Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Piątek, 08.12.2017, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

To będą jego ostatnie święta...

Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (5)

Poruszająca historia Adriana i Tima

Diagnoza? Nowotwór. To było jak grom z jasnego nieba dla Adriana i jego partnera Tima. To będą ich ostatnie wspólne święta... Swoją poruszającą historią dzielą się z "BelfastLive".

Ostatnie 12 miesięcy dla Adriana McAleese'a i Tima Gougha to był koszmar. Ale pomimo bólu, cierpienia, strachu, był to najszczęśliwszy czas w życiu Adriana. 

Adrian ma nowotwór płuc. To efekt wielu lat palenia papierosów, czego nie ukrywa. Nie chce, by go żałować, nie chce litości i słów otuchy. Pomimo tego, że nie przeżyje roku, wciąż twardo stąpa po ziemi. Rak rozwijał się bez żadnych objawów. Adrian ma przerzuty do m.in. kości, wątroby i mózgu. 

Ma tylko jedno życzenie, bo jak sam podkreśla - żył jak chciał, powiedział, co chciał powiedzieć, miał pracę, którą kochał i partnera, którego również bardzo kocha. Jego życzenie dotyczy każdego z nas. 

Od diagnozy minęło już 14 miesięcy i Adrian chce, by ludzie wiedzieli, że są na świecie osoby, które chcą pomagać. Nie życzy nikomu, by zachorowali, ale jeżeli tak się stanie, niech nie odpychają innych od siebie. 

Skupia się na ludziach (lekarzach, pielęgniarkach, opiekunach medycznych) z Northern Ireland Hospice, a w szczególności siostrze Urszuli, która stała się ich oparciem, dała im nadzieję i przyniosła spokój i ukojenie skołatanych nerwów. 

Gdy lekarze powiedzieli Adrianowi, że ma raka płuc, dawali mu 6 miesięcy życia. Jak na ironię, powiedziano mu wtedy, by wrócił do domu i postarał się cieszyć resztą swojego życia z swoim partnerem, Timem. 

ZOBACZ TEŻ Ma 21 lat i walczy z rakiem, przyjaciele zrobili mu niespodziankę Na Pride in London


Swój pogrzeb ma zaplanowany, w końcu przez lata pracował jako event manager w Muzeum Titanica w Belfaście. Tim jest przerażony, ale Adrian o wszystko chce zadbać - dokupił już kubków, by nie brakło podczas stypy. Wybrał trumnę, zatrudnił eksperta od uroczystości pogrzebowych. 

Parę miesięcy temu nagle zmarła jego matka. Gdy o tym myślał, Adrian doszedł do wniosku, że jest w komfortowej sytuacji - ma czas na pozamykanie wszystkich spraw i zaplanowanie swojego pogrzebu. 

Kiedy już wszystko załatwił, postanowił, że teraz postara się żyć. Z pomocą lekarzy i pielęgniarek stara się każdego dnia, a tak naprawdę uczy się tego. Tim i Adrian są spokojni i pogodzeni z losem. 

"Po roku jesteśmy już spokojni, mamy plany na przyszłość, i chociaż jestem smutny, że po 17 latach wspólnego życia, będę musiał opuścić Tima, jesteśmy szczęśliwi i każdą chwilę razem traktujemy jak błogosławieństwo" - powiedział dla "BelfastLive".

Para planuje spędzić wspólnie prawdopodobnie ostatnie Święta Bożego Narodzenia tylko z dwoma psiakami. 

(ar)

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (8)
skosna monika21jak dj- dawidm1997r maxoku kierownik2
Nie podoba mi się (1)
florek
Komentarze (5)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
QUEER
12.12.2017 9:17 QUEER dodane przez Facebooka
:-(
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
11.12.2017 22:28 MarcinSw
DJ_:
Moja matka usłyszała, że ma pół roku życia w kwietniu 2010 r. Żyje do dziś. Lekarz, który jej to powiedział, zmarł 2 lata później na wylew. Życie ♥ (...)

Trochę to zabrzmiało, jak "ha, dobrze mu tak!" i strasznie mi się to nie spodobało. Diagnoza nie jest jednoznaczna. To nie wyrok. Organizm może zadecydować inaczej, a wydanie takowej należy do zadań lekarza. Cieszę się, że Twoja mama żyje, ale nie wiem czy takie chore "szturchanie" zmarłego lekarza jest na miejscu. Co do artykułu: świetnie, że doceniają lata, które razem przeżyli i że mężczyzna jest świadomy błędu, który go do tego doprowadził. Ważne, że są razem i się wspierają. Jeden będzie na drugiego czekał, a czekanie też jest przecież piękne (mimo wszystko).
cytuj zgłoś 1 0
DJ_
10.12.2017 0:17 DJ_ (38) B-c
Moja matka usłyszała, że ma pół roku życia w kwietniu 2010 r. Żyje do dziś. Lekarz, który jej to powiedział, zmarł 2 lata później na wylew. Życie ♥
Na pewno o wiele łatwiej jest usłyszeć takie słowa, jeśli ma się przy sobie drugą osobę. Ja, niestety, jeszcze nie mam, ale wierzę, że się to zmieni.
cytuj zgłoś 2 1
Pest
09.12.2017 21:01 Pest (31) Kraków
florek:

Każdy, kto wie, o czym mówię, rozumie do jak bardzo niebezpiecznej sytuacji dochodzi. I on faktycznie umrze za te 6 miesięcy, bo wszyscy od niego tego oczekują - włącznie z nim samym.


To trochę bardziej skomplikowane.
Na pewno masz rację z tym, że nastawienie pacjenta ma ogromne znaczenie. Z tym nawet nie zamierzam dyskutować.
Problem polega na tym, że niektóre choroby po prostu są nieuleczalne i zabijają w bardzo szybkim tempie. Okrutne byłoby oszukiwanie pacjenta, że wszystko jest w najlepszym porządku i powinien liczyć na wyzdrowienie, kiedy jest praktycznie pewne, że zginie w ciągu kilku następnych miesięcy - a warto brać pod uwagę, że lekarz nie przepowiada z kart, tylko stara się najprecyzyjniej ustalić rokowania na podstawie wyników badań, obrazujących spustoszenia dokonane w organizmie i tempo kolejnych zmian.
Myślę, że najlepsze, co można zrobić dla umierającego człowieka, to pomóc mu przygotować się do śmierci, pomóc pozałatwiać niezakończone sprawy. Gdyby zamiast tego sztucznie utrzymywać go przy nadziei na wyzdrowienie, świadomość nadchodzącej śmierci dotarłaby do niego najpewniej dopiero wtedy, kiedy jego zdrowie uległoby drastycznemu pogorszeniu - a wtedy mogłoby mu zwyczajnie zabraknąć sił, by zatroszczyć się o domknięcie wszystkich niezakończonych rozdziałów w życiu.
Osobiście chciałbym przed śmiercią mieć możliwość pożegnania się z bliskimi, naprawienia błędów, być może zrobienia rzeczy, do których zawsze brakowałoby mi odwagi. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy odbierać tę szansę innym.
cytuj zgłoś 6 0
florek
08.12.2017 12:41 florek (43) Warszawa
"Gdy lekarze powiedzieli Adrianowi, że ma raka płuc, dawali mu 6 miesięcy życia"
- tak lekarze są bogami i jasnowidzami i wiedzą, co się stanie za 6 miesięcy.
To jest kryminał mówić ludziom takie rzeczy! Powinno być to karane z urzędu.

Przestrzegam - Tak właśnie działa programowanie rzeczywistości. Facet zamiast myśleć o wyzdrowieniu programuje się na śmierć. Prawo przyciągania - to prawo zintensyfikowanego działania. Dla niego celem stało się "umrzeć" i robi wszystko co w jego mocy, aby plan zrealizować.
Każdy, kto wie, o czym mówię, rozumie do jak bardzo niebezpiecznej sytuacji dochodzi. I on faktycznie umrze za te 6 miesięcy, bo wszyscy od niego tego oczekują - włącznie z nim samym.
cytuj zgłoś 0 8
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Adrian McAleese Belfast Boże Narodzenie Choroba Adriana McAleese'a Lifestyle Northern Ireland Hospice opieka paliatywna rak płuc śmierć Społeczeństwo Tim Gough Urszula Wielka Brytania związki jednopłciowe
Powiązane
Obraz Środa, 10.04.2019 Urodzinowe oświadczyny queerowej pary Obraz Czwartek, 07.12.2017 Tom Daley wciąż interesuje się... kobietami? Obraz Wtorek, 19.09.2017 Nie wyobrażamy sobie życia bez siebie Obraz Poniedziałek, 28.08.2017 Gejowskie zaręczyny (lista) Obraz Środa, 02.08.2017 Tom Daley chce mieć dziecko
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się