Ankieta w Nowej Zelandii
Aż 20 procent nowozelandzkich gimnazjalistów jest zdania, że geje i les nie są bezpieczni w szkolnym środowisku równieśników. Prawdopodobieństwo ataku werbalnego i fizycznego ze strony koleżanek i kolegów było przedmiotem badań, przeprowadzonych przez uniwersytet w Otago. Pocieszające jest, że aż 67 procent uczniów nie miało żadnej opinii w sprawie ich stosunku do gejów i les. Naukowcy są zdania, że młodzi geje/les są w swych środowiskach "niewidzialni". W wywiadzie dla "The New Zealand Herald" dr. Karen Nairn powiedziała, że dziewczęta są z reguły o wiele bardziej tolerancyjni niż chłopcy. Chodzi naturalnie o najszerzej pojętą tolerancję, także rasową, wobec miejscowego ludu Maorysów. Inaczej chłopcy. Nairn posłużyła się następującym przykładem: Jeden z uczniów powiedział, że nie zna żadnego geja w szkole, sądzi jednak, że wnioskując z tego co mówią inni, geje nie mogliby czuć się bezpiecznie. Inny uczeń opowiedział, że został zwyzywany jako "pedał", bo pisze wiersze.
Homoseksualni uczniowie, skupieni w grupie "Schools Out" w Wellington zażądali uwzględniania w programach szkolnych więcej informacji o gejach i les. "Nauczyciele mówią wiele o rasizmie. Ale jak ktoś powie coś złośliwego i głupiego o gejach - to zwykle udają że nie słyszą".
(TJ)