W Los Angeles trwa jedna z największych imprez w świecie gier komputerowych, targi E3. We wtorek gameplay do kolejnej odsłony nagradzanej i chwalonej konsolowej gry "Last of Us" pokazała firma Sony. A w nim... namiętny kobieco-kobiecy pocałunek głównej bohaterki, Ellie.
Wtorek, 08.01.2019 Kolejna queerowa postać w grze Overwatch!
Środa, 12.09.2018 Tęczowe flagi w nowej grze o Spider-Manie
Poniedziałek, 08.12.2014 Czy Dragon Age to najbardziej inkluzywna gra ostatnich lat?
Piątek, 03.01.2014 Gry: najbardziej intrygująca postać i queerowa bijaktyka
Wtorek, 17.09.2013 Gry: nie taki straszny dom jak go malują
A z innej beczki, CD Projekt Red potwierdzili, że w ich najnowszej grze, Cyberpunk 2077, także pojawią się postacie o różnych orientacjach seksualnych, z którymi będzie można wejść w poważny związek uczuciowy :-)
The Last of Us to moja ukochana gra. Z niecierpliwością czekam na odsłonę drugiej części.
To, że Ellie jest niehetero, było już potwierdzone przez twórców, ale i tak ogromnie cieszy, że nie boją się otwarcie tego pokazać. Nie mogę się doczekać!
W grę jednak nie zagram. Grałam w The Last of Us i niezbyt mi się podobało. Gra jak każda inna, grało się fajnie, ale daleko mu do "arcydzieła" za jakie uważają ją fani (Za arcydzieło akurat uważam Silent Hill 2 i Spec Ops The Line ;3). Krótko mówiąc... spodziewałam się czegoś innego. Może więcej survivalu (Amunicji nie brakuje. Gdy mamy jej dużo to amunicja nie wypada z przeciwników, jak mamy jej mało to amunicja wypadnie z pierwszego lepszego przeciwnika. Jeśli mamy mało życia to Ellie potrafi nam podać apteczkę na odległość, przez ściany), może lepsze, ciekawsze charaktery postaci (Typowa nastolatka + Zimny drań który w głębi serca jest dobry... Bill mimo bycia postacią epizodyczną był jedną z najciekawszych postaci), lepsza fabuła (typowa historia o drodze). TLoU miało swoje momenty, ale według mnie hype na tą grę jest wyolbrzymiony.
Choć przyznam, że bardzo trudno mnie zadowolić. :p Nawet Cyberpunk 2077 mi się nie spodobał, głównie dlatego że jak dla mnie to samo widzieliśmy w masie innych dzieł w cyberpunkowym świecie - punki, gangi, brud, smród i ubóstwo i świat w którym nawet biedne żuliki popylają z elektronicznym okiem. Nic nowego, nic zaskakującego. Niestety, gry są produktem który trzeba sprzedać, więc nawet twórcy którzy mają warunki by w miarę bezpiecznie "eksperymentować" wolą pójść w "bezpieczną sztampę". Dlatego, mimo iż mamy 2018 rok, PS4 (a niektórzy przeczuwają nadejście PS5), ja wciąż wspominam Spec Ops The Line z PS3 - grę która miała odwagę spróbować czegoś nowego, pobawić się konwencją, być czymś więcej niż maszynowo produkowanym produktem jakich dzisiaj wiele.