Zagrożeni bywalcy stron erotycznych
W sieci szaleje nowy wirus, rozprzestrzeniający się szybciej niż wszystkie poprzednie. Jego źródło leży w Holandii. Jak donosi portal UK.gay.com, w samej Wielkiej Brytanii zainfekowanych zostało około 20 tysięcy PCtów.
Wirus rozsyłany jest mailem i zawiera załącznik, głoszący: "You've got to see this page! It's really cool!" (musisz koniecznie zobaczyć tą stronę, jest cool!). Kiedy otworzysz spinacz, zostaniesz natychmiast skierowany do jednej z czterech stron erotycznych, a wirus użyje twojej książki adresowej, by przemieścić się do kolejnych osób.
Wirus nie niszczy danych na dysku, ale jest niesłychanie uporczywy. I - naturalnie - zaśmieca niepotrzebnie dysk.
(PS)