Prezydent tłumaczy się z homofobii
Podczas wizyty w USA prezydent IV RP skarżył się dziennikarzom, że media kreują go na homofoba. W wywiadzie udzielonym dla Associated Press, prezydent Kaczyński zapewniał: "Nie jestem wrogiem gejów". Głowie naszego państwa nie podoba się jednak pomysł "homo-małżeństw". Sprawy finansowe partnerów tej samej płci mogą być przecież uregulowane przez prawników - tłumaczył prezydent. Przyznanie parom jednopłciowych tych samych praw, co parom heteroseksualnych jest według Kaczyńskiego niemożliwe. "To by oznaczało, że nasza wiara wymiera" - argumentował prezydent.
"Mam pewne obawy w tej sprawie. Nie mam jednak zamiaru nikogo prześladować. Każdy może żyć, pracować, robić karierę czy być żołnierzem" - zapewniał Kaczyński.
Koleżanki i koledzy - nic tylko do woja!
(ro)
Tak naprawdę chodzi o interes kancelarii Giertychów żeby miały więcej klientów. A nie patrzy się na to żeby dzieci miały więcej "chleba" poprzez organizację ślubów gejowskich. Ile na taki ślub trzeba różnych rzeczy - to jest myślenie o grupach interesów a nie o gospodarce!
Kaczynski nigdy nie byl i nie jest i ni bedzie wiarygodny.
Teraz wykreca sie jak piskorza ale przy okazji wbije nam nóż w plecy ...
Poza tym toleruje obsesyjnych homofobów w swoim rzadzie jak Giertych, Jurek i Wierzejski - ktorzy powinni raczej zajmowac miejsca w szpitalu zamknietym niz na trybunach sejmowych.
Jest takie powiedzenie: "Jeśli trzech znajomych mówi ci, że jesteś blady, idź i połóż się". Krótko mówiąc, jeśli wsze media trąbią o Pańskiej homofobii, to za pewne coś jest na rzeczy, nieprawdaż? Może nie wszyscy jeszcze za granicą zapomnieli o Pańskiej warszawskiej prezydenturze i sposobie argumentacji zakazu kolejnych Parad (gejostwo=obscena).
> "Sprawy finansowe partnerów tej samej płci mogą być przecież uregulowane przez prawników" - tłumaczył prezydent.
Niby doktor prawa, a takie głupoty wygaduje. Przecież po śmierci na "wspólny majątek" od razu rodzinka/Skarb Państwa rzucą się z pazurkami i partnerowi ostanie się tylko tyle, ile mu przekazano w ustawowym okresie przed zejściem (i nawet od tej darowizny podatek SP zedrze, bo to nie rodzina). Podobnie nie można swojego partnera ubezpieczyć (wyjątkowo pozwalają na to wielkie międzynarodowe korporacje, dopłacając do interesu, bo w naszym kraju nikt nie potraktuje na równi partnera i współmałżonka).
O sprawach pozafinansowych (np. prawo do odwiedzin w szpitalu) nawet nie wspomnę.
>Przyznanie parom jednopłciowych tych samych praw, co parom heteroseksualnych jest według Kaczyńskiego niemożliwe. "To by oznaczało, że nasza wiara wymiera" - argumentował prezydent.
A co wiara J.E.Prezydenta IV RP (i zapewne czyjaś jeszcze, skoro "nasza", chyba że Prezydent tak o sobie w Pluralis Majestatis) mówi o prawach związków homoseksualnych? Jest tam coś o opodatkowaniu, spadkach i adopcji? Chętnie bym się dowiedział czegoś na temat wyznawanej przez Prezydenta wiary, bo tak różni się od rzekomo dominującego w Polsce chrześcijaństwa, którego (podobno) najważniejszym przykazaniem jest Przykazanie Miłości.
> "Każdy może żyć, pracować, robić karierę czy być żołnierzem" - zapewniał Kaczyński.
Doprawdy sam nie wiem co mam zrobić z tym nadmiarem łaski. MOGĘ ŻYĆ, Panowie i Panie! A nawet pracować (o ile nie jestem pediatrą lub nauczycielem i nie znieni się konstytucji, jak to już wielokrotnie zapowiadano) i robić karierę! Prezydent mi pozwala! Czy ten sam prezydent będzie egzekwować to prawo przynajmniej na instytucjach i urzędnikach państwowych, to już inna sprawa (mamy przecież kazus, w których sąd orzekł, że pracodawca może geja wyrzucić za orientację, bo Konstytucja równych praw gejom nie daje).
A kariera geja w wojsku (gdzie jednym ze powszechnych zwyczajów jest kierowanie jawno-gejów na badania psychiatryczne, o czym można się było niedawno dowiedzieć w prasie) to chyba jakaś kpina.
Do cholery jasnej, rozwód według nauki chrześcijańskiej jest również grzechem, więc zakaż, panie ch.. ci w d... prezydencie Lechu K... rozwodów, żeby Wasza wiara nie wymarła. Czy Ty jesteś tak głupi, czy tak zaślepiony władzą? Przyznaj się, że ta sprawa ci totalnie zwisa, ale dzięki homofobicznym hasłom uzyskujesz głosy dużej części społeczeństwa. Przepraszam za przekleństwa, ale obłuda, która mnie dotyczy, wzbudza we mnie sporo agresji
A chodzi o to żeby własnie ZRÓWNAĆ status par jedno płciowych jak i dwupłciowych .. wbrew temu co się komu wydaje, co sie wydaje Lechowi Kaczyńskiemu.
Nasza czyli czyja? A w ogóle, co ma tu do rzeczy jego rzekoma wiara? Jego wyznanie jest tylko jednym z wielu i nie on decyduje o tym, którego wyznania zasady będą akurat dominować. Niech o tym nie zapomina i zostawia swoje prywatne sprawy w domu.
A może ja się modlę do różowego kucyka Ponny, który w swojej tęczowej dobroci jest tylko za małżeństwami pedałów? Wtedy to zamach na moją wiarę, głupia kaczucho.
> "mogą być przecież uregulowane przez prawników"
Nie mam zamiaru biegać po prawnikach, wydawać kasy i czegoś regulować, skoro może to zostać załatwione niejako automatycznie. W takim razie niech heterycy też muszą regulować to z prawnikami, bo podejście pod tytułem "radźcie sobie pedały, bo ja jestem katolikiem" średnio mi odpowiada i pewnie nie tylko mnie.
> "być żołnierzem"
Najlepiej może, żeby wszystkie cioty poszły do wojska i rozbrajały teren w Iraku, rozpieprzając się samochodami na minach i przestały truć dupę mało ważnymi sprawami. Bo przecież nikt tu nikogo nie prześladuje.
Tako rzekłem. Niegrzecznie może trochę.
Chyba Twoja prezydencie, bo moja napewno nie :)
Jako głowa całego państwa i wszystkich obywateli, nie powinieneś wypowiadać się w imieniu wszystkich-swoich!
Moja wiara utwierdza mnie w przekonaniu, że kiedyś z moim facetem zawrę związek i będziemy strasznie happy z tego powodu :)