"Tak, jestem kobietą, chociaż niektórzy ludzie widzą to inaczej, widzą mnie jako faceta. Ale moje serce i dusza i wszystko co robię w życiu są kobiece" - powiedział w godzinnej rozmowie z Diane Sawyer Bruce Jenner, lekkoatleta, wieloboista (mistrz olimpijski z 1976 roku), były mąż Kris Jenner, członek rodziny Kardashianów.
W 1976 roku, podczas igrzysk w Montrealu Jenner poprawił (swój własny) rekord świata i zdobył zloty medal w wieloboju. Pod koniec lat 70. i w latach 80. sportowiec stał się telewizyjną osobowością, a także twarzą i rzecznikiem jednych z najpopularniejszych w USA płatków śniadaniowych. Występował w filmach i serialach, a także w wielu programach w stylu reality show.
Kilka lat temu, wraz z żoną i przybranymi dziećmi wystąpił też w bardzo popularnym programie "Z kamerą u Kardashianów". W 1991 roku Jenner poślubił Kris Kardashian (matkę Kim, Khloe, Kourtney i Roba), z którą ma dwójkę dzieci (sportowiec był poprzednio żonaty dwukrotnie - ma łącznie szóstkę dzieci), para rozwiodła się w 2014 roku.
Plotki i spekulacje o transpłciowości Jennera krążyły od wielu miesięcy - tabloidy nie dawały byłemu sportowcowi spokoju. Bruce przerwał milczenie w szczerej i godzinnej rozmowie z Diane Sawyer. Sportowiec przyznał, że jego tożsamość płciowa od dziecka wprawiała go w zakłopotanie. "Wyobrażałem sobie Boga, który tworzy mądrego dzieciaka z wszystkim co trzeba, ale który też mówi: chwila, dajmy mu coś z czym będzie musiał sobie poradzić. Dajmy mu duszę kobiety" - mówił Jenner dziennikarce. Jenner przyznał, że już w latach 80. rozpoczął terapię hormonalną, ale ją przerwał. O jego "drodze do samoakceptacji" wiedziała też najbliższa rodzina, w tym dzieci: "wszyscy bardzo płakali, ale tylko dlatego, że bali się, iż ktoś mnie skrzywdzi. Bardzo mnie wspierali".
"Nie jestem dziewczyną w męskim ciele. Nie cierpię tego. Jestem po prostu osobą, oto kim jestem. Mój mózg jest bardziej kobiecy niż męski. Wiem, że trudno to ludziom zrozumieć, ale taki już jestem" - podkreślał Jenner.
ABC Breaking US News |
US News VideosSportowiec zaznaczył też, że chce, by na razie określać go męskimi zaimkami i używać imienia Bruce. Coming out Jennera skomentowała w mediach społecznościowych rodzina Kardashianów. "Jestem z ciebie dumna Bruce!" - napisała Khloe Kardashian, a Rob dodał: "Zawsze byłeś dla mnie autorytetem, teraz jeszcze bardziej. Kocham Cię Bruce". Głos zabrała także była żona, Kris: "Nie tylko mogłam nazywać go mężem przez 25 lat i ojcem moich dzieci, teraz mogę nazywać go też moim bohaterem".
(red)
masz rację i rzeczywiście nie ma sensu w to brnąć, przecież nie zależy mi na tym, żeby kogokolwiek urażać. będę pamiętać zatem, żeby posługiwać się pełnymi formami.
" Lezbijka"?
Nie lubię analfabetyzmu.
Lezbijkę można jeszcze wybaczyć. Faktycznie to może być literówka, zwłaszcza, że s jest na klawiaturze blisko z. Gorzej z "lezbą" tutaj już nie pomoże żadne zasłanianie się dysleksją, ponieważ jest to określenie pejoratywne, negatywne oraz obraźliwe, damski odpowiednik "pedała".
jesli nawiązujesz do użytej przeze mnie parę wpisów wcześniej "lezby" to chciałem tylko pokazać że to podobny skrót do "transów" i ze "transy" mogą zostac potraktowane tak samo negatywnie jak "lezba" ale wydwało mi sie że można to wywnioskować bez rozpisywania na punkty ;)
Możesz uważać mnie za "bardzo leniwego" i "mało ambitnego" a ja mogę mieć (i oczywiście mam) to w "dużym poważaniu" Udowadniać ze jest inaczej nie zamierzam bo z doswiadczenia wiem że ty swojego zdania raczej nie zmienisz a i temat artykułu jak i komentarzy pod nim z moją dysleksja ma niewiele wspólnego. Pozdrawiam :)
" Lezbijka"?
Nie lubię analfabetyzmu.
Lezbijkę można jeszcze wybaczyć. Faktycznie to może być literówka, zwłaszcza, że s jest na klawiaturze blisko z. Gorzej z "lezbą" tutaj już nie pomoże żadne zasłanianie się dysleksją, ponieważ jest to określenie pejoratywne, negatywne oraz obraźliwe, damski odpowiednik "pedała".
" Lezbijka"?
Nie lubię analfabetyzmu.
Na prawde, tylko jeden błąd znalazłaś? ;) W moich wpisach jest ich myślę całe mnustwo- jestem dyslektykiem (i tak, wiem o czyms takim jak autokorekta ale na ubuntu szwankuje i dla tego pisze jak pisze czyli czasem wręcz nie po polsku ;) )
ja też nie mam problemu, napisałam "transy" tak po prostu, bo SKRÓTY to naturalna część naszego językowego życia, a ten nie jest w ogóle nacechowany, jest za to mniej oficjalny i bardziej "oswajający" niż wielkie medyczne "osoba transseksualna". natomiast jako że jakaś kosmiczna liczba ludzi ma tutaj z tym problem, to będę tak mówić zawsze, bo sorry, ale przydałoby się co niektórym zdjąć koronę z głowy i zacząć rozróżniać, kiedy są obrażani, a kiedy zwraca się do nich przyjazna osoba z ICH środowiska.
Wierzę ze ty nie miałas złych intencji ale sama widzisz jaka się dyskusja w związku z tym wywiązała w zwiasku z tym widać że niektóre osoby transeksualne nie chca być nazywane transami, więc dla czego tego nie uszanowac tylko brnąć dalej. Osoby transseksualne i biseksualne (które ty nazywasz biseksami) są w "naszym środowisku" często dyskryminowane (tak, nie przejęzyczyłem się: w naszym środowisku) więc moga być wrazliwe na tym punkcie i nie na zasadzie korony na głowie czyli wywyższania się.
ja też nie mam problemu, napisałam "transy" tak po prostu, bo SKRÓTY to naturalna część naszego językowego życia, a ten nie jest w ogóle nacechowany, jest za to mniej oficjalny i bardziej "oswajający" niż wielkie medyczne "osoba transseksualna". natomiast jako że jakaś kosmiczna liczba ludzi ma tutaj z tym problem, to będę tak mówić zawsze, bo sorry, ale przydałoby się co niektórym zdjąć koronę z głowy i zacząć rozróżniać, kiedy są obrażani, a kiedy zwraca się do nich przyjazna osoba z ICH środowiska.
co jest złego w słowie "trans"? używam go tak jak słowa "biseks". nie wiedzę sensu pisania za każdym razem "transeksualista", "osoba transseksualna", "osoba transseksualna z k/m, m/k". nie czepiajmy się
A co jest złego w słowie lezba, przecież to skrót od lezbijka?... też nie lubie takiej walki ze słowami ale jednak różnica miedzy "transy" a "osoby transeksualne" jest; może nie od razu obraźliwe ale traktujace mało poważnie, dyskredytująco juz owszem. I dla czego nie widzisz sensu w stosowaniu pełnych nazw, za długie, z lenistwa? Ja zawsze pisze gej, lezbijka, osoba transseksualna... i nie mam z tym problemu.
Przepraszam bardzo, ale chyba ktoś tu zapomniał, że słowo może brzmieć negatywnie lub nie, w zależności od kontekstu, osoby mówiącej itp itd.
Jeżeli ktoś do mnie powie "pedał" ale wiem, że daleko mu od chęci obrażenia mnie, to niech sobie tak mówi.
Przykład z Żydkiem. Hmm. Generalnie to zdrobnienie nazwy osoby danego wyznania jest aż tak bardzo uwłaczające?
Ja rozumiem, że bywały czasy gdy słowo Polaczki miało bardzo zły wydźwięk, ale jak dla mnie to najzwyczajniej lekkie mylenie sytuacji.
Gdzie jak gdzie, ale na tej strony nie spodziewałbym się żeby ktoś próbował obrazić transseksualistów. Tym bardziej przez użycie słowa trans. No błagam.
Co do tego, że ktoś nie rozumie, bo mu nie uwłaczano. Szczerze? Wydaje mi się, że większość osób była kiedyś obrażana. Kwestia, która ludzi odróżnia to to, czy takie obrażanie bierzesz do siebie i ono Ciebie niszczy, czy też po Tobie spływa. Więc nie rozumieć, a reagować inaczej to dwie różne sprawy.
jeśli o to chodzi, to nie odmawiam nikomu kobiecości/męskości i to oczywiste, że w kontakcie z osobami transseksualnymi zachowuję prawidłowe zaimki itd. natomiast chyba nie zrozumiałaś dwóch rzeczy.
1) osoba występująca w tym artykule nie utożsamia się z żadną konkretną płcią, więc użyciem w stosunku do niej słowa "trans" bym jej chyba nie obraziła ;)
2) minidyskusja, która się tu wywiązała dotyczyła transseksualizmu w ogóle, jako zjawiska, więc na potrzeby tej rozmowy wyróżnianie osób, które dokonały korekty płci jest uzasadnione. dlatego właśnie użyłam zbiorczego określenia "transy", "transi". w prawdziwym życiu wszyscy wiemy, że to po prostu kobiety lub mężczyźni, albo nawet coś pomiędzy, ale tutaj rozmawiamy o czymś innym i to rozróżnienie było potrzebne. nie miało na celu na pewno krzywdzenia nikogo/stygmatyzowania/podważania prawa do utożsamiania z konkretną płcią.
i dalej nie wiem, jaki jest problem z transami. a na forum Frondy to chyba szanowna pani nigdy nie była, tutaj sami uprzejmi, kulturalni ludzie.