W lipcu donosiliśmy, że kultowy serial o i dla kobiet kochających kobiety, "Słowo na L", wraca. Już wiadomo, kto zostanie showrunnerem sequela. A raczej showrunnerką...
Tak, to wszystko prawda: "Słowo na L" wraca dzięki stacji Showtime! Z Ilene Chaiken, Jennifer Beals, Kate Moennig i Leishą Hailey jako producentkami. Znane nam aktorki mają też pojawić się w serialu jako
"łącznik" między tym, co wielbicielki "Słowa na L" znają, a nowymi bohaterkami, które mają prezentować problemy i życie nowego pokolenia. Bo sequel ma dziać się osiem lat po oryginalnej produkcji.
"The Hollywood Reporter" doniósł, że
Showtime znalazł showrunnerkę produkcji - czyli najważniejszą osobę na serialowym planie. Coś w stylu producentki, ale mającej też artystyczną pieczę nad wszystkim. Zostanie nią scenarzystka i dramatopisarka,
Marja-Lewis Ryan.Ujawniona Ryan, która ma na koncie m.in. nagrodę L.A. Drama Critics Circle za film "The Four-Faced Liar", napisała też scenariusz do nowej odsłony "Splash". "Ilene i oryginalny skład "Słowa na L" pozwalają mi wierzyć, że mój głos będzie miał znaczenie. Jestem bardzo podekscytowana możliwością wprowadzenia w kolejne pokolenie różnorodnych queerowych ludzi. Nie mogę sobie wyobrazić lepszego czasu na ten serial" - powiedziała Ryan.
Wciąż trwają poszukiwania scenarzystki - chociaż mnóstwo mniej lub bardziej znanych nawet za darmo zaoferowało Showtime współpracę.
Przypomnijmy, że "
The L Word" był emitowany miedzy 2004 rokiem a 2009. Twórczynią była właśnie Ilene Chaiken, która teraz jest producentką serialu „Imperium”.(md)