Stowarzyszenie Pracownia Różnorodności organizuje cykliczne wydarzenia pod nazwą Tęczowy Kram w miastach województwa kujawsko-pomorskiego. Zaczęli od Torunia, następnie były Włocławek, Rypin i Brodnica, a już w sobotę akcja zawita do Grudziądza. SPR opowiedziało nam o szczegółach Tęczowego Kramu, motywacjach, konsekwencjach i przyszłości.
Queer.pl: Skąd pomysł na akcję Tęczowy Kram?
SPR: Pierwsze "stoisko informacyjno-edukacyjne" dot. osób LGBTQ i ich sytuacji SPR ustawiło na toruńskim Rynku Staromiejskim 17.05.2019, w ramach zeszłorocznych obchodów IDAHOTB. W zeszłym roku SPR obchodziło 10 lat istnienia, więc szereg naszych akcji i wydarzeń było tym inspirowanych albo z tym powiązanych – to pierwsze stoisko, które jeszcze nie nazywało się Tęczowy Kram, było jednym z tych "jubileuszowych" wydarzeń, skierowanym do szerokiej publiczności. Wszystko przebiegło tak dobrze, że zdecydowałyśmy o powtórce – 03.08.2019, też na toruńskim Rynku Staromiejskim i już pod nazwą Tęczowy Kram. Wtedy też pojawił się pomysł, żeby spróbować zrobić takie wydarzenie w innym mieście naszego województwa. 19.10.2019, przy wyjątkowo ładnej pogodzie, zrobiliśmy Tęczowy Kram we Włocławku.
Ponieważ odbiór tego wydarzenia był bardzo dobry, zaczęłyśmy planować kolejne, które miały się odbyć wiosną i latem 2020 roku. Na początek wytypowano trzy miejscowości o różnej wielkości: Brodnicę, Grudziądz i Rypin. W październiku 2019 roku rypińska rada miasta uchwaliła tzw. samorządową kartę praw rodzin, więc zmieniliśmy planowaną kolejność planowanych kramów – Rypin miał być pierwszy, a rypiński kram miał się odbyć w ostatni weekend kwietnia. Te plany zmieniła pandemia COVID-19 i wprowadzony przez władze zakaz zgromadzeń publicznych (kramy są organizowane jako zgromadzenia) – trzeba było poczekać na jego zniesienie. Kram w Rypinie odbył się 21.06.2020, a w Brodnicy – 19.07.2020; do Grudziądza jedziemy 01.08.2020.
Na czym dokładnie polega to wydarzenie?
Kram jest czynnym przez 3 godziny zadaszonym stoiskiem (patrz zdjęcia), ustawianym w miejscach, gdzie spodziewamy się największego ruchu, na którym udostępniamy informacje nt. osób LGBTQ i ich sytuacji – mamy szeroki wybór ulotek, w Grudziądzu użyjemy też plansz z informacjami. Zachęcamy do rozmowy i odpowiadamy na pytania, udzielamy informacji i wyjaśnień. Żeby uatrakcyjnić wydarzenie, zainteresować i zachęcić ludzi do podejścia, rozdajemy przypinki, torby, które można na miejscu pomalować (popularnymi szablonami są jednorożec i tęcza, ale sporo osób nie korzysta z szablonów), kolorowanki dla dzieci (mamy wielkie pudło kredek i flamastrów, a także zapas plakatówek), ostatnio puszczamy też wielkie bańki mydlane, które mienią się tęczowo. Podczas niektórych kramów odbywały się warsztaty literackie i była rozdawana kolorowa wata cukrowa (z tego trzeba było zrezygnować – w czasie pandemii lepiej nie ryzykować).
Jakie są reakcje ludzi?
Niemal wyłącznie pozytywne. Reakcje nieprzychylne albo otwarcie wrogie są w zdecydowanej mniejszości, choć się zdarzają.
Czy uważacie, że to dobry pomysł, aby zwalczać homofobię? Czy i dlaczego według Was warto organizować podobne wydarzenia?
Zdecydowanie tak. Kramy są pomyślane przede wszystkim dla osób heteronormatywnych – mają im przybliżyć sytuację osób LGBTQ, a także umożliwić z nimi kontakt, wręcz je pokazać, pozwolić dotknąć, poznać. Nie jest to wprawdzie Żywa Biblioteka, ale pomysł jest ten sam: bezpośredni kontakt jest najlepszą formą przekazania informacji, pokazania, że osoby LGBTQ to tacy sami ludzie jak osoby heteronormatywne. Stereotypy, które prowadzą do uprzedzeń, które powodują dyskryminację, najlepiej rozbijać w taki sposób.
Jakie są plany na przyszłość co do tej akcji?
Rozmawiamy o kontynuacji Tęczowych Kramów, ale kreślenie konkretnych planów jest możliwe tylko, gdy spełnione są warunki: gdy odpowiednia liczba osób ma czas i możliwość wzięcia udziału, gdy jest dostępny transport, gdy mamy wszystkie materiały na dane wydarzenie, gdy pora roku i przewidywana pogoda pozwala na taką akcję. To m.in. z tych względów kramy nie odbywają się co weekend w innej miejscowości. Tym niemniej w samym tylko województwie kujawsko-pomorskim miejscowości, do których warto pojechać z Tęczowym Kramem, jest wiele.