"Nie musiałam ujawniać się przed rodzicami. Oni zawsze wiedzieli. Nie musiałam też ujawniać się przed przyjaciółmi. Wszyscy zawsze wiedzieli, ja też zawsze wiedziałam" - powiedziała Eliot Sumner, polskim wielbicielom i wielbicielom muzyki znana też zapewne jako I Blame Coco, córka Stinga i Trudie Styler. Eliot, która od dwóch lat spotyka się z kobietą, przyznała też, że nie utożsamia się z jakąś konkretną płcią.
Wtorek, 14.09.2021 Nowe show Rihanny, a w nim queerowe ikony: Troye Sivan, Ricky Martin, Jeremy Pope i inni
Wtorek, 31.08.2021 Gigi Goode, gwiazda "RuPaul Drag Race", ujawniła się jako niebinarna osoba transpłciowa
Piątek, 03.04.2020 Sam Smith przekłada wydanie nowej płyty i zmienia jej nazwę
Czwartek, 18.04.2019 Kampowa sesja zdjęciowa Ezry Millera i Keiynana Lonsdale'a przed galą MET
Piątek, 14.09.2018 Queerowym okiem o popkulturze
Najlepsze podejście do tej kwesti reprezentuje moim zdaniem nie tumblr(genderqueer, genderfluid, fluidflux, demisexual ewwww co to za bzdury?) a strony takie jak fetlife albo okcupid. Nie tylko podają one zróżnicowaną ale w miare możliwą "do ogarnięcia" liczbe opcji(fetishist, androgynous, etc.) ale także umożliwiają zaznaczenie kilku płci bądź orientacji naraz, w celu doprecyzowania.
Myślę, że tędy droga.
Wymyślasz na siłę. Na fetlife możesz wybrać genderqueer i genderfluid. Na okcupid też. Mało tego, na okcupid masz takie "ewwww co to za bzdury" jak two spirit. Więc nie za bardzo widzę różnicę między tumblrem a ww. portalami. Może tylko taką, że na tumblr panuje wesołe słowotwórstwo a co bardziej progresywne portale po prostu starają się nadążyć.
Tworzenie nowych nazw i definicji na tożsamości/orientacje/płcie/upodobania jest na obecnym etapie rozwoju społeczno-kulturowego bardzo potrzebne. Queerowanie heteronormy, każdy ma swoją szufladkę (przytulną i wygodną, dopasowaną, niewykluczającą) itp. itd. Celem jednak powinien być świat bez płci i orientacji.
Potrzebujemy większej ilości płci, i większej ilości nazw na preferencje seksualne.
Consider the following:
1. Jest biologiczny m któremu podobają się tylko dziewczęcy chłopcy i transwestyci, ale nie transeksualiści i nie kobiety i nie reszta m
2. Jest trans k której podobają się tylko czarni mężczyźni i białe kobiety
3. Jest trans m którego pociągają tylko inni m transi
4. Jest biologiczna k której podobają się tylko m i k, ale nie transi
5. Jest bio m którego pociągają tylko kobiety i transkobiety
Zgodnie z trójorientacyjną narracją, wszyscy ci wyżej wymienieni ludzie, pomimo ogromnych róźnic które ich dzielą, są "bi".
Biseksualizm to parasolkowe określenie, w które łapani i zamykani są wszyscy, ktrórzy "nie pasują" do dwóch pozostałych kategori. A przecież i w obrębie hetero i homo jest ogromne zróźnicowanie gustów i upodobań
Najlepsze podejście do tej kwesti reprezentuje moim zdaniem nie tumblr(genderqueer, genderfluid, fluidflux, demisexual ewwww co to za bzdury?) a strony takie jak fetlife albo okcupid. Nie tylko podają one zróżnicowaną ale w miare możliwą "do ogarnięcia" liczbe opcji(fetishist, androgynous, etc.) ale także umożliwiają zaznaczenie kilku płci bądź orientacji naraz, w celu doprecyzowania.
Myślę, że tędy droga.
A tymczasem na polskich stronach podobnego typu, mamy co najwyżej trzy orientacje i trzy płcie, przy czym ta trzecia to jakaś tajemnicza "inna".
kek
Też zawsze wiedziałam, od pierwszej piosenki usłyszanej w R.I.P. Esce Rock (tak wiem że funkcjonuje w internecie i stolicy, ale dla mnie to tak jakby tego radia już nie było)
Do tego właśnie powinno się dążyć. Prawnie i społecznie-kulturowo.
Zauważyłam, że etykietek najbardziej nie lubią biseksualiści, hermafrodyci i transwescyci... Ja lubię etykietki, bo po co mam marnować czas na poznawanie nieodpowiednich osób? Jak ktoś deklaruje się jako bi to go sobie odpuszczam.
co za homofobiczny bullshit. serio, tracę czasem wiarę w ten kraj.