Partia Demokratyczna protestuje
No i stało się. Prezydent Warszawy Lech Kaczyński nie zgodził się na przemarsz gejów i lesbijek. "Tego dnia będziemy czcić gen. Grota-Roweckiego. I akurat wtedy ma być parada gejów, to są żarty" - argumentuje Kaczyński. Tak - to faktycznie żarty. Tak głupia argumentacja utwierdza tylko w przekonaniu, że prezydent Warszawy jest po prostu homofobem i to dumnym homofobem. "Jestem zwolennikiem tolerancji, ale przeciwnikiem krzewienia postaw gejowskiej orientacji." Czyli nic się nie zmiena.
Organizatorzy "Parady Równości" będą odwoływać się do wojewody Mazowieckiego.
Przeciw decyzji prezydenta zaprotestowała wczoraj Partia Demokratyczna, która w swoim stanowisku napisała m.in.: "Zadziwia nas fakt, że w Polsce można bezkarnie dyskryminować homoseksualistów, zaś władze miasta stołecznego chcą odebrać ludziom możliwość manifestowania swojej niezgody na tego typu nietolerancję".
(źródło: Gazeta Wyborcza)
Nie zgadzam się na promocję seksualizmu ani homo ani hetero. Nie zgadzam się na paradę heteroseksualistów. Gejów i lesbijki chcę móc traktować tak samo. Równość bez deprawowania!
Jacek Nowak
A 12 czerwca umarł papież Leon III, no i urodził się George Bush.
13 czerwca jeszcze gorzej - święto żandarmerii wojskowej.
14 czerwca? Napoleon pokonał armię austriackiego generała Melasa pod Marengo.
Jak tak patrzę na http://www.zeszyt.pl/kalendarz.php, to faktycznie nie mamy szans na paradę... ;-)
W-wa jest tak dzua ze jedno nie stoi w sprzecznosci drugiemu. Dla kazdego znajdzie sie miejsce. Ale Kaczka to homofob .... no, ale nie bez przyczyny ...