Za oknem mróz, przyda się więc trochę ciepła, prawda? Łyżwiarz figurowy, Adam Rippon, brązowy medalista z Pjongczangu, umieścił w mediach społecznościowych filmik, na którym czyta list od jednej ze swoich fanek. Bo w końcu ludzie LGBT też mogą być idolami dzieciaków.
Adam Rippon nie tylko zdobył medal, ale przede wszystkim - poruszył wiele osób swoją twardą postawą wobec wiceprezydenta USA, Mike'a Pence'a.
Zaczęło się od plotek, że Pence chciał zaprosić Rippona na spotkanie w Białym Domu. Sportowiec nie pozostawił jednak złudzeń: z politykiem się nie spotka, a wszystko z powodu jego homofobicznych poglądów. W tym - także za poparcie dla tzw. terapii reparatywnych, czy podpisanie w 2015 roku (jako ówczesny gubernator Indiany) ustawy Religious Freedom Restoration Act, pozwalającej właścicielom firm, placówek detalicznych oraz organizacjom odmowy świadczenia usług ludziom LGBTQ z powodu przekonań religijnych. Pence nigdy też nie ukrywał swojej niezgody na równość małżeńską, czy zniesienia dyskryminującej żołnierzy i żołnierek LGBT zasady "don't ask, don't tell".
Na ujawnionego sportowca wylało się morze hejtu, ale jak sam podkreśla - dziękuje swoim hejterom, bo gdyby nie oni, nie dotarłby tak daleko. Bo najważniejsze to być sobą i robić swoje.
Pjongczang 2018 już za nami, ale
Rippon przypomina nam o sobie w mediach społecznościowych. Na Twitterze umieścił filmik, na którym czyta list Alexis E., pierwszoklasistki. "Kochany Adamie Ripponie. Kochamy cię. Mamy nadzieję, że wygrasz dla USA. Mamy nadzieję, że zdobędziesz złoty medal. Wiem, że robisz świetną robotę. Jesteś nie-sa-mo-wity. Rządzisz. Uwielbiam, gdy się kręcisz i jesteś blisko lodu. Powodzenia" - brzmi list od Alexis, która dodała też własny rysunek z Adamem.
Zapewniamy - dziś nic słodszego już nie zobaczycie. Adam, rządzisz.(red)
Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy,
Jako my odpuszczamy" - biła bez litości.
Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności