Po szumnych zapowiedziach światło dzienne ujrzała kolejna powieść Michała Witkowskiego. “Zbrodniarz i dziewczyna” to z założenia kryminał i nawiązanie do wydanego trzy lata temu “Drwala”.
Głównym bohaterem jest ponownie Michaśka, czyli autor. Witkowskiego spotykamy w momencie, gdy zakochuje się po uszy w zjawiskowym 30-latku, którego obdarowuje ksywką Studencik oraz swoim głębokim uczuciem. Po niekończących się próbach i podchodach wreszcie dochodzi do zbliżenia… i sporego rozczarowania, bo przystojniak nie jest żadnym studencikiem tylko policjantem, który pracuje nad sprawą “przedwojennego mordercy”, natomiast Witkowski jest podejrzanym w sprawie. Na szczęście dla pisarza i nieszczęście dla denatki, w tym samym czasie, gdy Michał spotyka się ze Studencikiem, ginie kolejna osoba. Pisarz ma murowane alibi i tu jego przygoda z urokliwym stróżem prawa mogłaby się zakończyć. Bartek vel Studencik decyduje się jednak na włączenie Michała do zespołu śledczego w roli eksperta od pikiet, pedalstwa, leków psychoaktywnych, ubioru, ludzkiej psychiki i właściwie od wszystkiego. Witkowski zostaje detektywem i u boku przystojnego policjanta tropi zwyrodnialca, które morduje pięknych chłopców i poddaje ich zwłoki stylizacji na lata przedwojenne...