„Czerwone niebo“ Christiana Petzolda trafiło właśnie do polskich kin. To wspaniała letnia opowieść o sile przyjaźni, zauroczenia i o tym, że warto wyjść z własnej strefy komfortu, bo inaczej możemy być swoimi największymi wrogami. Film posiada urokliwy wątek queerowy, który albo włoży uśmiech na wasze twarze albo porządnie zirytuje. Warto sprawdzić, jaka będzie wasza reakcja.
Dwójka przyjaciół wyrusza na letnie wakacje do domku letniskowego nad morzem. Jeden jest pisarzem, drugi fotografem i obaj stwierdzają, że odcięcie się od zewnętrznych bodźców jest dokładnie tym, co jest im potrzebne do ukończenia swoich najnowszych dzieł. Nie są jednak przygotowani na to, że „w tym łóżeczku ktoś spał”, cytując słynną bajkę o trzech niedźwiedziach. Gdy okazuje się, że w domostwie pomieszkuje piękna nieznajoma, bohaterowie przyjmą odmienne strategie, jak poradzić sobie z nieproszonym gościem.
„Czerwone niebo” – komediodramat czwórki aktorów
Film Chrstiana Petz... ( Pozostało znaków: 4192 )
Ten artykuł został przeniesiony do archiwum
Możesz uzystkać dostęp do wszystkich archiwalnych newsów i artykułów zostając abonentem usługi Przyjaciel Queer.pl Twoja opłata pomoże nam w utrzymaniu portalu Queer.pl.