Prowokacyjne plakaty na warszawskich billboardach
"Jestem oburzona" - napisała do nas czytelniczka z Warszawy. Jej oburzenie wywołał ogromny plakat widniejący na parkingu pod jednym ze stołecznych hipermarketów. Przesłanie billboardu jest krótkie: "Co się gapisz lesbo?!". Sprawa mogłaby faktycznie bulwersować... gdyby nie fakt, że akcja jest pomysłem Kampanii Przeciw Homofobii.
"Plakaty mają zwrócić uwagę na przemoc psychiczną i fizyczną z jaką każdego dnia spotykają się w Polsce geje i lesbijki." - mówi Robert Biedroń, prezes KPH. "Liczymy na to, że ludzie się będą oburzać, że będą reagować na nie a nie przechodzić obojętnie" - tłumaczy prowokacyjną formę reklamy.
Kampania rozpocznie się 5 marca. W ramach akcji na ulicach stolicy pojawią się dwa motywy plakatów: "Co się gapisz lesbo?!", "Co się gapisz pedale?!". Głównym sponsorem projektu jest European Youth Foundation. Akcję wspiera Rada Europy poprzez kampanię "Każdy inny - Wszyscy równi." oraz Austriackie Centrum Kultury.
(ro)
http://gregswarsaw.blogspot.com/
Feedback mieszkańców Warszawy jest olbrzymi i różnorodny, mniej więcej opinie rozkładają się w palecie podobnej do tej tutaj. Są tacy, ktorzy zadaja sciagnac je dlatego ze "obrazają osoby LG" (sic!) jak rowniez, co najsmutniejsze sami geje i lesbijki ktorzy ostro krytykuja akcje z powodu iz wywoluje agresje- a co ma innego wywolywac?sam, pomimo iz bardzo dobrze wczesniej znalem koncepcje projektu, bylem w szoku kiedy zobaczylem to na ulicy--- ja, pedal wlasnie, gapiacy sie na poster, i moje mysli, ze przez sam akt gapienia wlasnie sie demaskuje...
Dosc juz bylismy grzecznymi owieczkami w Polsce. Przez kilka lat mamy doswiadczenie w roznych akcjach uswiadamiajacych, infornmacyjnych, edukacyjnych...to juz wyprobowalismy, wiemy jak to dziala i jest to potrzebne! Ale musimy poszukiwac nowych form komunikacji...do kazdego rozne rzeczy docieraja roznymi kanalami...nic nigdy nie jest dla wszystkich....dyskusja wre..wiec dobrze!
pzdrwm
Mam nadzieję, że dalsza część kampanii będzie zorganizowana na tyle efektywnie, żeby jednać coś poprawić aniżeli pogorszyć :)
Czekam na 5 marca...