Po kilkugodzinnych rozmowach ze wszystkimi członkami rodziny nadszedł czas na diagnozę: Kamil jest homoseksualistą - ma ostatnią szasnę, aby się z tego wyleczyć. "Powiedział, że po moich oczach widać, że biorę narkotyki. Poza tym jestem onanistą" - relacjonuje Kamil(...) "Psycholog zalecił moim rodzicom, aby natychmiast mnie odizolowali, bo przyniosę do domu jakiś syf"...
Coming out to dla wielu gejów i lesbijek nadal ogromne wyzwanie. 19-letni Kamil (imię zostało zmienione przez redakcję) postanowił je podjąć i wtajemniczył swoich rodziców. To krok, który wymaga wiele odwagi, ponieważ brak zrozumienia, agresja a nawet zmuszanie do "leczenia" się to nadal częste reakcje rodziców. Rodzice Kamila zareagowali zaskakująco pozytywnie. Planowali nawet wizytę w gejowskiej dyskotece, aby poznać środowisko, w którym obraca się Kamil. Jednak po kilku dniach zastanowienia zdecydowali, że Kamilowi należy pomóc. Ojciec 19-latka przejął inicjatywę wyruszył na internetowe poszukiwania metod leczenia homoseksualizmu... Nie szukał długo. Jednym z pierwszych trafnych była strona Księcia Marka Świętopełka Zawadzkiego - "najlepszego psychologa w Polsce". Pan Zawadzki prowadzi w Warszawie "anonimową poradnię dla dzieci, młodzieży ich rodziców oraz osób dorosłych". Zajmujący się od 20 lat psychologią Książe ma nie tylko ogromne doświadczenie, ale także mnóstwo tytułów oraz referencji. Mgr. Zawadzki z dumą komunikuje, że nie należy do Polskiego Towarzystwa Psychologicznego - jest za to członkiem Królewskiego Piastowskiego Słowiańskiego Towarzystwa Psychologicznego, które... sam założył. Oprócz tego jest założycielem Królewskiego Uniwersytetu Psychoterapii i Poradnictwa Chirurgii Głębinowej - Psychologicznej Marka Swiętopełka Zawadzkiego. Książe-psycholog jest specjalistą od wszystkiego - tak wynika za długiej listy specjalizacji, którą zamieścił na swojej witrynie internetowej. W naszym konkretnym przypadku najciekawszą specjalizacją jest "psychoterapia z uzależnień takich jak homoseksualizm".
Ojciec Kamila uznał najwidoczniej, że trafił w 10-tkę. Po krótkiej rozmowie telefonicznej zdecydował, że to właśnie Książe Zawadzki "wyleczy" jest syna. Podczas pierwszej wizyty konieczna była obecność całej rodziny. "Zostaliśmy przyjęci w zwykłym mieszkaniu. W kuchni panował nieporządek a po podłodze pomieszczenia, w którym odbywały się rozmowy porozrzucane były zabawki" - opowiada Kamil o swoich pierwszych wrażeniach. Po kilkugodzinnych rozmowach ze wszystkimi członkami rodziny nadszedł czas na diagnozę: Kamil jest homoseksualistą - ma ostatnią szasnę, aby się z tego wyleczyć. "Powiedział, że po moich oczach widać, że biorę narkotyki. Poza tym jestem onanistą" - relacjonuje Kamil. "Psycholog zalecił moim rodzicom, aby natychmiast mnie odizolowali, bo przyniosę do domu jakiś syf". "Leczenie" Kamila miało polegać na cotygodniowych wizytach. Za pierwszą wizytę rodzice Kamila musieli wyłożyć na stół kilkaset PLN, każda kolejna godzinna sesja kosztowałaby 100 PLN. Rodzice Kamila przystali na tą propozycję.... Na szczęście nie przystał na nią Kamil.
Po powrocie do domu, Kamil oświadczył rodzicom, że nie podda się praniu mózgu przez Księcia Zawadzkiego i zagroził wyprowadzeniem się. Zadziałało. Mówiąc o swojej wizycie w warszawskiej "przychodni" Kamil nie może powstrzymać się od śmiechu. Mówi, że jego rozmowa ze "specjalistą" była raczej kłótnią. Dawno nie słyszał tylu bzdur na swój temat.
Kamil to chłopak świadomy swojej seksualności. Posiada wielu homoseksualnych znajomych i wie, że obraz geja prezentowany przez tych, którzy nazywają homoseksualizm chorobą jest nieprawdziwy. Wie, że to nie on jest chory, lecz społeczeństwo, które chce za niego decydować, kogo może kochać a kogo nie powinien. Może dlatego miał wystarczająco sił, aby jednoznacznie sprzeciwić się przymusowemu "leczeniu". Kamil miał szczęście. Trafił na "specjalistę", którego bardzo łatwo zdemaskować. Książę Zawadzki to znana postać. "Podczas jednego z wykładów pojawił się wydruk strony internetowej Zawadzkiego - mieliśmy niezły ubaw" - opowiada absolwentka psychologii na UJ. W Polsce istnieją jednak specjalistyczne ośrodki, które coś tak niedorzecznego jak leczenie homoseksualizmu potrafią przykryć szczelną zasłoną dymną z pseudo-naukowego bełkotu oraz pobożnych deklaracji.
Homoseksualizm nie jest chorobą. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia przy ONZ) już w 1985 r. skreśliła homoseksualizm z listy zaburzeń psychicznych. Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne (American Psychological Association APA) ogłosiło w 1975 roku, że "homoseksualizm jako taki nie wiąże się z upośledzeniem osądu, stabilności, wiarygodności danej osoby czy też jeśli chodzi o zawodowe i społeczne możliwości. Ponadto; Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne wzywa wszystkich psychologów, psychiatrów, terapeutów i inne osoby zajmujące się kwestiami zdrowia psychicznego do podjęcia zdecydowanych kroków na rzecz zmiany w postrzeganiu homoseksualizmu, który przez długi czas wiązał się z naznaczeniem piętnem choroby psychicznej"1. 31 lat później w Polsce nadal "leczy" się z homoseksualizmu. To dobry biznes - zmartwieni rodzice chętnie płacą. Trudno mi osądzać rodziców Kamila. Skoro "leczenie" homoseksualizmu to dyżurny temat programów jak "Rozmowy w Toku" Ewy Drzyzgi, to przecież coś w tym musi być?
Póki co specjaliści od leczenia "homoseksualizmu" są zupełnie bezkarni. Szerzenie ewidentnych bzdur i pranie mózgów nastolatków nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. Od tego roku każdy psychoterapeuta powinien mieć zezwolenie na wszelkiego rodzaju czyności związane z pomocą psychologiczną. Problem w tym, że po dziś dzień nie zostało ustalone, kto takie zezwolanie może wydać...
1 Standardy postępowania dotyczące kwestii gejów, lesbijek i osób biseksualnych Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego w przekładzie Anny Gruszczyńskiej
Gdzie szukać pomocy? Dla osób szukających pomocy, warszawska Lambda uruchomiła darmowy
telefon zaufania. Dyżury prowadzi
przeszkolony zespół wolonatriuszy.
Darmowej pomocy udzialeją także
Towarzystwa Rozwoju Rodziny.
Do przeciwstawnych wniosków doszli autorzy dwóch badań nad możliwością zmiany orientacji seksualnej, przedstawionych w środę na konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA) w Nowym Orleanie.
Psychiatra z Uniwersytetu Columbia dr Robert Spitzer przebadał 200 homoseksualnych mężczyzn i kobiet, którzy chcieli zostać heteroseksualistami i szukali w tym celu pomocy psychoterapeutów.
Spitzer przeprowadził z każdym z nich wywiady telefoniczne trwające po 45 minut. Osoby biorące udział w badaniu musiały odpowiedzieć na 60 pytań dotyczących ich odczuć i zachowań seksualnych przed rozpoczęciem i po ukończeniu terapii.
Wszyscy stwierdzili, że zmienili orientację płciową, przy czym 66 proc. mężczyzn i 44 proc. kobiet zadeklarowało, że pozostają w dobrych związkach z partnerami płci przeciwnej przez co najmniej pięć lat. Większość badanych przyznała, że zastosowała więcej niż jedną strategię terapeutyczną. Około 50 proc. uznało że najbardziej pomocną metodą była pomoc specjalistów - najczęściej psychologów.
Tymczasem dwaj psychologowie nowojorscy: Ariel Shidlo i Michael Schroeder, badali 202 gejów i lesbijek, którzy w latach 1995-2000 także przeszli podobną terapię. Na podstawie półtoragodzinnych rozmów z nimi ustalili, że 178 spośród nich nie udało się zmienić orientacji seksualnej, 18 osób deklarowało, że znalazły się w wewnętrznym konflikcie albo przestały się interesować seksem, i tylko sześć powiedziało, że zostały heteroseksualistami.
Spitzer przyznał, że badana przez niego grupa nie była reprezentatywna dla całej populacji homoseksualnej i składała się głównie z osób pochodzących ze środowisk religijnych o konserwatywnych przekonaniach.
Uczony przyznał ponadto, że nie może oszacować na podstawie swoich wyników, jaki w rzeczywistości procent homoseksualistów może zmienić swoją orientację. Podkreśla jednak, że jego badania wskazują na istnienie takiej możliwości przynajmniej dla niektórych osób.
Wyniki badań Spitzera powitali z uznaniem działacze organizacji konserwatywnych, natomiast lobby homoseksualne napiętnowało jego konkluzje jako "nienaukowe".
David Elliot, rzecznik National Gay and Lesbian Task Force w Waszyngtonie podkreśla, że badana grupa jest źle dobrana i zupełnie niereprezentatywna dla społeczności gejów i lesbijek.
Psycholog dr Douglas Haldeman z University of Washington uważa, że badania Spitzera nie dostarczają żadnych przekonujących dowodów na temat możliwości zmian orientacji płciowej.
Dr Haldeman argumentuje to tym, że uczestnicy badań pochodzili ze środowisk konserwatywnych, a ich psychoterapeuci wydawali się wyjątkowo negatywnie nastawieni do homoseksualistów. Spora ich grupa była polecana przez Narodowe Stowarzyszenie na Rzecz Badań i Terapii Homoseksualizmu (National Association for Research and Therapy of homosexuality), której członkowie uważają homoseksualizm za chorobę powstałą w wyniku zaburzeń rozwojowych. Osoby, które poddały się takiej terapii mogły być więc wyjątkowo silnie przekonane, że ich orientacja seksualna jest zła i odczuwały wyjątkowo silną presję, aby ją zmienić.
Widać wyraźnie więc, że orientacji zmienić nie można ot tak, można udawać, że się ją zmieniło na wskutek wielkiego pragnienia zmiany, jednak nie jest to zmiana trwała ani prawdziwa.
Dlaczego tak się dzieje opisałem w poprzedniej wypowiedzi. Biologia. Ot i tyle.
„Ja ‘uleczyłem’ wielu homoseksualistów doktorze Tripp. Dr Pomeroy lub każdy inny badacz może przeanalizować moją pracę bo jest ona cała udokumentowana na zapisach magnetofonowych za okres 10 lat. Wielu z tych ‘uleczonych’ (wolę używać słowa ‘zmienionych’) pacjentów ożeniło się, mają rodziny i żyją szczęśliwym życiem. Twierdzenie, że „homoseksualista, zawsze będzie homoseksualistą” to destruktywny mit. Uczynił on i uczyni w przyszłości miliony zaangażowanych homoseksualistów. Co więcej, nie tylko ja ale i szereg innych szanowanych psychiatrów (dr Samuel B. Hadden, dr Lionel Ovesey, dr. Charles Socarides, dr Harold Lief, dr Irving Bieber i inni) odnotowali sukcesy w leczeniu uleczalnych homoseksualistów” (Tripp i Hatterer 1971).
Szereg terapeutów pisało szeroko o pozytywnych rezultatach terapii w wypadku pociągu do osób tej samej płci. Tripp wolał zignorować bogatą literaturę na temat leczenia i prace przeglądowe terapeutów. Przegląd opublikowanych skutków leczenia niechcianego pociągu do osób tej samej płci wykazuje, że w tym wypadku skuteczność jest taka sama jak w podobnych problemach psychologicznych: około 30% doświadcza uwolnienia od symptomów, a dalsze 30% poprawy (Bieber i in. 1962 58 Clippinger 1974 59 Fine 1987 60 Kaye i in. 1967 61 MacIntosh 1994 62 Marmor 1965 63 Nicolosi i in. 1998 64 Rogers i in.1976 65 Satinover 1996 66 Throckmorton 1996 67 West 1977 68 ).
Doniesienia poszczególnych terapeutów też są pozytywne (Barnhouse 1977 69 Bergler 1962 70 Bieber i Bieber 1979 71 Cappon 1965 72 Caprio 1954 73 Ellis 1956 74 Hadden 1958 75 Hadden 1967b 76 Hadfield 1958 77 Hatterer 1970 78 Kronemeyer 1980 79 ). Jest to tylko reprezentatywna próbka terapeutów, którzy donoszą o sukcesach w leczeniu pacjentów doświadczających pociągu płciowego do osób tej samej płci.
Jest też wiele autobiograficznych doniesień mężczyzn i kobiet, którzy kiedyś uważali siebie za niereformowalnie związanych z homoseksualnymi odczuciami i zachowaniami. Wiele z tych mężczyzn i kobiet (Exodus 1990-2000 80 ) obecnie określa samych siebie jako wolnych od pociągu płciowego do osób tej samej płci, od fantazji i zachowań homoseksualnych. Większość z nich uzyskała wolność poprzez uczestnictwo w wyznaniowych grupach wsparcia, chociaż część także szukała pomocy u terapeutów.
Niestety szereg wpływowych osób i grup zawodowych ignoruje te dane (APA 1997 81 Herek 1991 82 ) i wygląda na to, że istnieje skoncentrowany wysiłek ze strony „apologetów homoseksualizmu” by zaprzeczyć efektywności leczenia pociągu płciowego do osób tej samej płci lub twierdzą oni, że takie leczenie jest szkodliwe. Barnhouse wyraził zdziwienie z powodu tych wysiłków: „Wypaczanie rzeczywistości zawarte w zaprzeczeniach apologetów homoseksualizmu, jakoby stan ten był uleczalny jest tak silne, że człowiek zastanawia się, czym jest ono motywowane” (Barnhouse 1977).
Dr Robert Spitzer, znany badacz psychiatra z Uniwersytetu Columbia, który był bezpośrednio zaangażowany w decyzję z 1973 r. podjętą przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne by usunąć homoseksualizm z listy chorób umysłowych, ostatnio włączył się w badania nad możliwością uzyskania zmiany. Dr Spitzer powiedział w wywiadzie: „Jestem przekonany, że wiele ludzi dokonało poważnych zmian w kierunku stania się heteroseksualistami ... uważam to za ważną wiadomość ... podchodziłem do tych badań sceptycznie. Teraz twierdzę, że te zmiany mogą być trwałe” (NARTH 2000).