Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 19.04.2004 00:00

Tao Kingi Dunin

Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)

Sojuszniczka dyskryminowanych mniejszości

Pod koniec 2000 r. Kinga Dunin pisząc o Manueli Gretkowskiej wyznała: "Biorąc do ręki Silikon, jej najnowszą książkę z wyborem felietonów i wywiadów, czułam się jak kotka, która dostała miseczkę śmietanki". Ponieważ świetnie znam to uczucie, towarzyszy mi ono bowiem za każdym razem, gdy biorę do ręki nowy artykuł Dunin, postanowiłem ten tekst poświęcić mojej ulubionej publicystce...

Pod koniec 2000 r. Kinga Dunin pisząc o Manueli Gretkowskiej wyznała: "Biorąc do ręki Silikon, jej najnowszą książkę z wyborem felietonów i wywiadów, czułam się jak kotka, która dostała miseczkę śmietanki". Ponieważ świetnie znam to uczucie, towarzyszy mi ono bowiem za każdym razem, gdy biorę do ręki nowy artykuł Dunin, postanowiłem ten tekst poświęcić mojej ulubionej publicystce, tym bardziej, że są ku temu przynajmniej dwa powody. Po pierwsze Kinga Dunin kończy w tym roku 50 lat, a po drugie na początku kwietnia minęło właśnie 5 lat od kiedy pojawiły się "Wysokie Obcasy", a wraz z nimi felieton "W tenisówkach".

Autorka "Karocy z dyni" kojarzona jest przede wszystkim z feminizmem, często zapomina się, że Dunin konsekwentnie przeciwstawia się nie tylko dyskryminacji kobiet, ale także homofobii i heteronormatywności. Postulując prawa dla mniejszości seksualnych, obalając stereotypy, pisząc o alternatywnych modelach rodziny i punktując dominację kościoła katolickiego wyprzedza o kilka długości polski dyskurs publiczny.

Kinga Dunin urodziła się w 1954 roku w Łodzi, z wykształcenia jest socjolożką. W czasach PRL-u aktywnie zaangażowana w działalność opozycyjną, była aresztowana w stanie wojennym. Pisarką i publicystką została przez przypadek. Zaczęło się od współredakcji zbioru socjologicznych tekstów - "Cudze problemy. O ważności tego co nieważne" (1991). Potem był - "Ex Libris" (ówczesny dodatek kulturalny "Życia Warszawy") i kolejne tytuły: "Fa-art", "Res Publica Nowa", "Kurier Czytelniczy", "Zadra".

Już w jej pierwszej książce "Tao gosposdyni domowej" (1996) znalazł się opis programu "Na każdy temat" poświęconego lesbijkom. Dunin znakomicie przeanalizowała podejście prowadzącego talk-show Andrzeja Wojciechowskiego, którego absurdalne pytanie: "Dlaczego woli pani kobiety?" w ogóle nie powinno paść, bo przecież nikt nie pyta heteroseksualistek dlaczego wolą mężczyzn. O cztery lata późniejsza "Karoca z dyni" znalazła się w finale nagrody literackiej NIKE 2001. Opowieścią łączącą eseje stała się bajka o Kopciuszku, która może mieć różne interpretacje i zakończenia, np. takie: "Rano okazało się, że choć bal był bardzo udany, królewicz nie wybrał dla siebie żadnej żony, a o świcie znaleziono go w ustronnej altance z pewnym uroczym dworzaninem".

W latach 1998-99 Kinga Dunin będąc już uznaną krytyczką literacką zadebiutowała jako pisarka powieści dla młodzieży, jej dyptyk "Tabu" i "Obciach" opowiadający o miłości Marty i Marka, rodzeństwa ciotecznego, był błyskotliwą polemiką z powieściami rodzinnymi Małgorzaty Musierowicz, a także obiektywnym przedstawieniem zalet i wad wychowania tradycyjnego i liberalnego. Przy okazji autorka poruszyła kwestię kazirodztwa, a więc przekraczania zakazów kulturowych. Powieści podobały się, Dunin wyróżniono nominacją do Paszportu Polityki w dziedzinie literatury, a wydawnictwo W.A.B. zapowiadało trzecią część serii - "Ściema", która jednak nigdy się nie ukazała.

Kiedy powstawał dodatek "Gazety Wyborczej" dla kobiet - "Wysokie obcasy", Kindze Dunin zaproponowano pisanie tam felietonów na zmianę z Joanną Szczepkowską. W zamierzeniu chodziło zapewne o zderzenie dwóch zupełnie różnych osobowości, w efekcie okazało się jednak, że ostre, błyskotliwe i prześmiewcze teksty Dunin przyćmiły nie tylko pozbawione wyrazu historyjki znanej aktorki, ale też dodały pazura całemu tygodnikowi. "Wysokie obcasy" - w gruncie rzeczy dość konwencjonalne pismo stworzone według znanego schematu (portret sławnej kobiety, trochę mody, kosmetyki, listy od czytelniczek) zaczęło być uważane za feministyczne, a Dunin jego szarą eminencję. Myślenie takie było na tyle częste, że autorka sprostowała wreszcie niejasności w jednym z felietonów: "Nie jestem osobą, za którą mnie macie. Nie wyglądam tak, jak na zdjęciu, nie jestem redaktorką ani 'Wysokich Obcasów', ani tym bardziej 'Gazety Wyborczej'. Wpadam tu tylko elektronicznie raz na dwa tygodnie w swoich tenisówkach" (listopad 2001).

Pojawienie się Kingi Dunin w dodatku najpopularniejszej polskiej gazety obnażyło pseudo-libralizm nie tylko polskiej prasy z "Gazetą Wyborczą" na czele, ale całej sfery publicznej. Także czytelniczki i czytelnicy nie byli przyzwyczajeni, że można regularnie, błyskotliwie i dowcipnie pisać co się myśli o tradycyjnym małżeństwie ("Lipa aż do śmierci"), mniejszościach seksualnych ("Lesbijki i geje to nie oni, tylko my"), konkubinacie ("Konkubinat? Czemu nie!"), kwestii finansowej aborcji ("Masz szmal - jesteś podmiotem, nie masz - stajesz się przedmiotem") czy wyjaśniać na czym polega akceptacja wielu kobiet dla molestowania seksualnego ("Chichot szczypanej sługi").

Jako jedna z pierwszych Kinga Dunin stanowczo opowiedziała się za prawem gejów i lesbijek do adopcji i wychowywania dzieci: "Są dobre i złe związki. Lepsi i gorsi rodzice. I nie ma to większego związku z orientacją seksualną. Trudno mi więc pojąć, dlaczego niektórzy uważają za skandal, że dziewięciomiesięcznemu niemowlęciu matkują dwie lesbijki - jedna ze świeżo poślubionych holenderskich par. A trzynaścioro dzieci z bieszczadzkiej wsi, brudnych i głodnych, obdzierających ze skóry królika, to co to jest? Święty porządek? To już wolę skandal. Dlaczego miłość, wzajemny szacunek i opieka nad kochanym i upragnionym dzieckiem poczętym ze sztucznego zapłodnienia mają doprowadzić do jakichś strasznych skutków? Czy naprawdę z tego powodu zagraża nam niewyobrażalna katastrofa? Upadnie kultura europejska? Wszystko to jest niewyobrażalne jedynie dla ludzi żywiących uprzedzenia do bliźnich tylko z tego powodu, że nie są heteroseksualni." - pisała w tekście "Louis i George" (maj 2001). Natomiast w książce "Czego chcecie ode mnie, Wysokie Obcasy?" (wyd. Sic! 2002) dopowiadała: "Skoro wartością związku jest jego jakość, uczciwość, a dobro dziecka niekoniecznie jest jednoznaczne ze wzrastaniem w tradycyjnej rodzinie, jakie istnieją właściwie powody, żeby odmówić legalizacji parom homoseksaulnym?".

Kinga Dunin w swoich tekstach nie odwołuje się do schematycznego polskiego podziału na "oszołomów" i "liberałów". Nie polemizuje z tekstami, które znajdują się w "Naszym Dzienniku", "Gazecie Polskiej" czy "Tygodniku Solidarność", piętnuje przekonane o swojej otwartości "Politykę", "Newsweeka", "Rzeczpospolitą", a szczególnie: "Gazetę Wyborczą" i "Wysokie Obcasy". Macierzysta redakcja postanowiła pewnego razu przywołać do porządku krnąbrną współpracownicę i opublikowała "paszkiwil-niespodziankę" autorstwa dziennikarki "Gazety Wyborczej" Agnieszki Kublik, która zarzuciła Dunin m.in. przesadną obronę praw gejów i lesbijek. Felietonistka odpowiedziała: "Kublik nie pojmuje, jak to możliwe, abym - nie będąc entuzjastką instytucji małżeństwa - jednocześnie domagała się dla gejów prawa do zawierania go. To proste. Nigdy nie utrzymywałam, że każdy musi wybierać to, co ja lubię, zawsze natomiast twierdziłam, że wszyscy obywatele powinni mieć równe prawa. Na przykład do legalizacji swoich związków" (grudzień 2002).

Polskie pisma prawicowe oczywiście także nie raz poświęcały publicystce swoje łamy, żeby dać upust niechęci, a często zwyczajnemu chamstwu. "Nasz Dziennik" oznajmił, że Dunin jest pozbawiona duszy i sumienia, a jeden z tekstów Rafała Ziemikiewicza w "Gazecie Polskiej" nosił tytuł "Wstyd, siostro", inny: "Manipuła Kingi D.". Kolejna kwestia to agresja czytelników: "Po moim felietonie 'Louis i George' w którym opowiadałam się za przyznaniem osobom homoseksaulnym prawa do zawierania związków małżeńskich i adoptowania dzieci, otrzymałam parę listów z wątpliwościami. Na przykład - jaki jest sens istnienia takiej zboczonej szmaty jak ja? Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Może jest nim powielanie DNA?" - tak zaczyna się felieton o homofobii "Obcy w szkole" (lipiec 2001).

Rok 2003 był dość istotny w biografii Kingi Dunin. Nie tylko została wyróżniona "Okularami równości" przyznanymi za zwalczanie stereotypów przez pełnomocniczkę rządu d/s równego statusu Izabelę Jarugę-Nowacką, a miesięcznik "Press" poświęcił jej okładkę jako mistrzyni felietonu, ale także znalazła się w zespole powstałego rok wcześniej kwartalnika "Krytyka Polityczna". W numerze 3 pisma przypomniała jak bardzo warunki w których żyjemy odbiegają od standardów demokracji: "Na poziomie prawa Kościół uzyskał prawie wszystko, co było do uzyskania, a tam, gdzie prawo z punktu widzenia Kościoła nie jest dostatecznie doskonałe lub wygodne, w sukurs przychodzą naciski pozaprawne. I tak żyjemy w państwie, gdzie praktycznie nie wykonuje się aborcji, można zarejestrować katolicką radiostację na podstawie wniosku spełniającego mniej formalnych wymogów niż kwit z pralni, gdzie nikt nie kontroluje finansów kościelnych. (W końcu budzimy się z ręką w Radio Maryja. Ale to już inna historia). W kraju tym praktycznie wszystkie dzieci od przedszkola poddawane są katolickiej indoktrynacji, a z okazji przybycia papieża na kolana pada cała prasa od prawa do lewa".

Wreszcie roku 2003 to czas, kiedy Kinga Dunin zaangażowała się w tworzenie partii Zieloni 2004. Biorąc udział w debacie o nowej lewicy w prawicowym miesięczniku "Nowe Państwo" (nr 12/2003) tak wyjaśniała Ludwikowi Dornowi postulaty partii: "nie przypadkiem użył Pan określenia, że na sztandary wpisujemy prawa gejów i feministek. Nie, my na sztandary wpisujemy coś dużo szerszego, pewien inny rodzaj wrażliwości na świat. Nam nie chodzi jedynie o prawa dla gejów tylko o inną konstrukcję i myślenie o prawie w państwie. Takie myślenie, gdzie gej w ogóle przestaje być problemem. To jest coś zupełnie innego niż skupianie się i bronienie jednej grupy. Dla nas ważniejszy jest problem prawa niż to, komu ono potem posłuży. A że ono później posłuży gejom i kobietom - fajnie, ale to nie jest związek zawodowy gejów i lesbijek. Chcemy państwa, w którym mniejszości będą miały równe prawa; takie jak wszyscy obywatele. Jeżeli jest prawo do konkubinatu, to państwo nie powinno się wtrącać, jaki rodzaj związku z tego konkubinatu skorzysta".

W marcu tego roku Dunin pojawiła się w programie telewizyjnym "Dobre książki", gdzie recenzuje najciekawsze publikacje. Nastał więc okres, że publicystkę można nie tylko raz na dwa tygodnie przeczytać, ale i obejrzeć. Należy więc w tak wyjątkowym czasie i przy okazji kolejnych jubileuszy podziękować za wszystkie znakomite teksty i wystąpienia oraz prosić o następne. Wszystkie bąbelki z szampana dla Kingi Dunin!


Krzysztof Tomasik
[email protected]
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (3)
almost_like_mary_sue
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (10)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
18.05.2010 20:52 PO_pulista
Zachęcam do obejrzenia filmu Aarona Russo (min producent filmowego hitu Nieoczekiwana Zmiana Miejsc)- na YouTubie wyszukać wersję 7 cz. z polskimi napisami wpisując: WAŻNY WYWIAD Z AARONEM RUSSO. Aaron przyjaźnił się z Nikiem Rockeffelerem z rodziny TYCH najważniejszych bankierów należących do elity rządzącej światem z tylnego fotela. To Fundacja Rockeffelerów załozyła i finansuje ruch feministek. One same i ich "tutejszi" zwolennicy mogą sprawdzić u źródła cele, strategię i plany swoich "DOBROCZYŃCÓW" pociągających za większość takich sznurków na całej planecie.
Dodatkowo poddaję pod rozwagę zapowiedzi Końca Czasów jakie Pan Jezus wskazuje we współczesnych objawieniach. Orędzie z dnia: 02.06.1988 przekazane Vassuli Ryden: "... Chcę ci pokazać w 1 i 2 Liście do Tymoteusza wszystko, co zostało przepowiedziane o tych ostatnich dniach waszej ery. Moje stworzenie zwyrodniało i upadło niżej niż mieszkańcy Sodomy. Nadciągnęły nad nie Ciemności jak zesłany przez szatana śmiertelny całun. Szatan wysłał wielu fałszywych nauczycieli, fałszywych proroków, którzy pojawiają się dziś jako filozofowie nauczający dogmatów nie pochodzących ode Mnie, waszego Pana. Moje dzieci zaślepione swą niewiedzą wpadają w te zasadzki przygotowane przez szatana. Pragnę, aby fragmenty z Listu do Tymoteusza były czytane publicznie jako ostrzeżenie: 1 Tm 4,1-16; 6,20-21 i 2 Tm 2,14-26. Te proroctwa zostały wypowiedziane przede wszystkim dla waszego czasu. Fragment 2 Tm 3,1-17 przepowiada stan waszej epoki, taki jaki jest obecnie, są to bowiem ostatnie dni przed Końcem Czasów..."
2 Tm 3:1n ...a wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.

Ludzie, budźcie się ze SNU bo żyjemy w jakimś medialnym MATRIXie. Jedynym źródłem w miarę wiarygodnej informacji jest internet, a i to tylko ta cześć poza kontrolą koncernów medialnych, które pomimo pozornych różnic biją tę samą PIANĘ.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.11.2006 14:04 Marcin
Panią Kingę Dunin cenię już od kilku lat.Za odwagę w głoszeniu poglądów,których nikt inny nie śmie publicznie przedstawiać.Za piętnowanie ksenofobii,nietolerancji,uprzedzeń i wrogości wobec wszystkich odmienności.Za konsekwentną obronę praw gejów,lesbijek i innych mniejszości,za przełamywanie tabu w mówieniu o pedofilii,kazirodztwie,aborcji.Co w naszym wyznaniowym państwie zasługuje na wielki podziw.
Pani Kinga Dunin w wielu przypadkach otworzyła mi oczy na wiele spraw,na wiele problemów spojrzałem z innej perspektywy.
Z wszystkimi poglądami pani Kingi absolutnie się zgadzam.Są to też moje poglądy.Ja niestety nie potrafię tak dobrze mówić o tych wszystkich sprawach jak pani Kinga.
Cieszę się,że w naszym kraju jest ktoś taki jak pani Kinga,podczas gdy wszyscy inni padają na kolana przed kościołem i jego poplecznikami.
Dziękuję za wszystko pani Kingo!!!!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.04.2005 16:27 gośka
Dziękuję pani Kindze, że swoją postawą p o m a g a wielu ludziom...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.07.2004 20:29 krzytom
Kinga Dunin jest jedną z nominowanych do nagrody "Człowieka tęczy".
szczegóły na lesbijka.org
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.04.2004 0:09 krzysiek
W maju wydawnictwo WAB zapowiada nową ksiązkę Kingi Dunin.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.04.2004 22:16 piotrek
Bardzo mi się tekst podobał: klarowny i dosmaczony cytatami z Kingi Dunin, czyta się lekko i chciałoby się powiedzieć z prawdziwą przyjemnością, ale z prawdziwą przeczyta się chyba dopiero jak o wszystkch tych mających status normalności absurdach w polskim prawie i myśleniu będziemy mówić w czasie przeszłym. Proponuję, żeby każdy pokazał swoje uznanie dla Kingi Dunin wpisując się tutaj! Jak dobrze, że są tacy ludzie! Jak dobrze, że są takie artykuły! :-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.04.2004 18:53 Paweł Bieńkowski, Wrocław
Kinga Dunin, zdobywczyni wszystkich Oscarów! Brawa na stojąco!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.04.2004 17:39 Walpurg (też Krzysztof)
Może to kogoś zaskoczy, ale nie napiszę o Kindze Dunin. Zafascynował mnie natomiast autor tekstu. Gdyby powstała antologia tekstów Dunin, nikt nie musiałby pisać wstępu; nikt bowiem nie uczyniłby tego lepiej niż Krzysztof Tomasik.
cytuj zgłoś 0 0
michal77michal
19.04.2004 23:03 michal77michal (49)
Nie miałem niestety okazji poznać pięknej pani Kingi, choć jeśli będzie coś podpisywać na pewno poproszę o autograf :-). Jest faktycznie fascynująca, wspaniała, cudowna, można się tylko przyłączyć do życzeń (choć naprawdę trudno uwierzyć w jej metrykę). Nie da się przecenić tego co ona robi, zwłaszcza że tak naprawdę publicznie nikt się na podobne tematy nie wypowiada, z wyjątkiem właśnie feministek, wśród których pani Kinga jest wyraźną liderką (byłem np. zaskoczony gdy pierwszy raz wziąłem do ręki feministyczne pismo Zadrę – jest ono praktycznie w takim samym stopniu gejowskie co feministyczne), tym bardziej trzeba się cieszyć że jest o niej coraz głośniej i że powoli staje się ona osobą publiczną. Szkoda tylko że Zieloni mają znikome poparcie, ale może warto ich poprzeć, choćby po to aby pokazać że osoby o takich poglądach istnieją i nie jest ich tak mało.
Kończę, bo za chwilę Dobre Książki w jedynce !!

p.s. Artykuły Krzysztofa Tomasika to miseczka może jeszcze nie śmietanki, ale na pewno bardzo gęstego słodkiego mleczka :-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.04.2004 21:32 molterei
fascynująca, wspaniała, cudowna. miałem okazję poznać w zeszłym roku. padam na kolana. wysztkiego naj Pani King(o)!!
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się