy film - na ekranie
artystce zawsze towarzyszyła Tessa w roli jej ukochanej. Od pojawienia się teledysku do piosenki "Make Me Feel", który natychmiast został okrzyknięty "hymnem biseksualności", fanki i fani obu pań zaczęli spekulować, czy Janelle i Tessa nie są przypadkiem parą. Żadna z nich do tej pory ani nie potwierdziła plotek, ani im nie zaprzeczyła.
Monáe ujawniła się jako osoba queerowa w wywiadzie z "Rolling Stone" tuż przed premierą płyty.
Teraz głos w sprawie swojej seksualności zabrała sama Thompson. Mulkerrins zapytała o spekulacje wprost, na co Tessa odparła: "To trudne, bo Janelle i ja po prostu cenimy sobie naszą prywatność i obie staramy się rozgryźć, jak pogodzić chęć posiadania tej prywatności i przestrzeni z chęcią, by wykorzystywać naszą platformę i wpływ".
Aktorka przyznała, że jej rodzina jest bardzo akceptująca i z tego powodu czasami zapomina, że nie zawsze jest tak kolorowo: "Mogę brać rzeczy za pewnik przez moją rodzinę - jest taka wolna i możesz w niej być kimkolwiek zechcesz. Podobają mi się mężczyźni i kobiety. Jeśli przyprowadzę do domu kobietę - albo mężczyznę - nawet nie musimy o tym dyskutować".
Według Thompson to, w jaki sposób funkcjonuje jej rodzina, miało wpływ na jej podejście do relacji z Monáe: "To było coś, do czego podchodziłam z ostrożnością w związku z tą deklaracją wokół Janelle i mnie. Chcę, żeby wszyscy inni mieli tę wolność i to wsparcie, które ja dostaję od moich bliskich. Ale wiele osób tego nie ma. Zatem czy spoczywa na mnie ta odpowiedzialność, by o tym mówić? Czy spoczywa na mnie odpowiedzialność, by publicznie przyznać, że [Janelle] to jest moja osoba?".
Kiedy rozmówczyni aktorki wspomniała o internetowych spekulacjach i niekończących się historiach poświęconych analizowaniu każdego detalu związanego z publicznymi wyjściami Tessy i Janelle, Thompson była rozbawiona i niespeszona. Przyznała: "[Janelle i ja] bardzo się kochamy. Jesteśmy bardzo blisko, nadajemy na tych samych falach. Jeśli ludzie chcą spekulować na temat tego, kim dla siebie jesteśmy, to w porządku. Nie przeszkadza mi to".
Tessa wyznała też, że bycie częścią albumu Janelle "Dirty Computer" to był dla niej zaszczyt: "Czy to nie jest wspaniałe nagranie? Jestem taka dumna, że byłam w to zaangażowana". Oprócz tego wyznała, że płyta - mimo że wyszła zaledwie dwa miesiące temu - wywarła ogromny wpływ na osoby LGBTQ. Thompson powiedziała: "Dostaję SMS-y od znajomych, którzy piszą: 'Mogłabyś powiedzieć Janelle, że dzięki niej ujawniłem się przed rodziną?'. Myślę, że to naprawdę pomaga ludziom i prawdopodobnie ratuje czyjeś życie".
Najnowszy film Tessy "Sorry To Bother You", który jest reżyserskim debiutem rapera Bootsa Riley, będzie miał swoją światową premierę 6. lipca.
(ab)