Można by rzec: „Madonna jaka jest, każdy widzi”. Problem w tym, że każdy z nas ma swój własny punkt widzenia i każdy inaczej postrzega Królową Popu. Nie od dziś wiadomo, że ludzie na całym świecie – także w Polsce – albo ją kochają, albo nienawidzą… Tak jest już od niespełna 30 lat i pewnie tak pozostanie przez jeszcze kilka kolejnych. W końcu nic nie wskazuje na to, by Madonna miała zejść ze sceny, zwłaszcza, że wciąż ma olbrzymią rzeszę fanów – w Polsce również – która tylko czeka aż jej nowa płyta pojawi się w sklepach muzycznych…
Mateusz Zaranek
www.UltraMadonna.com
Można by rzec: „Madonna jaka jest, każdy widzi”. Problem w tym, że każdy z nas ma swój własny punkt widzenia i każdy inaczej postrzega Królową Popu. Nie od dziś wiadomo, że ludzie na całym świecie – także w Polsce – albo ją kochają, albo nienawidzą… Tak jest już od niespełna 30 lat i pewnie tak pozostanie przez jeszcze kilka kolejnych. W końcu nic nie wskazuje na to, by Madonna miała zejść ze sceny, zwłaszcza, że wciąż ma olbrzymią rzeszę fanów – w Polsce również – która tylko czeka aż jej nowa płyta pojawi się w sklepach muzycznych…
Madonna przyszła na świat w 1958 roku. Mając 21 lat zaczęła stawiać pierwsze kroki w muzyce, ale musiały minąć jeszcze 3 wiosny nim świat (a raczej na początku Nowy Jork) o niej usłyszał w 1982 roku. Od tamtej pory Królowa Popu podbija listy przebojów, występuje w filmach (a ostatnio nawet je reżyseruje), pisze książki, reklamuje różne marki i nieprzerwanie gości na łamach prasy na całym świecie. W latach 80-tych była fenomenem, któremu, choć z trudnościami, udawało się czasem przebić przez „żelazną kurtynę”…
W czasach PRL-u amerykańskie gwiazdy rzadko gościły w kraju nad Wisłą. Madonna – nigdy. Cóż, komunistyczne władze Polski raczej nie byłyby przychylne wizycie ikony USA. Jej muzyka jednak docierała w jakiś sposób do nas, bowiem singel „Material Girl” w kwietniu 1985 roku dotarł na 14. miejsce listy przebojów Programu III Polskiego Radia. Można powiedzieć, że popularność Królowej Popu z Ameryki rosła w Polsce wraz z albumem „True Blue”, z którego wszystkie single pojawiały się na wysokich pozycjach radiowej „Trójki”, a singel „La Isla Bonita” dotarł nawet do 1. miejsca (co nie powinno chyba nikogo dziwić, gdyż utwór ten do dziś w naszym kraju cieszy się popularnością, a nawet doczekał się coveru w języku polskim w wykonaniu Krzysztofa Antkowiaka). Sam album został wydany nakładem państwowej wytwórni Polskie Nagrania w 1988 roku na płycie winylowej. Na tym samym nośniku pojawiły się także wydawnictwa „Like A Prayer” (w 1989) i „I’m Breathless” (w 1990). Oczywiście, pod koniec lat 80-tych kilka albumów Madonny pojawiło się także na popularnych w naszym kraju aż do początku XXI wieku kasetach magnetofonowych…
Ilu fanów Madonna miała w Polsce w okresie PRL-u? Trudno powiedzieć. Na pewno wielu, skoro w czasach, gdy z zachodu sprowadzać albumy było trudno, na naszym rynku pojawiło się pełno egzemplarzy bułgarskiego „Kato Dewa” - winylowego wydania „Like A Virgin”, dostępnego w państwach bloku wschodniego nakładem wytwórni Balkanton. W końcu z Bułgarii łatwiej było coś sprowadzić niż np. z RFN. W latach 90-tych nie było już takiego problemu. Na naszym rynku pojawiło się jednak pełno polskich wydań kaset z utworami Madonny – „na licencji” oczywiście – które cieszyły się dużą popularnością. Był to też czas, kiedy by zdobyć status złotej płyty, artysta zagraniczny musiał osiągnąć w naszym kraju nakład 50 tys. kopii (dziś wystarczy 10 tys.). Nie ulega wątpliwości, że w latach 90-tych Królowa Popu miała w Polsce duże grono fanów, o czym świadczą m.in. wyniki sprzedaży (album „Ray Of Light” z 1998 roku pokrył się 2-krotną platyną za sprzedaż ponad 230 tys. egzemplarzy i został nagrodzony Fryderykiem dla „Najlepszego Albumu Zagranicznego”) i fakt, że pod koniec tamtej dekady istniał już nawet jej pierwszy polski fanklub internetowy (sama Madonna swojej oficjalnej strony doczekała się dopiero przy okazji płyty „Music” z 2000 roku).
Czas na XXI wiek – w Polsce na bazie Atomic TV powstaje MTV (wtedy jeszcze leciały na tym kanale teledyski!), a także pojawia się VIVA. Oczywiście, wideoklipy Madonny cieszyły się wówczas dużą popularnością. Dziś niestety coraz trudniej o starsze teledyski w naszych rodzimych stacjach (najczęściej można je zobaczyć w czasie jakiś „weekendów z Madonną”). Oczywiście, gdy pojawi się jakiś jej nowy wideoklip, to jest wałkowany przez VIVĘ czy MTV do bólu (w tym drugim przypadku pojawi się co jakiś czas przez te 2-3 godzinki muzyki, jakie zostały na tym kanale dziś pseudo-muzycznym), ale na starsze wydawnictwa nie ma co liczyć. Nieco lepiej wygląda sprawa radia, w którym często leci „La Isla Bonita”, „Like A Prayer”, „Frozen”, „The Power Of Good-Bye” czy „American Pie”… Szkoda tylko, że radiowym DJ-om brak odwagi, by pogrzebać nieco w dyskografii Madonny i puszczać także inne jej utwory. Wszakże te chyba już wszyscy „znają i kochają”, a z pewnością wielu słuchaczy chciałoby usłyszeć jeszcze więcej muzyki Królowej Popu…
Niektórzy żartują, że za granicą ludzie nie wiedzą, gdzie jest Polska. Madonna wie! I to nie tylko dlatego, że w 2009 roku wystąpiła w naszym kraju. W czasie „Confessions Tour” na jednym z koncertów zauważyła polską flagę i pozdrowiła fanów z Polski… No właśnie – koncerty! Przez całe lata nasi rodacy, aby zobaczyć Madonnę na żywo, musieli jeździć do Francji czy Niemiec. Zwykle nie były to jednoosobowe wypady, a całe grupy oddanych fanów gotowych wydać pieniądze na bilet i podróż, by mieć okazję zobaczyć swoją idolkę na żywo. Poświęcenie było jednak warte świeczki, bo koncerty Królowej Popu to zawsze niesamowite show, których się nie zapomina… W czasie jednego z występów w gejowskim klubie G-A-Y Astoria w listopadzie 2005 roku Polak Marcin Kokowski zrobił zdjęcie, które tak bardzo spodobało się Madonnie, że trafiło na okładkę singla „Sorry”. To jak dotąd jedyny przypadek w jej karierze, by jakieś oficjalne wydawnictwo zdobiło zdjęcie wykonane przez fana! To jednak nie jedyny związek „Sorry” z Polską - w trzeciej minucie utworu Madonna wypowiada sylabicznie słowo „przepraszam”…
Wróćmy jednak ponownie do pierwszego i jak na razie jedynego koncertu Królowej Popu w Polsce. Koniec stycznia 2009 – Madonna ogłasza, że trasa „Sticky & Sweet” nie dobiegła jeszcze końca i w wakacje znów pojawi się na scenie. Wśród miejsc, w których wystąpi – warszawskie lotnisko Bemowo i data 15 sierpnia. Bilety trafiły do sprzedaży o północy 20 lutego… Zainteresowanie było tak duże, że wiele osób musiało długo czekać w poczekalni Eventimu, a wkrótce po dodaniu biletów do sprzedaży – padły serwery. Ostatecznie sprzedano aż 80 tys. wejściówek na pierwszy koncert Madonny w Polsce, co, trzeba przyznać, było wielkim sukcesem! Oczywiście, konserwatywne środowiska starały się jakoś zablokować wydarzenie argumentując, że Madonna swoim koncertem zakłóci obchody święta Wniebowzięcia NMP, obraża swoją osobą Matkę Boską, a także „prawdziwych” Polaków. Cóż, ci „prawdziwi” Polacy załatwili naszemu państwu kompromitującą reklamę w światowych mediach przez swoje nic nie dające protesty. Na szczęście fani Madonny zrobili, co się da, by ich idolka zapamiętała swój jak dotąd jedyny występ w Polsce od dobrej strony. Koncert odbył się zgodnie z planem 15 sierpnia, a Królowa Popu dzień później świętowała swoje urodziny. Z tej okazji polscy fani, by pokazać swoją miłość do Madonny, przynieśli białe serce z papieru, które unieśli przed wykonaniem „You Must Love Me”. Piosenkarka była zaskoczona, gdy 80-tysięczny tłum śpiewał jej „Happy Bithday” i „Sto lat”. Mówiła ze sceny: „To najwspanialszy prezent. Każdy występ, każdy Wasz uśmiech, praca, którą dla Was wykonuję… Dziękuję Wam za to. To Wy odmieniliście moje życie”. Później dodała, że dostała od polskich fanów najlepszy prezent w swoim życiu! Na pewno nigdy go nie zapomni… Teraz miejmy nadzieję, że na koncertowej mapie kolejnej trasy koncertowej nie zapomni umieścić także Polski.
Kto był na koncercie, ten z pewnością nie żałuje. Oczywiście, pojawiały się głosy, że piosenkarka powinna stać na scenie i śpiewać albumowe wersje swoich piosenek, a na koniec kilka razy grać na bis… Cóż, chyba nie wszyscy jeszcze dorośli do show na światowym poziomie, gdzie trudno o jakiekolwiek zmiany w czasie występu i gdzie wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Tak czy inaczej koncert w Polsce okazał się być wielkim sukcesem – nie tylko dlatego, że Madonna dała wspaniały występ, ale także dlatego, że jej polscy fani okazali się być zgraną grupą ludzi, której zależy na tym, by Madonna o nich usłyszała. Chyba nigdy nikt wcześniej na świecie nie wpadł na to, by zrobić dla niej coś takiego…
Polscy fani od lat trzymają się razem. I choć są to ludzie w różnym wieku (można powiedzieć, że Madonna łączy pokolenia), o różnych zainteresowaniach, a nawet gustach muzycznych (sam znam osoby lubiące muzykę Królowej Popu, które głównie słuchają gotyckiego rocka, metalu czy muzyki alternatywnej), to jednak nic nie stoi im na przeszkodzie, by utrzymywać ze sobą kontakty i pojawiać się na wspólnych zlotach. W ubiegłym roku podczas MADONNA BY NIGHT VOL. 1 pojawiło się około 200 osób. Na tegoroczną edycję MADONNA BY NIGHT VOL. 2, która 15 października o 21:00 zawita do warszawskiego klubu Glam przy ul. Żurawiej 22, kończą się już wejściówki pozwalające na wcześniejsze wejście na imprezę. Zlot organizowany jest, oczywiście, przez największą polską stronę o Madonnie – www.UltraMadonna.com – która jest nie tylko centrum społecznościowym fanów Królowej Popu w Polsce (poprzez swoje forum, na którym zarejestrowanych jest ponad półtora tysiąca osób), ale także miejscem, gdzie czekają na nich najnowsze wiadomości ze świata Madonny, wywiady z nią, obszerny dział z multimediami czy jej kompletna dyskografia. MADONNA BY NIGHT VOL. 2 to nie jedyna atrakcja, jaką www.UltraMadonna.com przygotowuje na 15 października. O 16:00 w Centrum Handlowym „Złote Tarasy” w samym centrum Warszawy odbędzie się taneczny flashmob do muzyki Królowej Popu… Polscy fani Madonny to naprawdę duża grupa, która z pewnością w październiku pokaże swoją siłę! Parafrazując napis ze słynnej koszulki z teledysku do „Papa Don’t Preach”: „Polish do it better”!
Cóż można dodać jeszcze na koniec? Madonna obecna jest w polskich mediach od bardzo dawna. Serwisy plotkarskie lubią o niej pisać, bo zawsze plotki z nią związane cieszą się popularnością. W końcu niektórzy uznają, że jest nie tylko Królową Popu, ale także skandali. W prasie co jakiś czas pojawia się jakiś artykuł o niej… A fani, których w Polsce jest cała masa, od razy wszystko wyłapują. W końcu tak duża grupa oddanych wielbicieli nie może przejść obojętnie obok hasła: „Madonna”. Jak piosenkarka postrzegana jest w naszym kraju? Bardzo różnie. Fani darzą ją miłością, wrogowie nienawiścią. Ogólnie jednak można zauważyć, że polskie społeczeństwo o Madonnie ma jako tako dość dobre zdanie. Oczywiście, najgłośniej krzyczą ci, którzy najbardziej jej nie lubią. Masy to jednak co innego. W końcu każdy zna Madonnę, każdy słyszał jakąś jej piosenkę i większość z pewnością jakieś jej utwory lubi… Czasem nawet nie wiedząc, że to jej. Muzyka Madonny się nie starzeje – jest dobra zarówno dla młodszego pokolenia, jak i dla starszych. Miejmy nadzieję, że wielkie grono polskich fanów Królowej Popu będzie się nadal powiększać… W końcu jak przed laty śpiewała Madonna: „Music makes the people come together”…
Do zwiazkow z Polska mozna tez dodac, ze dwaj polscy naukowcy nazwali gatunek pewnego zwierzaka z Ameryki Poludniowej jej imieniem Echiniscus madonnae :-)