Niewyobrażalnym paradoksem stanu rzeczy bywa tak w naszym skomplikowanym świecie, że kiedy koniecznie chcesz komuś dopiec, on na odwrót - dzięki twojej zapiekłości w siłę rośnie, ogromnieje i zęby szczerzy w coraz bardziej i bardziej bezczelnym uśmiechu. Na tej oto przedziwnej prawidłowości przejchała się Warszawska Kaczka od PiSS-u...
Niewyobrażalnym paradoksem stanu rzeczy bywa tak w naszym skomplikowanym świecie, że kiedy koniecznie chcesz komuś dopiec, dowalić tak, zeby zapomniał jak się nazywa, zniknął z horyzontu twojego doświadczenia, w niebycie powołanym do życia mocą twojej nienawiści i pogardy się rozpłynął, on na odwrót - dzięki twojej zapiekłości w siłę rośnie, ogromnieje i zęby szczerzy w coraz bardziej i bardziej bezczelnym uśmiechu. Na tej oto przedziwnej prawidłowości przejchała się Warszawska Kaczka od PiSS-u ze swoimi młodymi wiekiem, a zgrzybiałymi światopoglądem przyjaciółmi Wszechkosmitami. Stawiły się zatem wszechkosmiczne pod-kaczki na Paradzie Równości, coby wyrazić swoje oburzenie pedałów i lesb paradowaniem, coby pokrzyczeć na zboczeńców i zetrzeć ich na puch. Kaczy, oczywiście. Jajami rzucali nawet, jednym dostalem, sprawdziłem, kurze było, nic dziwnego, bowiem Kaczka, jak wiadomo, jaj nie ma (kaczki są to bowiem bliźnięta bezjajowe). Gdyby ten skomplikowany gatunek jaja albo chociaż jajniki posiadał, gejów i lesbijek, jak transparenty Parady naszej mu tłumaczyły, by się nie bał, bo po pierwsze, Kaczko, gej Twoim bratem, o czym wreszcie odważmy się powiedzieć radośnie, a po drugie, gej kaczuszki lubi, no chyba, że kaczuszka się na geja zasadza. Jesli się zasadza, żeby sobie na geja krzywdzie i lesbijki biedzie procenty budować, to się ostro przejechać może, co się własnie wydarzyło. Jak słusznie zauważył publicysta Szubartowicz Przemysław w "Trybunie": To ironia losu, że zajmuje się tym (homoseksualistami i heteroseksualistami - JK) facet, który z seksem nie ma nic wspólnego. Ale teraz tacy są w modzie: mali, brzydcy, śliniący się na sam dźwięk słowa "władza". O, właśnie, międzypłciowa i zarazem aseksualna Kaczuszka zaczęła się zajmować seksem i od razu okazało się, że namieszała okropnie, bo zupełnie do tego podejścia nie ma. Ludzkość oczy ze zmory religijnej przeciera i zaczyna się seksualnością swoją cieszyć, różne seksualne różności odkrywać, doceniać, cieszyć się nimi, ludzkość generalnie w sprawie seksu na luz wzięła, odsądzanie ode czci i wiary porzuciła i świat się przyjemnie wielobarwny robi. A Kaczka zła, wraz z Wszechkosmitami chce świata jednolicie czarnego i nadyma się, że nie pozwoli, że nie dopuści. I w kuprze ma demokrację, prawa człowieka ma w kuprze, bo czarno ma być, heterycko, narodowo, kaczo. A tu proszę, Parada Równości zamieniła się w Paradę Wolności, do dewianów ohydnych się przyłaczyła Wicepremierka z Wicemarszałkiem. Z kandydatów na prezydenta urząd tylko Senatorka Szyszkowska się pojawiła, niezawodna jak zwykle, co podkreślić należy. I jaja wyszły, bo jaja się bezskuteczne okazały, Wszekosmici się szybko z jaj wypstrykali, widać tam deficyt, po jednym na kilkunastu, biedaki, no i bez amunicji zostali i policja ich pobiła, skandal. Zdziwiona Kaczka, Wszechkosmici skonfundowani, że oto policja nie jest prawą reką Kaczki na każde jej kwaknięcie gotowa bić Żydów, pedałów, komuchów, ubeków, w ogóle wszelkiej maści zołz, które kaczej wielkości nie dostrzegaja, z góry patrzą i demokracji chcą, zamiast rządów Oświeconych Bezjajowych. Policja bronić demokracji przyszła, no bezczelność i zamach na praworządność.
Bilans jest taki: spodnie z jaja uprałem, choć bez sensu, bo może kiedyś jakieś dodatki za walkę z kaczyzmem bedą dawać, a ja nawet siniaka nie miałem. Kaczor zrobił się w jajo, co jest zresztą podobno częstym losem małych i zakompleksionych, smutnych panów o dość trudno zauważalnej seksualności. Okazało sie, wbrew temu, com wieszczył w Tok FM w przeddzień Wielkiej Warszawskiej, że lud polski, ten czywiście mniej polski niż Wszechkosmici, demokracji chce i zakazywać sobie 16 lat po Okrągłym Stole demonstracji nie pozowli. I to jest wiktoria, Panie i Panowie o znienawidzonej w Kaczo-Ratuszu seksualności, bowiem sprawa gejowska i lesbijska sprawą demokracji się stała, polską sprawą, i teraz trzeba tylko się zmobilizować i widmo kaczyzmu odsunąc.
Post scriptum zaś do onego wydarzenia radosnego jest Parada Normalności przez Wszechkosmitów tydzień później urządzona razem, brunatne ramię w brunatne ramię, z kolegami neofaszystami. I było bajecznie: patrioci do dyskryminacji pedałów zawsze i wszędzie nawoływali, rozwiązania zastosowane przez ojca ich duchowego Adolfka zalecali, gwiazdy dawida na wątłych piersiach przekreślone prezentowali, a złe, złe, złe, wykrzywione nienawiścia twarze dumnie obnosili. Biedne, niekochane maleństwa, które były za mało przytulane w dzieciństwie i teraz świrują. Ale pięknie i przejrzyście się zrobiło, bowiem masz dwie Polski na dłoni: tę od Równości: kolorową, otwartą, życzliwą, dmokratyczną, i tę od Normalności, czarną (chłopcy koszulki czarne karnie ponakładali), pełną nienawiści, zakompleksioną, faszystowską, kaczą. I wybieraj, Polaku, Polko, decyduj. Wybory bowiem idą, a zatem w naszych rekach wszystko. I co tu w bawełnę owijać: zostając w domu lub na kaczyzmu zwolenników głosując (także na tych, którzy z Kaczorami powyborczą sztamę chcą robić), lesbijko i geju, głos oddajesz na Normalność...
dr Jacek Kochanowski
Nie wszystcy skinheadzi to debile! Jest przecież wielu skins bi i gay ! Nie pozwlajacie się wmanewrowywać w stereotypy debili z Wszechpolski.
Tu macie nasze strony:
http://skinmarvin.co.uk/main-gallerys.html
http://www.skinheadboots.co.uk/
http://www.skinboy.dk/
http://www.blackskinhead.co.uk/
http://skinheads.civ.pl/
Nie wszystcy skinheadzi to debile! Jest przecież wielu skins bi i gay ! Nie pozwlajacie się wmanewrowywać w stereotypy debili z Wszechpolski.
Tu macie nasze strony:
http://skinmarvin.co.uk/main-gallerys.html
http://www.skinheadboots.co.uk/
http://www.skinboy.dk/
http://www.blackskinhead.co.uk/
Zgadnijcie jaka partia byłaby najlepiej widziana..... PO!!
Zygac mi sie chce