Niemiecki kapelan wojskowy homofobem
Niemiecka gazeta "Die Welt" publikuje informację o skandalicznych wypowiedziach kapelana wojskowego Waltera Mixa, biskupa z Eichstätt (foto), który w kazaniu do żołnierzy krytykował tzw. "Zarządzenie w sprawie traktowania seksualności w niemieckich siłach zbrojnych". Zarządzenie wydane zostało w grudniu 2000 roku przez generała Haralda Kujata i stanowi m.in., że "w stosunku do gejów i lesbijek należy zachowywać się z szacunkiem i respektem".
Miłosierny katolicki "duszpasterz" jest innego zdania. "Równowartości hetero - i homoseksualizmu nie można pod żadnym pozorem zaakceptować z powodów antropologicznych i etycznych" - wywodził biskup Mixa. Jak zwykle - powołał się na autorytet, z którym (zdaniem Kościoła) nie można dyskutować: Samego Pana Boga.
Według porządku, który jakoby ustanowił Stwórca, seksualność człowieka służy wyłącznie reprodukcji (czyli płodzeniu dzieci). Bez gotowości do "przekazywania życia", seks jest nie do pomyślenia. Z tego też powodu, nie można zaakceptować innego modelu współżycia między ludźmi jak związek mężczyzny i kobiety.
Już dawno przestał dziwić fakt, że najbardziej przepełnione nienawiścią i brakiem tolerancji wobec gejów wypowiedzi, usłyszeć można z ust duchownych katolickich. Jest bardzo wątpliwe, czy Kościół Katolicki zyskuje sobie w ten sposób popularność i zwiększa ilość wiernych. W Niemczech w każdym razie, kościoły pustoszeją - a życie idzie dalej swoim torem.
Upierając się przy swej roli wyroczni i cenzora w kwestiach ludzkiej zmysłowości, Kościół coraz bardziej oddala się od realnego życia. A nie jest on przecież stworzony dla siebie - tylko dla ludzi i im ma (podobno) służyć. Ludzka zmysłowość zaś jest o wiele bogatsza od roli producentów życia przypisanej im przez urzędników w czarnych sutannach. W kościelnych przykazaniach nie ma miejsca nawet na zwykłą ludzką miłość, która nie ma w zamyśle wyprodukowania potomstwa.
Weszliśmy w XXI wiek.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin