Wszystkim czytelnikom i miłośnikom naszego portalu życzymy, aby najbliższe dni były spokojne, pełne miłości i okazji do słodkiego lenistwa.
Niech pogoda dopisuje za oknem, ludzie będą uśmiechnięci, a politycy choć na chwilę pozwolą nam zapomnieć, że żyjemy w świecie pełnym problemów. I niech tych drugich w naszych życiach będzie coraz mniej, a pozytywnych informacji coraz więcej, czego z całego serca życzymy Wam i sobie samym. Zespół Innej Strony
Dla czytelników "Gazety Wyborczej" kolędy śpiewa Krzysztof Krawczyk... dla Was - jak na Inną Stronę przystało - nieco inne kolędy w wykonaniu Roberta czyli Doborammy.
pokrak: > Środowisko ludzi niewierzących składa się z osób, które nie wierzą w boga
Ateistow jest tak lekko liczac kilkanascie dosc ogolnych typow i nawet oni sami nie sa zgodni co do tego co jeszcze kwalifikuje sie jako ateizm a co juz nie.
> taki podzbiór ludzi posegregowany ze względu na jakąś cechę.
Mam awersje do kolektywizmu. Kazdej formy kolektywizmu.
> Nie dałem Ci żadnego powodu do szyderstwa.
Sarkazm, nie szyderstwo.
>Co z napisami "boga nie ma, ciesz się życiem" na angielskich autobusach?
Dokladnie "prawdopodobnie boga nie ma. a teraz przestan sie martwic i ciesz sie swoim zyciem". Zauwaz ze to zawiera kilka zalozen odnoszacych sie do konkretnych form ateizmu (chociaz zeby je wychwycic, trzeba wiedziec ze sa rozne formy ateizmu), nie do ateizmu jako "calosci".
A co z tymi ktorzy wierza ze nie ma boga? "Wiedza" ze nie ma boga? Przypuszczaja ze nie ma boga? Ktorym istnienie lub nieistnienie boga jest obojetne? Ktorzy dopuszczaja mozliwosc istnienia boga, ale odmawiaja podporzadkowania sie mu? A co z malteistami?
Albo czy malteizm "soft" to juz ateizm czy jeszcze nie?
To nie jest i nigdy nie bedzie spojne srodowisko.
> Kto je tam umieścił? A polscy racjonaliści ze swoim stowarzyszeniem, co ich łączy?
Powiem Ci kto ich tam nie umiescil - nie umiescili ich tam ateisci jako spojne srodowisko, poniewaz nie ma spojnego srodowiska ateistow. Co zreszta bardzo latwo zweryfikowac, wielu ateistow uwaza takie akcje za niestosowne. Czesc ateistow jest za "propagowaniem" ateizmu, czesc przeciw. Te autobusy to oczywiscie pomysl pierwszej podgrupy przy sprzeciwie drugiej.
A PSR? Wlasnie, co z nimi? Racjonalizm owszem, jest szczegolnie atrakcyjny dla ateistow, ale nie jest automatycznie ateistyczny.
> No więc może jednak usłyszę odpowiedź na pytanie, czy znasz jakiś ludzi świętujących 24 grudnia życie i dobrobyt
pokrak: > No sorry, ale ja się obracam w środowisku niewierzących
O, niewierzacy maja wlasne srodowisko?
Pewnie takie jak srodowisko gejowskie, gdzie wiekszosc jest przekonana ze ich garstka znajomych jest reprezentatywnym przekrojem "calosci"? A potem mamy takie kwiatki typu "ja wiem ze typowy zwiazek homo trwa tyle i tyle bo tak! "
Bogowie, listosci. Przeciez niewierzacych laczy jeszcze mniej niz homo.
Środowisko ludzi niewierzących składa się z osób, które nie wierzą w boga, środowisko ludzi wierzących składa się z wierzących, środowisko gejów składa się z mężczyzn, których pociągają mężczyźni. Każde te środowisko to taki podzbiór ludzi posegregowany ze względu na jakąś cechę. Nie dałem Ci żadnego powodu do szyderstwa. Niewierzących łączy coraz więcej - i pewnie jeszcze więcej niż homo. Co z napisami "boga nie ma, ciesz się życiem" na angielskich autobusach? Kto je tam umieścił? A polscy racjonaliści ze swoim stowarzyszeniem, co ich łączy? No więc może jednak usłyszę odpowiedź na pytanie, czy znasz jakiś ludzi świętujących 24 grudnia życie i dobrobyt, albo cokolwiek innego, a nie Boże Narodzenie, mimo, że w boga to nie wierzą? Tylko o tym pisałem, że dziwne jest świętowanie czegoś, w co się nie wierzy.
pokrak: > No sorry, ale ja się obracam w środowisku niewierzących
O, niewierzacy maja wlasne srodowisko?
Pewnie takie jak srodowisko gejowskie, gdzie wiekszosc jest przekonana ze ich garstka znajomych jest reprezentatywnym przekrojem "calosci"? A potem mamy takie kwiatki typu "ja wiem ze typowy zwiazek homo trwa tyle i tyle bo tak! "
Bogowie, listosci. Przeciez niewierzacych laczy jeszcze mniej niz homo.
A co swietuja niewierzacy? Popytaj niewierzacych. Oczywiscie nasuwa sie pytanie czy chodzi Ci o niewierzacych czy nie-chrzescijan. Swietowac moga wiele rzeczy. Od swietowania dokladnie i doslownie przesilenia jako punktu zwrotnego w cyklu por roku ze wszystkimi tego konsekwencjami, przez swietowanie zycia rodzinnego i pamieci przodkow (dodatkowe miejsce jest nie dla nieprzewidzianego goscia, a dla zmarlych przodkow), przez swietowanie zycia i dobrobytu (kazdy pretekst jest dobry zeby zrobic uczte), do swietowania dla swietowania (yup, tak tez mozna). Nie kazdy niewierzacy to robot albo grinch, niewierzacy tez swietuja.
No sorry, ale ja się obracam w środowisku niewierzących, i żadna osoba nie świętuje tego, co według Ciebie mogłaby świętować. Nikt nie świętuje życia rodzinnego, pamięci przodków (jak już to 1 listopada), dobrobytu...
pokrak: > Ale TE święta stają się parodią swojego pierwowzoru
Co masz na mysli piszac "pierwowzor"? Wszystkie lub prawie wszystkie cywilizacje mialy jakas forme "swiat przesilenia zimowego". Chrzescijanstwo je tylko zasymilowalo.
To prawda, ale nie obchodzimy święta przesilenia, tylko rocznicę urodzin reformatora religijnego. Wspomnieć tylko kolędy, kolędowanie, zestaw potraw na wigilię, św. Mikołaja (ale nie tego od coli)... Wiadomo, przemieszane to z "pogaństwem" mocno, ale jednak w końcu do tego się zaczęło odnosić, od czego się teraz odchodzi. Rozumiem, że są ludzie niewierzący, rozumiem, że chcą miło spędzić wolny od pracy czas, ale jest to dla mnie trochę dziwne. Bo tak naprawdę to co świętują niewierzący?
Czytales chociazby ten link ktory tu podalam? W swietach Bozego Narodzenia nie ma jednego oryginalnego elementu. _Wszystko_ to zasymilowane tradycje tzw. poganskie. Koledy, sw. Mikolaj, oplatek, choinka, dodatkowe miejsce, prezenty, wszystko od a do zet. Wiec nazywanie tego "pierwowzorem" jest co najmniej nieporozumieniem. Jak na ironie, mozna wrecz powiedziec ze swiecko- komercyjno- rodzinne swieta sa blizsze oryginalnym zalozeniom.
A co swietuja niewierzacy? Popytaj niewierzacych. Oczywiscie nasuwa sie pytanie czy chodzi Ci o niewierzacych czy nie-chrzescijan. Swietowac moga wiele rzeczy. Od swietowania dokladnie i doslownie przesilenia jako punktu zwrotnego w cyklu por roku ze wszystkimi tego konsekwencjami, przez swietowanie zycia rodzinnego i pamieci przodkow (dodatkowe miejsce jest nie dla nieprzewidzianego goscia, a dla zmarlych przodkow), przez swietowanie zycia i dobrobytu (kazdy pretekst jest dobry zeby zrobic uczte), do swietowania dla swietowania (yup, tak tez mozna). Nie kazdy niewierzacy to robot albo grinch, niewierzacy tez swietuja.
pokrak: > Ale TE święta stają się parodią swojego pierwowzoru
Co masz na mysli piszac "pierwowzor"? Wszystkie lub prawie wszystkie cywilizacje mialy jakas forme "swiat przesilenia zimowego". Chrzescijanstwo je tylko zasymilowalo.
To prawda, ale nie obchodzimy święta przesilenia, tylko rocznicę urodzin reformatora religijnego. Wspomnieć tylko kolędy, kolędowanie, zestaw potraw na wigilię, św. Mikołaja (ale nie tego od coli)... Wiadomo, przemieszane to z "pogaństwem" mocno, ale jednak w końcu do tego się zaczęło odnosić, od czego się teraz odchodzi. Rozumiem, że są ludzie niewierzący, rozumiem, że chcą miło spędzić wolny od pracy czas, ale jest to dla mnie trochę dziwne. Bo tak naprawdę to co świętują niewierzący?
pokrak: > Ale TE święta stają się parodią swojego pierwowzoru
Co masz na mysli piszac "pierwowzor"? Wszystkie lub prawie wszystkie cywilizacje mialy jakas forme "swiat przesilenia zimowego". Chrzescijanstwo je tylko zasymilowalo.
Nawet katoliccy politycy wymazali z życzeń świątecznych niebezpieczny dopisek "Bożego Narodzenia", więc mogą być to nawet święta zimowe, handlowców czy cokolwiek innego. Ale TE święta stają się parodią swojego pierwowzoru, tak jak ten teledysk jest parodią świątecznych piosnek.
> Środowisko ludzi niewierzących składa się z osób, które nie wierzą w boga
Ateistow jest tak lekko liczac kilkanascie dosc ogolnych typow i nawet oni sami nie sa zgodni co do tego co jeszcze kwalifikuje sie jako ateizm a co juz nie.
> taki podzbiór ludzi posegregowany ze względu na jakąś cechę.
Mam awersje do kolektywizmu. Kazdej formy kolektywizmu.
> Nie dałem Ci żadnego powodu do szyderstwa.
Sarkazm, nie szyderstwo.
>Co z napisami "boga nie ma, ciesz się życiem" na angielskich autobusach?
Dokladnie "prawdopodobnie boga nie ma. a teraz przestan sie martwic i ciesz sie swoim zyciem". Zauwaz ze to zawiera kilka zalozen odnoszacych sie do konkretnych form ateizmu (chociaz zeby je wychwycic, trzeba wiedziec ze sa rozne formy ateizmu), nie do ateizmu jako "calosci".
A co z tymi ktorzy wierza ze nie ma boga? "Wiedza" ze nie ma boga? Przypuszczaja ze nie ma boga? Ktorym istnienie lub nieistnienie boga jest obojetne? Ktorzy dopuszczaja mozliwosc istnienia boga, ale odmawiaja podporzadkowania sie mu? A co z malteistami?
Albo czy malteizm "soft" to juz ateizm czy jeszcze nie?
To nie jest i nigdy nie bedzie spojne srodowisko.
> Kto je tam umieścił? A polscy racjonaliści ze swoim stowarzyszeniem, co ich łączy?
Powiem Ci kto ich tam nie umiescil - nie umiescili ich tam ateisci jako spojne srodowisko, poniewaz nie ma spojnego srodowiska ateistow. Co zreszta bardzo latwo zweryfikowac, wielu ateistow uwaza takie akcje za niestosowne. Czesc ateistow jest za "propagowaniem" ateizmu, czesc przeciw. Te autobusy to oczywiscie pomysl pierwszej podgrupy przy sprzeciwie drugiej.
A PSR? Wlasnie, co z nimi? Racjonalizm owszem, jest szczegolnie atrakcyjny dla ateistow, ale nie jest automatycznie ateistyczny.
> No więc może jednak usłyszę odpowiedź na pytanie, czy znasz jakiś ludzi świętujących 24 grudnia życie i dobrobyt
Tak, znam.
> No sorry, ale ja się obracam w środowisku niewierzących
O, niewierzacy maja wlasne srodowisko?
Pewnie takie jak srodowisko gejowskie, gdzie wiekszosc jest przekonana ze ich garstka znajomych jest reprezentatywnym przekrojem "calosci"? A potem mamy takie kwiatki typu "ja wiem ze typowy zwiazek homo trwa tyle i tyle bo tak! "
Bogowie, listosci. Przeciez niewierzacych laczy jeszcze mniej niz homo.
Środowisko ludzi niewierzących składa się z osób, które nie wierzą w boga, środowisko ludzi wierzących składa się z wierzących, środowisko gejów składa się z mężczyzn, których pociągają mężczyźni. Każde te środowisko to taki podzbiór ludzi posegregowany ze względu na jakąś cechę. Nie dałem Ci żadnego powodu do szyderstwa.
Niewierzących łączy coraz więcej - i pewnie jeszcze więcej niż homo. Co z napisami "boga nie ma, ciesz się życiem" na angielskich autobusach? Kto je tam umieścił? A polscy racjonaliści ze swoim stowarzyszeniem, co ich łączy?
No więc może jednak usłyszę odpowiedź na pytanie, czy znasz jakiś ludzi świętujących 24 grudnia życie i dobrobyt, albo cokolwiek innego, a nie Boże Narodzenie, mimo, że w boga to nie wierzą? Tylko o tym pisałem, że dziwne jest świętowanie czegoś, w co się nie wierzy.
> No sorry, ale ja się obracam w środowisku niewierzących
O, niewierzacy maja wlasne srodowisko?
Pewnie takie jak srodowisko gejowskie, gdzie wiekszosc jest przekonana ze ich garstka znajomych jest reprezentatywnym przekrojem "calosci"? A potem mamy takie kwiatki typu "ja wiem ze typowy zwiazek homo trwa tyle i tyle bo tak! "
Bogowie, listosci. Przeciez niewierzacych laczy jeszcze mniej niz homo.
No sorry, ale ja się obracam w środowisku niewierzących, i żadna osoba nie świętuje tego, co według Ciebie mogłaby świętować. Nikt nie świętuje życia rodzinnego, pamięci przodków (jak już to 1 listopada), dobrobytu...
> Ale TE święta stają się parodią swojego pierwowzoru
Co masz na mysli piszac "pierwowzor"? Wszystkie lub prawie wszystkie cywilizacje mialy jakas forme "swiat przesilenia zimowego". Chrzescijanstwo je tylko zasymilowalo.
To prawda, ale nie obchodzimy święta przesilenia, tylko rocznicę urodzin reformatora religijnego. Wspomnieć tylko kolędy, kolędowanie, zestaw potraw na wigilię, św. Mikołaja (ale nie tego od coli)... Wiadomo, przemieszane to z "pogaństwem" mocno, ale jednak w końcu do tego się zaczęło odnosić, od czego się teraz odchodzi. Rozumiem, że są ludzie niewierzący, rozumiem, że chcą miło spędzić wolny od pracy czas, ale jest to dla mnie trochę dziwne. Bo tak naprawdę to co świętują niewierzący?
Czytales chociazby ten link ktory tu podalam? W swietach Bozego Narodzenia nie ma jednego oryginalnego elementu. _Wszystko_ to zasymilowane tradycje tzw. poganskie. Koledy, sw. Mikolaj, oplatek, choinka, dodatkowe miejsce, prezenty, wszystko od a do zet. Wiec nazywanie tego "pierwowzorem" jest co najmniej nieporozumieniem. Jak na ironie, mozna wrecz powiedziec ze swiecko- komercyjno- rodzinne swieta sa blizsze oryginalnym zalozeniom.
A co swietuja niewierzacy? Popytaj niewierzacych. Oczywiscie nasuwa sie pytanie czy chodzi Ci o niewierzacych czy nie-chrzescijan. Swietowac moga wiele rzeczy. Od swietowania dokladnie i doslownie przesilenia jako punktu zwrotnego w cyklu por roku ze wszystkimi tego konsekwencjami, przez swietowanie zycia rodzinnego i pamieci przodkow (dodatkowe miejsce jest nie dla nieprzewidzianego goscia, a dla zmarlych przodkow), przez swietowanie zycia i dobrobytu (kazdy pretekst jest dobry zeby zrobic uczte), do swietowania dla swietowania (yup, tak tez mozna). Nie kazdy niewierzacy to robot albo grinch, niewierzacy tez swietuja.
> Ale TE święta stają się parodią swojego pierwowzoru
Co masz na mysli piszac "pierwowzor"? Wszystkie lub prawie wszystkie cywilizacje mialy jakas forme "swiat przesilenia zimowego". Chrzescijanstwo je tylko zasymilowalo.
To prawda, ale nie obchodzimy święta przesilenia, tylko rocznicę urodzin reformatora religijnego. Wspomnieć tylko kolędy, kolędowanie, zestaw potraw na wigilię, św. Mikołaja (ale nie tego od coli)... Wiadomo, przemieszane to z "pogaństwem" mocno, ale jednak w końcu do tego się zaczęło odnosić, od czego się teraz odchodzi. Rozumiem, że są ludzie niewierzący, rozumiem, że chcą miło spędzić wolny od pracy czas, ale jest to dla mnie trochę dziwne. Bo tak naprawdę to co świętują niewierzący?
> Ale TE święta stają się parodią swojego pierwowzoru
Co masz na mysli piszac "pierwowzor"? Wszystkie lub prawie wszystkie cywilizacje mialy jakas forme "swiat przesilenia zimowego". Chrzescijanstwo je tylko zasymilowalo.