Pod koniec grudnia w naszych kinach kolejna odsłona „Hobbita”. Na ekranie ponownie zobaczymy Iana McKellena: wybitnego aktora teatralnego i filmowego, ale przede wszystkim od lat działacza LGBT. Pod koniec listopada McKellen obchodził 25 rocznicę coming outu.
Ian McKellen urodził się w 1939 roku w angielskim mieście Burnley w bardzo chrześcijańskiej rodzinie, ale – jak sam wspominał po latach – nie ortodoksyjnej. Jego przygoda z teatrem zaczęła się jeszcze w szkole w Bolton, gdzie występował na scenie, której jest teraz patronem. Miłość do teatru na dobre rozwinęła się w kolegium św. Katarzyny w Cambridge (jego kolegą na studiach był Derek Jacobi). Od lat 60. z powodzeniem występował już na West Endzie, przede wszystkim w repertuarze szekspirowskim, z którym przez wiele lat był utożsamiany. Będąc członkiem prestiżowego londyńskiego Królewskiego Teatru Narodowego grał najważniejsze szekspirowskie role, na Makbecie kończąc.
Od końca lat 60. próbował swych sił także w kinie, ale dopiero lata 90. przyniosły mu prawdziwą sławę: w 1995 roku wystąpił w uwspółcześnionym dramacie Szekspira – „Ryszard III”. Tytułowa rola przyniosła mu nominację do Złotego Globu i BAFTY. McKellen był także współautorem scenariusza do filmu i producentem.
Rok 1998 to kolejny filmowy sukces: nominacja do Oscara za film „Bogowie i potwory” – historię życia reżysera-homoseksualisty Jamesa Whale’a, twórcy m.in. klasycznego „Frankeinsteina”. Prawdziwą sławę przyniósł mu jednak udział w dwóch blockbusterach: „Władcy pierścieni” i „X-Menach”: rola czarodzieja Gandalfa to kolejna oscarowa nominacja.
McKellen nigdy nie porzucił teatru: obecnie
występuje wraz z Patrickiem Stewartem (panowie prywatnie bardzo się przyjaźnią) w dwóch kultowych sztukach na nowojorskim Broadwayu: „No Man’s Land” Harolda Pintera i „Czekając na Godota” Samuela Becketta.
W 1979 roku został kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego, a w 1991 - „rycerzem” za zasługi dla sztuki.
Niektórzy są gejami i lesbijkami, pogódźcie się z tym! Ian McKellen wyszedł z szafy w 1988 roku: w Wielkiej Brytanii toczyła się wtedy dyskusja dotycząca Sekcji 28, która zakazywała "promocji i uczenia" homoseksualizmu, zwłaszcza w szkołach. Przegłosowano ją w 1987 roku za rządów Margaret Thatcher. "Żelazna dama" krytykowała wtedy "pozytywne" przedstawianie ludzi homoseksualnych, co mogło jej zdaniem prowadzić do tego, że "uczy się dzieci, że mają prawo być gejami i lesbijkami". Sekcję 28 zniesiono w roku 2000, cztery lata temu David Cameron przeprosił społeczność LGBT w imieniu Torysów za jej uchwalenie.
"Byłem zły z powodu homofobicznego prawa: byłem oburzony i łatwiej było się mi ujawnić" – mówił McKellen 25 lat po tym wydarzeniu. Sam podkreślał, że tak naprawdę jego kariera dopiero wtedy nabrała rozpędu. "Było łatwo, ale miałem 49 lat. Żyłem szczęśliwie i otwarcie jako gej. Decyzja o publicznym coming oucie była podyktowana pośpiechem. Gdy ludzie martwią się o reakcje po coming oucie, tak naprawdę martwią się tym, co powiedzą i pomyślą inni ludzie, martwią się, że stracą rodzinę. Żałuję, że się ujawniłem: powinienem zrobić to wcześniej" – dodawał McKellen.
Po latach podkreślał też, że wieloletnie udawanie kogoś innego, ukrywanie się, maskowanie, pozwoliło mu w znacznym stopniu rozwinąć umiejętności aktorskie: "Myślę, że właśnie dlatego tak wielu brytyjskich aktorów jest gejami - tak dużo czasu spędziliśmy na udawaniu, że jesteśmy hetero, że jesteśmy kimś innym niż w rzeczywistości".
McKellen od lat angażuje się w walkę o prawa ludzi LGBT: bierze udział w kampaniach, w Paradach Równości, jeździ z równościowym przesłaniem po brytyjskich szkołach. Z całą mocą wykorzystuje swój autorytet i popularność, by pokazać, że ludzie LGBT są wśród nas i – są dyskryminowani. Jedną z najgłośniejszych akcji, w których wziął udział to kampania brytyjskiej organizacji Stonewall (McKellen jest jej współfundatorem): „Niektórzy są gejami i lesbijkami. Pogódźcie z się z tym!” Aktor sfotografował się w koszulce z takim napisem, niedługo też pojawiło się zdjęcie z hasłem „Jestem Magneto i Gandalfem. Pogódźcie się z tym”. McKellen przyznał, że była to fantazja internautów, którzy przerobili oryginalne zdjęcie. W rozmowach z dziennikarzami nie ukrywał, że pomimo iż inwencja fanów bardzo się mu spodobała, wolałby, żeby oryginalne zdjęcie dotarło do młodzieży – bo to dla nich bardzo ważne.
Niedawno Ian McKellen
skrytykował homofobiczne prawo w Rosji i dał się sfotografować z transparentem z napisem "Solidarność z gejami i lesbijkami w Rosji".
Pod koniec grudnia w polskich kinach premiera drugiej części filmowej adaptacji książki J. R. R. Tolkiena - „Hobbit”. W zeszły piątek McKellen niespodziewanie pojawił na projekcji filmu się w jednym z nowojorskich kin: o popularności aktora świadczą reakcje widzów, którzy szaleli z zachwytu i przywitali aktora owacjami na stojąco.
W połowie 2014 roku rozpoczną się zdjęcia do filmu „A Slight Trick of Mind” – aktor wcieli się w rolę emerytowanego Sherlocka Holmesa. To nie jedyna dobra wiadomość dla fanów McKellena. Szef stacji ITV zapowiedział, że będzie drugi sezon
sitcomu „Vicious”, którego głównymi bohaterami jest para gejów: McKellen i Derek Jacobi. Chociaż produkcja zebrała mieszane recenzje, szefostwo stacji chce kontynuować serial.
To świetny czas dla Sir Iana – a także i dla nas, bo aktor na fali swojej popularności na pewno nie zapomni o społeczności LGBT.
(md)
Ludzie nie są dzisiaj przyciągani inteligencją, to głupota jest na czasie (vide "Warsaw Whores").
Kto tłumaczy te artykuły z amerykańskiego?
Otwarty gej to chyba taki, z którego można czytać jak z otwartej księgi. A może taki na stole operacyjnym z otwartą klatą. A może chodzi o sklep o nazwie "Gej"? W sensie "już otwarte, chata bogata czym rada" czy coś. XD
Kto tłumaczy te artykuły z amerykańskiego?
shingao:
Obawiam się, że radar wykrywający sarkazm padł. Proponuję udać się do serwisu, może da się jeszcze coś zrobić. Prawdopodobnie burza hormonów mogła uszkodzić delikatną maszynerię. Zalecam także skasować oprogramowanie "brać wszystko na serio".
A co do tej tandetnej wypowiedzi. O moje radary nie masz się co martwić, może po prostu ubierasz w takie słowa swój sarkazm, że nie sposób go zrozumieć i tylko ty sam go potrafisz wyszukać? Zalecam Ci także skasować profil na Queer, jeżeli przyszedłeś tu tylko wyrazić swoje zdanie, które mija się z celem i nie wnosi nic mądrego. Gorąco pozdrawiam! :)