Nicolas Chinardet nie chce, by nazywano go gejem, ale androfilem. Uważa, że reprezentuje dużą liczbę mężczyzn, którzy kochają innych mężczyzn, a których określenie "gej" nie satysfakcjonuje i - wg nich samych - nie określa. Co wy na to?
Wtorek, 21.06.2022 Jestem side i nie jestem prawiczkiem: pojawiła się nowa opcja w popularnej aplikacji randkowej
Czwartek, 09.09.2021 Benedict Cumberbatch o (kolejnej) roli geja: Czy musimy tłumaczyć się z naszej historii seksualnej? Nie sądzę.
Środa, 06.05.2020 Nicki Minaj śpiewa, że "kiedyś była bi, a teraz jest hetero"
Czwartek, 26.03.2020 Anita Lipnicka śpiewa o tolerancji w utworze "Tęczowa"
Wtorek, 22.10.2019 Miley Cyrus: nie musicie być homo, na świecie są dobrzy faceci, musicie ich tylko znaleźć
po pierwsze rakotwórcza poprawność polityczna
Zgodnie z poprawnością polityczną (w swojej skrajnej formie) ma prawo nazywać siebie jak chce i wymyślać swoje własne szufladki, definiujące jego styl, gust i sposób życia, a inni mają to tolerować, albo są nietolerancyjnymi świniami. Oczywiście należy z tym walczyć, żeby nie wprowadzać chaosu.
po drugie problem definicji
jeśli środowisko lgbt to po prostu wszyscy ludzie L, G, B i T to gej jest członkiem środowiska lgbt.
ale jeśli środowisko lgbt to też polityka i kultura, to nie każda osoba lgbt musi czuć się jej członkiem, z różnych powodów - najczęściej politycznych.
Nie trzeba być homofobem żeby czuć, że środowisko do nas nie pasuje, albo my do niego. Poza tym to też nie jest tak że trzeba w środowisku lgbt lubić wszystko albo nic.
ten gostek szuka dziury w całym. zamiast po prostu zaakceptować fakt, że jedno wyrażenie, np. gej albo środowisko lgbt może mieć kilka znaczeń, to woli wymyślać własne szufladki i pokazywać swój butthurt. oczywiście to zwykły atencjusz szukający poklasku u innych głupków
Może nazywaj się SAMCOŁOŻNiKIEM ? Haha !
Pan X chce być nazywany androfilem. Spoko. Pewnie mu pasuje bo jest mało znane, a więc neutralne. Do czasu. Bo jak to określenie się upowszechni, to nie ma żadnej gwarancji, że nie nabierze negatywnego określenia. Np takiego:
Androfil - mężczyzna orientacji homoseksualnej o konserwatywnych poglądach, który uważa, że homofobiczne zachowania heteroseksualnej większości są sprowokowane przez obnoszenie się swoim gejostwem przez zniewieściałych gejów na paradach oraz przez drag queen. Androfil ma w zwyczaju krytykować przegiętych i transy licząc naiwnie na przypodobanie się heteroseksualistom.
Czy jeśli jestem agenderem, którego pociągają agendery, to znaczy, że jestem hetero? :)
Zatem proponuje:
androfilny mężczyzna - ten który libido skierowane ma w stronę mężczyzn (inaczej homoseksualny mężczyzna)
androromantyczny mężczyzna - ten który zakochuje się w mężczyznach (inaczej homoromantyczny mężczyzna)
natomiast mężczyzne androfilnego i androromantycznego określiłbym jako gej. Obie cechy na zawsze występują razem. Słowo gej dla mnie to szersze pojecie.