Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Sobota, 21.02.2004 00:00

O homopingwinach co dzieci mieć chciały

Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)

Niezwykła miłość w nowojorskim ZOO

Najchętniej oglądane zwierzęta w nowojorskim Central Park ZOO mają na imię Roy i Silo i są zakochaną w sobie do szaleństwa parą pingwinów. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że oba ptaki są płci męskiej. Roy i Silo zupełnie to nie przeszkadza. Od sześciu lat tworzą szczęśliwy związek, są nierozłączne, uprawiają seks a ostatnio nawet doczekały się... potomstwa.


Najchętniej oglądane zwierzęta w nowojorskim Central Park ZOO mają na imię Roy i Silo i są zakochaną w sobie do szaleństwa parą pingwinów. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że oba ptaki są płci męskiej. Roy i Silo zupełnie to nie przeszkadza. Od sześciu lat tworzą szczęśliwy związek, są nierozłączne, uprawiają seks a ostatnio nawet doczekały się... potomstwa.

Roy i Silo nie mają zielonego pojęcia o problemach, jakie ich orientacja seksualna przysparza naukowcom. Nie zastanawiają się nad tym, czy ich homoseksualizm jest wrodzony czy nabyty. Prawo do szczęśliwego małżeństwa i posiadania dzieci jest dla nich czymś zupełnie oczywistym (w przeciwieństwie do prezydenta Busha, który sprzeciwia się zalegalizowaniu małżeństw homoseksualnych). Nie przejmują się też nadętymi głosami niektórych zoologów, którzy twierdzą, że związek dwóch ptaków tej samej płci nie można nazwać homoseksualizmem.

Badania zachowań homoseksualnych wśród zwierząt zaprzątają uwagę wielu naukowców. Jedna z pierwszych książek poruszających ten temat, zatytułowana "Bonobo: The Forgotten Ape" (Bonobo - zapomniane małpy), wywołała lawinę dyskusji i skrajnych opinii - głównie ze strony chrześcijańskich moralistów. W 1999 roku Bruce Bagemihl wydał swoje słynne już opracowanie "Biological Exuberance: Animal Homosexuality and Natural Diversity" (Biologiczna Bujność: Zwierzęcy homoseksualizm a naturalna różnorodność), w której wylicza aż 450 gatunków, wśród których zaobserwowano zachowania homoseksualne. Tę właśnie książkę cytowało Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association) w ekspertyzie, sporządzonej dla władz amerykańskiego stanu Teksas, w którym jeszcze do niedawna obowiązywały tak zwane prawa "przeciwko sodomii". Z powodzeniem - te średniowieczne paragrafy kodeksu karnego zostały uchylone.

Czy przykład dwóch pingwinów płci męskiej tworzących zgodne stadło jest dowodem na to, że homoseksualizm jest wrodzony? W wywiadzie dla dziennika "New York Times" Bagemihl mówi: "Homoseksualizm jest zjawiskiem niezwykle złożonym i występuje w wielu wariantach. Przywykliśmy traktować seksualność zwierząt wyłącznie w kategoriach genetyki i biologii. To wielki błąd. Obserwacje, prowadzone w świecie zwierząt pokazują, że występuje tam element środowiskowy - zupełnie jak u ludzi. Wynika z tego, że wiele naszych poglądów w dziedzinie biologii i zoologii trzeba będzie zrewidować."

Wracając no nowojorskiego ZOO: Silo i Roy bez skrępowania okazują sobie uczucie. Kiedy próbowano podsuwać im pingwinie samiczki - po prostu je ignorowali. Zresztą, pingwinie damy nie wykazywały też zainteresowania gejowską parą. Opiekujący się pingwinami Rob Gramzay opowiada, że Silo i Roy tak bardzo pragnęli mieć potomstwo, że znaleźli okrągły kamień i próbowali go wysiadywać. Ich rozpacz była tak wielka, że dyrekcja postanowiła zezwolić im na "adopcję" jaja samicy, która zdechła. Od tego momentu wszystko potoczyło się zgodnie z naturą. Po 34 dniach, z jaja wykluło się pisklę nazwane Tango. Przybrani rodzice przykładnie troszczyli się o nie przez dwa i pół miesiąca, aż do czasu kiedy małe mogło opuścić rodzinne gniazdo.
Jak widać - happy end zdarza się wśród zwierząt ale niekoniecznie w świecie homo sapiens.

(JS, gayboy)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (10)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
07.11.2005 8:48 ola lola
Widzicie zboki co zrobiliście? na pingwiny sie rzuciło... ale sie nie martwcie.. wszsytko sie równoważy bo mamy przy władzy dwie zdecydowanie heteroseksualne...KACZKI!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.03.2005 17:59 ashley_angel
kamyczkami albo orzeszkami ;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.03.2005 13:11 alien
hehe no tak, w polsce to nawet dotknac chlopaka to grzech,a co mowic o wspolnej zabawie kamyczkami;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.12.2004 22:28 Szymon
U mojego sąsiada za płotem są dwa pieski. Jeden Jamnik, drugi mieszaniec. Bardzo się kochają i widać, że o siebie troszczą. Codziennie jak wracam do domu widze ich razem. W lato wylegują się wtuleni w cieniu. Jesienią i wiosą gonią się, bawią. A zimą z domku wyglądają prze parapet. Wszystko było by normalne gdyby nie to, że nie ma dnia by nie upirawiały seksu dzień w dzień. Co prawda jest między nimi różnica wieku, no i ta obaj to psy, ale im to nie pzeszkadza. RAz aares pakuje staremu Rokiemu raz Roki - Aresowi. Była sutuacja, że sasiedzi Ci kupili sobie królika. Biedactwo wpadło i było wykożystywane seksualnie prze oba psy, było to dla nich urozmaicenia, ale dla małego króliczka cierpienie. Króliczek wylądował już dawno w garnku (teraz mają nowego ale ten został zostawiony w spokoju, gdy młodszy pies Ares chce się do niego zbilżyć to Roki nie dopuszcza swojego partnera do zwierzątka.
Było mówione, że wśród zwierząt nie ma nietolerancji. Nie zgadzam się. Psy moich sąsiadów są nie zbyt mile widziane w inny psim otoczeniu. Zazwyczaj nie mogą spokojnie przejść bo odrazu są atakowane i odpychane. Dlatego zawsze trzymają się blisko siebie i nie zadają z innymi psami.
Kiedyś nie sądziłem, że życie zwierząt może być aż tak podobne do ludzkiego.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.02.2004 10:03 kirke
zaraz, zaraz... to w końcu jak mamy się zachowywać? Jak się robi coś "wbrew naturze" (tj. coś co nie pasuje kościołowi, jak np. stosowanie antykoncepcji), to jest blargh, fuj i tak dalej, nasi bracia zwierzęta wiedzą lepiej, oni tak nie robią. Jak się coś robi ZGODNEGO z naturą (homosekualizm jest z nią zgodny w 100%) to jest fuj i blaaaaaaah bo czyż mamy być jak zwierzęta? A celibat? Jest zgodny z naturą czy nie? Pomińmy wszystkie za i przeciw natury religijnej, mówimy to o przyrodzie.

Coś mi się widzi, że niektórzy sądzą, że wszystkie argumenty są dobre, nawet jeżeli jedne wykluczają drugie, jak się chce coś udowodnić.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.02.2004 20:18 tish
A spróbujcie wytłumaczyć to komuś, kto ma wykształcenie wyższe, jest profesorem... i księdzem na dodatek :) Tutaj sprawa trochę się komplikuje... Próbowałam tego dzisiaj i niestety nie udało się..:) Oczywiście po raz kolejny przedstawiciel kościoła dobrał sobie taki argument jaki mu w danej chwili był na rękę, a mianowicie: „Człowiek nie jest zwierzęciem i nie ma żadnych powodów, dla których miałby brać z niego przykład i zachowywać się tak jak zwierzę..”
I bądź tu człowieku mądry... ;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2004 21:25 kirke
Kamyczek do ogródka tych co twierdzą, że homoseksualizm jest wbrew naturze (w przeciwieństwie do absolutnie naturalnego celibatu). Jedyne co odróżnia ludzi i zwierzęta pod tym względem to fakt, że homo sapiens (hehehe), jako jedyny gat. jest nietolerancyjny wobec homobraci i -sióstr. Nienaturalna jest homofobia ale spróbujcie to wytłumaczyć komuś, kto mając wykształcenie zawodowe kłóci się z biologiem (vel mój znajomy i ja), że nie ma czegoś takiego jak zwierzęta bi i geje.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2004 17:27 alia
Aż se normalnie to wydrukuje. Jakby mi się zdarzyło spotkać jakiegoś homofoba, to mu chociaż tym przed nosem pomacham;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2004 4:55 Mercedes
Nie-Sa-Mo-Wi-Te:)))
Zawsze uwazalam ze zwierzeta sa fajniejsze niz ludzie;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
21.02.2004 20:55 ashley_angel
wzruszające z tym kamieniem-jajeczkiem... założę się że gdyby to zdarzyło się u gucwińskich to by odsuneli od siebie zwierzaki na dwa końce zoo a dzieci nie mialyby dostepu do zobaczenia pingwina...
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się