O swoim udziale w programie "Hell's Kitchen - Piekielna kuchnia", reakcjach na coming out oraz o radach dla początkujących kucharzy i kucharek mieliśmy okazję porozmawiać z Katarzyną Gają, uczestniczką show stacji Polsat.
Katarzyna napisała do nas pod koniec lutego - poinformowała, że jest uczestniczką programu "Hell's Kitchen", ujawnioną lesbijką i poprzez swój udział w programie chce jakoś
pomóc polskiej społeczności LGBT. "Mam 28 lat, patrząc parę lat wstecz to nie mówiło się głośno o lesbijkach, dużo osób było w szafie, był z tym problem. Są też kobiety i mężczyźni ze społeczności LGBT, którzy żyją zaściankowo: w tym swoim malutkim społeczeństwie, albo też w mniejszych miasteczkach, gdzie boją się przyznać do tego kim są. Chciałam pokazać, że to nie jest takie trudne, jest rodzina, owszem, są różne sytuacje, ale w momencie, w którym człowiek nie żyje w zgodzie ze sobą to się po prostu męczy. To wszystko zaczyna się napiętrzać, a człowiek zaczyna być coraz bardziej zamknięty w sobie zamiast się otworzyć na świat i powiedzieć: cholera, jestem jaki jestem, pokochajcie mnie takiego, a nie negujcie. Nie oceniaj mnie jako geja, lesbijki, ale jako człowieka" - mówiła w rozmowie z naszym portalem w marcu.
Kasi w programie już nie ma, ale w rozmowie z nami podkreśla, że dzięki "piekielnej kuchni" jeszcze bardziej pokochała swój zawód. "Wrażenia bardzo pozytywne, na pewno otworzył mi głowę na nowe pomysły. Człowiek dalej chce brnąć w to co robi, jeszcze bardziej pokochałam mój zawód, który jest moją kochanką - można tak powiedzieć!" - mówi Kasia.
Reakcje na coming out? "Raczej pozytywne. Wydaje mi się, że ludzie nie lubią obłudy, kłamstwa. Dla mnie lepiej było powiedzieć: tak jestem lesbijką i jestem z tego dumna. Nie mam zamiaru tego kryć. Inni ludzie albo mnie pokochają za szczerość, albo znienawidzą, że mam inną orientację, albo polubią za to kim jestem" - mówi Kasia, dodając, że uczestnicy programu też podeszli do niej pozytywnie, "zwłaszcza chłopacy hetero, którzy znaleźli we mnie fajnego kumpla".
Zobaczcie krótką rozmowę z Kasią:
(red)
Tak, tylko w jakim ty kraju żyjesz że myślisz że bez takich akcji coś się zmieni, jak nie będziemy dawać o sobie znaku że "helou jesteśmy tu i jesteśmy tacy jak wy", to nic się nie zmieni. A dobrze nie jest bo sama doświadczam tego na co dzień, więc nikt mi nie wmówi że w Polsce jest tolerancja bo NIE MA!
Owszem nie ma tolerancji, zgadzam sie. Natomiast nadal uwazam, ze orientacja nie jest czyms czym nalezy sie chwalić bo dążymy do sytuacji kiedy bedzie sprawa nieistotna. Nie chwale sie, ze jestem brunetka ani sie tego nie wstydzę. Analogicznie mysle o orientacji.
Tak, tylko w jakim ty kraju żyjesz że myślisz że bez takich akcji coś się zmieni, jak nie będziemy dawać o sobie znaku że "helou jesteśmy tu i jesteśmy tacy jak wy", to nic się nie zmieni. A dobrze nie jest bo sama doświadczam tego na co dzień, więc nikt mi nie wmówi że w Polsce jest tolerancja bo NIE MA!
Ale nie ma za co dziękować po prostu taka jestem ;-)
Bardzo chętnie! Na 20. lecie portalu opisujemy ostatnio Wasze historie, więc namawiamy i czekamy ;)