Gejowski ślub w zwiastunie dodatku
Już w listopadzie świat gry The Sims 4 powiększy się o czworonożnych przyjaciół. W sieci pojawił się zwiastun dodatku "Psy i koty", a w nim... Gejowskie wesele!
Wydawana przez Electronic Arts gra The Sims jest jedną z najpopularniejszych w historii - wirtualne ludziki, simy, mają rzesze swoich wiernych fanów i fanek.
Gra od początku stawia też na różnorodność: w kolejnych częściach The Sims mogliśmy nie tylko łączyć się w pary jednopłciowe, ale także wstępować w małżeństwa i zakładać tęczowe rodziny. Nie inaczej było w The Sims 4.
W listopadzie swoją premierę będzie miał dodatek do gry, "Psy i koty". Jak dowiadujemy się z opisu: "Nowe, potężne narzędzie Stwórz Zwierzaka pozwala Ci dostosować wszystkie cechy psów i kotów – od wyjątkowego wyglądu po cechy zachowania. Po raz pierwszy w historii serii możesz też ubierać zwierzaki w wyraziste stroje! Ci wspaniali, wierni towarzysze odmienią życie Twoich Simów na wiele nowych sposobów. Lecz zwierzęce dolegliwości i prowadź własną klinikę weterynaryjną w pięknym nadmorskim świecie, w którym na Twoich Simów i ich zwierzaki czeka mnóstwo nowych atrakcji".
Jak się okazuje EA potrafiło i w takim dodatku dać widzialność społeczności LGBT: w zwiastunie pojawia się gejowski ślub, a nawet i... tęczowa piłeczka.
(md)
nie ma LGBT - źle, przemilczenie, dyskryminacja
jest LGBT - źle, skok na kasę, darmowa reklama
Kurde, jasne że firmy robią to dla kasy (no szok), ale przy okazji przysługują się naszej sprawie jako "efekt uboczny" co jest bardzo na plus.
Uważam, że duży wpływ na zmniejszenie postaw homofobicznych ma popkultura, zwłaszcza seriale z postaciami LGBT. Jeśli jakaś gra pozwoli heterykom oswoić się z LGBT lub pozwoli osobom LGBT zaakceptować swoją inność, to dla mnie jest to duży plus.
Nie wiem w jakim jesteś wieku, ale ja pamiętam czasy kiedy wątków LGBT nie było w grach i kreskówkach, a w filmach bardzo rzadko i raczej w pobocznym, negatywnym i stereotypowym wydaniu. Widzialność ma duże znaczenie w dążeniu do równouprawnienia.
Nie ma emancypacji, bez niezależności finansowej. Aby doszło do poprawy sytuacji osób LGBT, to musimy być zauważeni (i docenieni) przez firmy jako konsumenci, a przez polityków jako wyborcy. Mnie nie interesuje szczerość intencji polityka. Jeśli polityk będzie skuteczny i będzie walczył o moje sprawy, to mało istotne czy robi to szczerze czy dlatego, aby wygrać kolejne wybory. I biznes i politycy muszą mieć świadomość, że gdy zaczną mówić i robić rzeczy homofobiczne, to stracą klientów i wyborców. A odwrotnie będzie, gdy będą "LGBTfriendly".
PS. Stwierdzenie, że firmom zależy na kasie, to taki banał nad banałami, odkrycie Ameryki. Po to powstają firmy, aby zarabiać kasę, więc nie pisz oczywistych oczywistości. Jak napiszesz, że "2+2=4", to nie zrobisz wrażenia nawet na przedszkolakach. To trochę tak jak chwalenie, że umie się liczyć do 10, zna dni tygodnia i samemu wiąże się sznurowadła.
Po prostu nie podniecałbym się tym że w grze jest gejowski ślub a piłeczka jest tęczowa. Czy ten News jest aż tak ważny żeby o nim w ogóle wspominać?
Nie ma emancypacji, bez niezależności finansowej. Aby doszło do poprawy sytuacji osób LGBT, to musimy być zauważeni (i docenieni) przez firmy jako konsumenci, a przez polityków jako wyborcy. Mnie nie interesuje szczerość intencji polityka. Jeśli polityk będzie skuteczny i będzie walczył o moje sprawy, to mało istotne czy robi to szczerze czy dlatego, aby wygrać kolejne wybory. I biznes i politycy muszą mieć świadomość, że gdy zaczną mówić i robić rzeczy homofobiczne, to stracą klientów i wyborców. A odwrotnie będzie, gdy będą "LGBTfriendly".
PS. Stwierdzenie, że firmom zależy na kasie, to taki banał nad banałami, odkrycie Ameryki. Po to powstają firmy, aby zarabiać kasę, więc nie pisz oczywistych oczywistości. Jak napiszesz, że "2+2=4", to nie zrobisz wrażenia nawet na przedszkolakach. To trochę tak jak chwalenie, że umie się liczyć do 10, zna dni tygodnia i samemu wiąże się sznurowadła.