Echa wypowiedzi byłego prezydenta
Członkini rady nadzorczej miasta San Francisco chce zmiany nazwy ulicy Lecha Wałęsy. Nowa nazwa miałaby upamiętniać działacza LGBT – Toma Waddella.
Jane Kim swoją inicjatywę uzasadnia brakiem zgody na homofobiczne wypowiedzi noblisty.
Dave Campos, ujawniony gej i także członek rady nadzorczej SF, podchodzi do pomysłu z mieszanymi uczuciami i podkreśla, że Wałęsa zawsze był dla niego bohaterem. „Z jednej strony – to co powiedział jest po prostu straszne. To bardzo rozczarowujące, że ktoś, kto jest laureatem pokojowej Nagrody Nobla dopuszcza się tak pełnych nienawiści wypowiedzi względem grupy ludzi. Chcesz dać temu opór i wysłać wiadomość. Z drugiej strony – Wałęsa jest symbolem zmian, które dokonały się w Polsce” – mówi gazecie „The Examiner”. Nazwę ulicy (z Ivy Street) zmieniono w 1986 roku – jako znak solidarności z „Solidarnością” i jej liderem. Jedną z obecnych podczas ceremonii osób była artystka Joan Baez, która w latach 80. dała koncert w Gdańsku, spotkała się także z Wałęsą, nazywając go jednym z nielicznych bohaterów naszych czasów. Baez jest od wielu lat sojuszniczką w walce o prawa LGBT: pod koniec lat 70 sprzeciwiała się propozycji, by ludzie homoseksualni nie mogli uczyć w kalifornijskich publicznych szkołach, brała udział w marszach upamiętniających Harveya Milka, w 1977 roku napisała piosenkę, którą zadedykowała swoim fanom LGB.
Joan Baez śpiewa po polsku w Bratysławie (1989 rok):
Co ciekawe – przy ulicy Wałęsy w San Francisco mieści się klinika The Tom Waddell Health Center, gdzie jest osobny oddział dla ludzi transpłciowych – dokonuje się tam m.in. operacji korekty płci. Waddell był sportowcem, pomysłodawcą Gay Games, zmarł z powodu AIDS w 1987. Przez wiele lat pracował w klinice przy ulicy im. Wałęsy, po jego śmierci została nazwana jego imieniem.
(md)
Inna sprawa to odbiór wizerunkowy Wałęsy, po takim obrocie sprawy, tu w Polsce. Mogłoby się okazać, że złoczyńca okazałby się ofiarą. Tym bardziej, że jest kilka osób, którym społeczeństwo rozumiane jako mniej więcej cały zbiór Polaków, wybacza bezrefleksyjnie każde dziadostwo które uczynią; tak było z Piłsudskim, tak było z Wojtyłą, tak jest z Wałęsą. Oczywiście w przypadku tego ostatniego wyłączamy skupinych wokół Wyszkowskiego i tych, którzy mają podobne zdanie jak Wyszkowski na temat byłego prezydenta.
nie wątpię, koniec końców nawet podczas Holokaustu byli Żydzi, którzy uważali się za lepszych od innych Żydów.
A jeśli jeszcze takie opnie wygłasza działaczka LGBT to istotnie potwierdza słowa Wałęsy o tym,że mniejszość wchodzi na głowę większości.
I wiecie co??
Zaczynam popierać i Lecha Wałęsę i naszych oponentów,ponieważ to co zaczyna robić środowisko LGBT w Polsce jest najzwyklejszym terroryzmem społecznym i politycznym.
Nie bójmy się walczyć o swoje prawa,nie bójmy się mówić jawnie o naszych żądaniach,ale na litość Boską,nie szantażujmy i nie wymuszajmy na większości ugięcia się przed naszymi dążeniami.