Lansują homoseksualizm...
Wszelki przekaz medialny ma swój wymiar moralny - przypomina papież Jan Paweł II w opublikowanym dziś orędziu na 38. Dzień Środków Przekazu. W tym roku Dzień ten obchodzony jest pod hasłem: "Środki przekazu a rodzina: ryzyko i bogactwo".
Wszelki przekaz medialny ma swój wymiar moralny - przypomina papież Jan Paweł II w opublikowanym dziś orędziu na 38. Dzień Środków Przekazu. W tym roku Dzień ten obchodzony jest pod hasłem: "Środki przekazu a rodzina: ryzyko i bogactwo".
Jan Paweł II zwraca uwagę na pozytywne znaczenie rozwoju środków przekazu dla współczesnej rodziny, dzięki czemu - jak pisze - wiele rodzin ma w swych mieszkaniach dostęp do ogromnych i różnorodnych zasobów środków społecznego przekazu i bogatej informacji o otaczającym świecie. "Jednakże - przypomina Ojciec Święty - te same środki przekazu są w stanie wyrządzać rodzinom wielkie szkody, przedstawiając im niewłaściwą czy wręcz wypaczoną wizję życia, rodziny, religii i moralności".
Jan Paweł II wykazuje, że masowe środki przekazu z jednej strony ukazują życie rodzinne w sposób wrażliwy, realistyczny, ale i tolerancyjny, który hołduje takim cnotom, jak miłość, wierność i przebaczenie, z drugiej natomiast nazbyt często przedstawiają one rodzinę i życie rodzinne w sposób niewłaściwy. "Niewierność, stosunki pozamałżeńskie oraz brak moralnej i duchowej wizji umowy małżeńskiej ukazywane są w sposób bezkrytyczny, a czasem też lansuje się jednocześnie rozwód, antykoncepcję, aborcję i homoseksualizm. Takie programy, promujące sprawy wrogie małżeństwu i rodzinie, szkodzą dobru wspólnemu społeczeństwa" - stwierdza dobitnie Jan Paweł II.
Jan Paweł II przypomina rodzicom, że to oni muszą wprowadzić jasne i konsekwentnie przestrzegane reguły w korzystaniu w domu ze środków przekazu. Zdaniem papieża oznacza to: "zaplanowanie i zaprogramowanie posługiwanie się nimi, surowe ograniczenie czasu, jaki dzieci im poświęcają i uczynienie z rozrywki wspólnego przeżycia, zakaz używania niektórych środków przekazu i okresowe wyłączanie ich wszystkich, aby znaleźć miejsce na inne zajęcia rodzinne".
"Przede wszystkim zaś rodzice muszą dać dzieciom dobry przykład, korzystając ze środków przekazu *w sposób przemyślany i wybiórczy*. Mogą uznać za stosowne przyłączenie się do innych rodzin, aby wspólnie badać i omawiać problemy i możliwości, jakie daje korzystanie ze środków społecznego przekazu. Rodziny muszą jasno mówić producentom, twórcom reklam i władzom publicznym, co im się podoba, a czego sobie nie życzą" - konstatuje Jan Paweł II.
(KAI)
Srodki masowego przekazu natomiast (takie jak radio i telewizja) stoja na strazy moralnosci polskich rodzin.
a po drugie to myslę, że NIGDZIE NA SWIECIE, a na pewno w mediach ogólnie dostepnych nie ma lansowania homoseksualizmu!!! to, ze są takie stacje radiowe czy telewizyjne wypowiadajace się przychylnie o gejach i lesbijkach, nie dyskryminujące ich, to jeszcze nie jest lansowanie. Podobnie jak szacunek dla innych grup, np. kobiet czy Żydów nie jest lansowaniem bycia kobieta czy lansowaniem bycia Żydem, to jakaś kompletna bzdura.
Jeżeli dla papieża jedynie te media, które potepiają i dyskryminują gej/les są akceptowalne, bo NIE LANSUJĄ to dobrze widać jego stosunek i homofobię.
Poza tym trudno lansowac homoseksualizm, to nie nowy model dżinsów ani czekoladowy batonik, którego reklama sprawi, że wszyscy go jedza.
A w 'moich" mediach to widze przede wszystkim homofobię i brak zauwazania, ze ludzie homoseksualni w ogóle istnieją. Dotyczy to własciwie wszystkich stacji radiowych i telewizyjnych, a także wszystkich wysokonakladowych pism w Polsce!
Pozdrawiam,
krzysiek
Rozumiem, że "twoich" mediów (tych z którymi się stykasz na co dzień) to nie dotyczy i stąd ta negatywna wypowiedź?
W tej wypowiedzi sa tylko od tak mówione banały, stereotypowy stosunek, brak jakiejkolwiek reflekscji nad tym co znaczy małżeństwo ,rodzina, kobieta, męzczyzna itd. Dlugo by pisac, nie mowiąc już o tym, ze pisanie o lansowaniu homoseksualizmu w tv jest
po prostu śmieszne. po pierwsze to bzdura, a po drugie chyba warto zaznaczyć o jakim kraju i jakiej telewizji się mówi, bo jednak program w Turcji, Polsce i Belgii troche sie roznią, nie mowiac o róznicach miedzy np.tv kablowa, a panstwowa. Ale czego ja wymagam? logiki od papieża? a tu jak zwykle bajanie bez ladu, skladu i sensu.
Bo czy można powiedzieć, że uczy miłości bliźniego jęcząc :"dajcie im jeść" a stula nie zawsze legalnie zdobyte przez Watykan skarby i wkłada złote korony na kawałki drewna????????