Wpłynęło doniesienie do kieleckiej prokuratury
Do kieleckiej prokuratury wpłynęło doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez osoby, które dwa tygodnie temu próbowały zakłócić obchody Dnia Milczenia w Kielcach - donosi "Gazeta Wyborcza".
16 maja pierwszy raz w historii Kielc odbył się marsz przeciwko homofobii, kilkanaście osób przeszło ulicami miasta. Trzy razy większa grupa narodowców próbowała przeszkodzić młodym ludziom - wykrzykując m.in. hasła takie jak: "Normalna rodzina, chłopak i dziewczyna", "Lesby, geje, cała Polska z was się śmieje", "Dobry gej - martwy gej" czy "Jak złapiemy - połamiemy." Kielecki oddział Kampanii Przeciw Homofobii, organizator marszu, postanowił złożyć zawiadomienie o przestępstwie: "Osoby, które próbowały zakłócić nasz marsz skandowały hasła nawołujące do popełnienia zbrodni. Poprzez media informacja o tym dotarła do dużej części społeczeństwa, była to więc mowa nienawiści skierowana do wielu osób homo - i biseksualnych z całego kraju" - powiedział kieleckiej "Gazecie Wyborczej" Robert Biedroń z zarządu Kampanii Przeciw Homofobii.
Prokuratura w Kielcach na razie prowadzi czynności sprawdzające. Okazało się, że wśród narodowców był radny Mirosław Gębski, przewodniczący PiS-u w powiecie kieleckim.
"Uważam, że ze strony organów ścigania nie może być tolerancji na głoszenie takich haseł. Nawoływanie do nienawiści przeradza się potem w zbrodnie z nienawiści. Geje są bici, kopani, zdarzają się gwałty na kobietach, tylko dlatego, że są lesbijkami" - podkreślił Robert Biedroń.
(md)
Z jednej strony są parady, na których oprócz tęczowych flag widać tylko (pół)nagie ciała - często widzimy takie obrazki ze świata. Zwykle towarzyszy im głośna muzyka i atmosfera hucznej zabawy, wręcz orgii. Daleko mi do takiego perwersyjnego obnoszenia się ze swoją seksualnością i w takiej imprezie nie zamierzam brać udziału.
Z drugiej strony są manifestacje takie jak kielecka - przebiegające w ciszy, nie zakłócające niczyjego spokoju, nie gorszące przeciętnych ludzi zachowaniami uczestników, a co najwyżej hasłami na transparentach. Nikt nie eksponuje tutaj swojej seksualności, a uczuciowość - miłość do osób tej samej płci - miłość jak miłość - zawsze także seksualną. Takie wydarzenia pokazują, kto tak naprawdę spokój zakłóca - chuligańskie bojówki zwane nie wiedzieć czemu narodowcami, w tym (o zgrozo!) przedstawiciele władz. Również jestem zdania, że hasła głoszone przez grupę "koroniarzy", jak ich określali policjanci, są nawoływaniem do nienawiści, a wyrażeniem "Jak złapiemy, połamiemy" czuję się osobiście zagrożony - bez względu na to, czy idę w marszu milczenia, czy na spacer po parku. Gdybym w kieleckim parku szedł za rękę z chłopakiem, albo co gorsza pocałował go na pożegnanie (choćby w policzek), istnieje spora szansa, że straciłbym co najmniej siekacze. A zakochane hetero-parki mogą się wessać w siebie na dobre 5 minut i wywołują tylko tęskne uśmiechy na twarzach staruszków.
Bez względu na okoliczności - parada, marsz milczenia czy szara codzienność - ludzie zdolni tylko do nienawiści i przemocy będą ją stosować, jeśli nikt nie ukróci ich zapędów, a przede wszystkim wsparcia dla nich ze strony radnych! Społeczeństwo jak dzieci - należy edukować, wychowywać, ale i karać za zachowania niepożądane.
Jeśli Polska ma być krajem demokratycznym, gdzie każdy obywatel ma równe prawa, to każdy (!) powinien móc wyrazić swoje poglądy w sposób zgodny z obowiązującym prawem. Swoją drogą kielecki marsz dziwnie skojarzył mi się ze sceną z "Dnia świra":
http://www.youtube.com/watch?v=rFhuGilu710
Może nie zawsze w tą stronę w którą się chce, nie tak bardzo jak się chce ale coś zamiast nic jest. - upierdliwy jestem.;) A tak ogólnie oceniasz pesymistycznie wszelkie działania jako skazane na porażkę, czy uważasz jakieś inne pomysły za dobre, a przynajmniej lepsze?
Nie znam wszystkich sposobów na "reklamowanie" homoseksualizmu - aczkolwiek "kubek promujący homoseksualizm" rozbawia mnie do łez :D
Może nie zawsze w tą stronę w którą się chce, nie tak bardzo jak się chce ale coś zamiast nic jest. - upierdliwy jestem.;) A tak ogólnie oceniasz pesymistycznie wszelkie działania jako skazane na porażkę, czy uważasz jakieś inne pomysły za dobre, a przynajmniej lepsze?
Cele: Zwrócenie uwagi na problemy osób queer, pokazywanie społeczeństwu i sobie nawzajem, również osobom które boją się ujawnić, że istniejemy, zestawienie w głowach ludzi różnych stereotypowych wyobrażeń o "zboczeńcach" z żywymi różnorodnymi osobami, budowanie solidarności, zorganizowanego współdziałania, żywej, aktywnej społeczności osób queer, oswajanie społeczeństwa z osobami queer, budowanie społeczeństwa otwartego z miejcem na różnorodność. Można oraganizatorzy lub uczestnicy widzą jeszcze inne cele.
Tak czy tak to do niczego nie prowadzi, w Polsce chociażby komuś przedstawiał niezbite dowody na istnienie, lub nie istnienie czegoś, a dana osoba wie, że jest jak mówi to zdania jej nie zmieni choćby i III Wojna Światowa. Chaotycznie roche to napisałem, ale mam nadzieję, że zrozumiał ktoś. . .
wiele osób heteroseksualnych nie będących specjalnie przyjaźnie nastawionych do homo również jest takiego zdania.
co innego nie akceptować i mieć inne zdanie a co innego obrażać i nawoływać do morderstwa ?
Jest to coroczne wydarzenie w którym bierze udział młodzież szkolna walcząca z homofobią w szkole <takie było pierwotne założenie). Uczestnicy na pewien czas przestają się odzywać <w różnych miejscach różnie to wygląda zależy od organizatorów> często zaklejając sobie usta, ma to pokazywać symbolicznie ciszę, na jaką skazani są ludzie LGBT
Cele: Zwrócenie uwagi na problemy osób queer, pokazywanie społeczeństwu i sobie nawzajem, również osobom które boją się ujawnić, że istniejemy, zestawienie w głowach ludzi różnych stereotypowych wyobrażeń o "zboczeńcach" z żywymi różnorodnymi osobami, budowanie solidarności, zorganizowanego współdziałania, żywej, aktywnej społeczności osób queer, oswajanie społeczeństwa z osobami queer, budowanie społeczeństwa otwartego z miejcem na różnorodność. Można oraganizatorzy lub uczestnicy widzą jeszcze inne cele.