logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
22.08.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
12

Z Ziemi Europejskiej do Polski

Czyli historia pewnej flagi

Dodano: 25.10.2004, Aktualizacja: 25.10.2004

Ku ogromnemu strapieniu narodowych katolików, Polska nie jest samotną wyspą, choć trzeba przyznać, że środowisko odpowiednie dla rozwoju megalomanii i wszelkiego ksenofobicznego nacjonalizmu, jak i urodzaj na różnej maści oszołomów, mamy wprost idealne. Zaściankowy katoland jest, za przeproszeniem, członkiem wielkiego organizmu, globalnej politycznej struktury, a od maja br. Wspólnoty Europejskiej, od której jego funkcje życiowe zależą. Polska pozostaje bardzo ściśle związana szeregiem międzynarodowych traktatów, podlega europejskim i międzynarodowym trybunałom, i choćby Kaczyńskiemu bądź innemu Giertychowi marzyła się pełnia władzy "tu, w kraju nad Wisłą", to i tak ogromna część kompetencji pozostaje w gestii urzędników z Brukseli bądź sędziów trybunału w Strassburgu...

Ku ogromnemu strapieniu narodowych katolików, Polska nie jest samotną wyspą, choć trzeba przyznać, że środowisko odpowiednie dla rozwoju megalomanii i wszelkiego ksenofobicznego nacjonalizmu, jak i urodzaj na różnej maści oszołomów, mamy wprost idealne. Zaściankowy katoland jest, za przeproszeniem, członkiem wielkiego organizmu, globalnej politycznej struktury, a od maja br. Wspólnoty Europejskiej, od której jego funkcje życiowe zależą. Polska pozostaje bardzo ściśle związana szeregiem międzynarodowych traktatów, podlega europejskim i międzynarodowym trybunałom, i choćby Kaczyńskiemu bądź innemu Giertychowi marzyła się pełnia władzy "tu, w kraju nad Wisłą", to i tak ogromna część kompetencji pozostaje w gestii urzędników z Brukseli bądź sędziów trybunału w Strassburgu. Tam w znacznym zakresie ważą się losy Polski i jej obywateli. Wreszcie, jako faktyczny uczestnik rzeczywistości zwanej globalną wioską, kraj nasz podlega nieprzerwanej ocenie opinii międzynarodowej. O ile tu, w królestwie Maryi, środowisk nam przyjaznych ze świecą (gromnicą) szukać, o tyle w laickiej Europie możemy czuć się jak w domu. Nie powinniśmy mieć zatem wątpliwości, gdzie są nasi przyjaciele. Jak napisał Antarex w nieodżałowanym "Interhomie": "Dlatego od dziś pisząc 'nasz' będę miał na myśli 'europejski', a nie 'polski'. Nasz jest poseł Volker Beck, nasza jest posłanka Schroedter, nasz jest burmistrz Wowereit. 'Nasz' nie jest (bo nie identyfikuje się z Europą) poseł Giertych czy bojówkarz Młodzieży Wszechpolskiej - Twaróg." Unia Europejska nie będzie ingerowała, gdy rząd polski zechce topić pieniądze podatnika w dofinansowanie budowy świątyni Opatrzności Bożej, choć opinia publiczna całego kontynentu opowiada dowcipy o Polakach wznoszących wielkie kościoły "jak w średniowieczu", ale mylą się ci, którzy sądzą, że dyskryminacyjne działania wymierzone w polskich gejów i lesbijki pozostaną bez odpowiedzi Brukseli. UE ma instrumenty nacisku i żelazną politykę egzekwowania demokratycznych norm, których narus...   ( Pozostało znaków: 8516 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186304   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku