Gejożercy na marginesie
Obecność w Salt Lake City niemal 9000 dziennikarzy z całego świata, którzy zjechali, by relacjonować przebieg Zimowej Olimpiady, zwabiła na plan liczne grupy i organizacje, które przy olimpijskim ogniu upiec chcą swą polityczną pieczeń. Obrońcy praw człowieka, obrońcy praw zwierząt, przeciwnicy aborcji i eutanazji i naturalnie przeciwnicy i zwolennicy gejów zgłosili władzom zamiar przeprowadzenia publicznych manifestacji. Komitet organizacyjny Olimpiady ma z nimi nie lada kłopot. Manifestacje możliwe są w siedmiu wyznaczonych miejscach.
Do Salt Lake City zjechał też osławiony pastor Fred Phelps, który od lat prowadzi kampanię patologicznej nienawiści do gejów. Jego zwolennicy uzbrojeni w transparenty demonstrowali przed stadionem olimpijskim. Na transparentach widniały te same, co zwykle napisy: „Bóg nienawidzi pedałów” i „Bóg nienawidzi Ameryki” – i to aż w pięciu językach!
Żona świątobliwego pastora, Margie Phelps, tłumaczy, że Ameryka jest Sodomą i Gomorą, a geje jej grzesznymi mieszkańcami. Przechodnie mijają hałaśliwą grupkę potrząsając głowami. Niektórzy głośno protestują. Większość ignoruje.
(MR)
Niestety...w polskim prawie przepisy sa tak skonstruowane, ze wszystko zalezy od dobrej woli prokuratora.
W Polsce też niedługo doczekamy się podobnych kwiatków. Na razie mamy wypowiedzi biskupa Pieronka...i Radio Maryja...co będzie jutro?