"Myślę, że w 2020 roku prezydentem będzie Robert Biedroń. Po okresie konserwatyzmu i prezydenta, który jest bardzo na prawo, przyjdzie pora na prezydenta, który będzie bardziej liberalny" - powiedział w radiu RMF FM Aleksander Kwaśniewski.
Były prezydent odpowiadał na pytania słuchaczy. Zapytany o kolejnego prezydenta Polski, Aleksander Kwaśniewski powiedział, że
jego zdaniem zostanie nim Robert Biedroń. "Następny prezydent Polski to będzie człowiek z pokolenia internetowego dzieci sieci. Bronisław Komorowski przegrał m.in. dlatego, że nie zauważył fenomenu młodych ludzi, którzy czytają Twittery i Facebooki" - przyznał polityk.
Po ogłoszeniu wyników zeszłorocznych wyborów prezydenckich, Robert Biedroń napisał na Facebooku: "Dzisiaj przegrała nowoczesna Polska. Bez względu na wynik. Prezydent przyszłości zostanie wybrany za 5 lat. Damy radę!". Wpis został bardzo entuzjastycznie przyjęty przez internautów i internautki, a wiele osób odebrało go jako wezwanie do zachęty, by obecny prezydent Słupska startował w kolejnych wyborach prezydenckich.
Wątpliwości nie mieli też nasi czytelnicy: w naszej sondzie ponad 72 proc. osób zagłosowało za tym, że Robert Biedroń będzie kolejnym prezydentem Polski.Przypomnijmy, że rok temu Kwaśniewski mówił, że
są ważniejsze rzeczy niż związki partnerskie. "W sprawie związków partnerskich, choć osobiście nie mam nic przeciwko nim, uważam, że Polacy nie dojrzeli do zaakceptowania zmiany, jaką wprowadzili u siebie Hiszpanie czy Brytyjczycy. Jako prezydent w 2015 roku zająłbym się nie związkami partnerskimi, tylko innym, wymagającym natychmiastowego działania tematem" - podkreślał w rozmowie z "Newsweekiem".
(red)
Problem z czym? Wyrażaj się jaśniej.
I pomimo całej sympatii do Biedronia to wątpię by mu się powiodło, niestety.
Po pierwsze, Biedroń musiałby wyprowadzić finanse Słupska na prostą co nie jest łatwe, a już na pewno nie do załatwienia w ciągu jednej kadencji. Jeśli zostawi Słupsk z nierozwiązanymi kłopotami na rzecz kandydowania na prezydenta RP, to będzie to źle postrzegane.
Po drugie, jeśli kryzys migracyjny w Europie nie zostanie rozwiązany i będę się utrzymywać nastroje antyimigranckie, to taki polityk proimigracyjny jak Biedroń, ma małe szanse na wygraną.
Masz rację... Chociaż lubię Biedronia nie chciałabym go na prezydenta Polski. Obawiałabym się, że zapraszałby uchodźców jak Merkel.
I owe "dzieci sieci", o zgrozo, mają często prawo do głosowania.
Taka historia: "A, zagłosuję na X, tak dla jaj."
... i X przedarł się dość wysoko.
"Dzieci sieci" się bawią.
A do tego dochodzą osoby nie słuchające co się do nich mówi, nie patrzące na to, co się dzieje. Klapki na oczy i do przodu.
Będą zawsze w "moherowych beretach" stać twardo za kimś, kto odbiera im pieniądze i zdrowy rozum.
Również
Smutno potwierdzam diagnozę.
Obawiam się, że masz rację
Popieram!
Nie popieram, trzeba walczyć o każdą jednostkę, choć większość przepadnie...
AM
Nie gorzej niż Dudopis. A czemu pytasz?
a masz z tym problem?
Nie gorzej niż Dudopis. A czemu pytasz?