Cyrk homofobii pod Wawelem
Z inicjatywy homofobicznych radnych miejskich w sali obrad krakowskiego ratusza odbyła się "konferencja naukowa" na temat "leczenia homoseksualizmu". Dziennik Polski zamieszcza relację z tego żałosnego wydarzenia:
Homoseksualizm wynika tylko z uwarunkowań psychologicznych i społecznych, trzeba tylko silnej woli, by się z niego wyzwolić. Zawieraniu małżeństw tej samej płci trzeba się przeciwstawiać, bo nie chodzi w nich o równe prawa dla homoseksualistów, ale o dążenie do zmiany praw i moralności stosowanych przez społeczeństwa.
To główne wnioski z wczorajszej konferencji "Legalizacja związków homoseksualnych - zagrożenie społeczne", która odbyła się w sali obrad magistratu. Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi zaprosiło do wygłoszenia wykładów prof. Wandę Półtawską i Johna Horvata, przedstawiciela Amerykańskiego Stowarzyszenia Obrony Tradycji, Rodziny i Własności. Prof. Półtawska stwierdziła, że od wielu lat zajmuje się pacjentami homoseksualnymi, których wielu udało się z tego wyprowadzić, ale podstawą była wola do zmiany postawy i uznania, że człowieczeństwo jest najważniejsze, a płciowość powinna być mu poddana... - Nie ma nic nowoczesnego w homoseksualizmie, to my jesteśmy postępowi, to my jesteśmy awangardą - mówił John Horvat. - Kolejne badania naukowe dowodzą, że homoseksualiści nie mają racji, a oni nadal powtarzają swoje. Powszechność? Tylko 2 proc. Amerykanów jest takiej orientacji, w Polsce jeszcze mniej. Uwarunkowania genetyczne? Żadna praca naukowa tego nie dowiodła.
Oba wykłady sala nagrodziła brawami. Prowadzący spotkanie wiceprezes stowarzyszenia Sławomir Skiba nie dopuścił do dyskusji, choć głos chcieli zabrać zarówno protestujący przeciwko zbliżającemu się przemarszowi gejów i lesbijek, jak i ich zwolennicy.
DzP
Obawiam się, że byś nie siedział. Toż w Polsce propagowanie faszyzmu jest "czynem o znikomej szkodliwości społecznej"... :|
Dla czego nikt nie wystąpił przeciwko temu. Właściwie to powinno się podać organizatorów tej "konferencji" do prokuratury. Gdybym ja zrobił konferencję na temat wyższości nazizmu to bym już siedział, a przecież konstytucja i prawo wyraźnie mówią, że nie wolno robić niczego co by prowadziło do złego traktowania jakiejkolwiek grupy, a taki był zamysł tego spotkania, aby utwierdzić ludzi, że my jesteśmy po prostu zboczeńcami których należy odseparować od świata „normalnych”.