Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 19.02.2004 00:00

Lipa! Czyli Kochanowski komentuje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)

Wyborczej ofensywa przeciw pedofilii

Wojciech K. i Polskie Słowiki "Lipą tygodnia" ogłaszam wielką ofensywę "Gazety Wyborczej" przeciwko pedofilii, która objawiła się pod postacią wielkiego artykułu na pierwszej stronie tego największego w Polsce dziennika, artykułu ujawniającego, że oskarżony o "molestowanie nieletnich" dyrygent Wojciech K. jest nosicielem wirusa HIV. Najcelniej podsumował intencje redakcji Wyborczej ks. Arkadiusz Nowak "Najwyraźniej uznaliście, że skoro dyrygent jest oskarżony o pedofilię, to można go pozbawić wszelkich praw" - zarzucił Sławomirowi Zagórskiemu z GW. Ks. Nowak dodał też, jakie mogą być najgroźniejsze skutki tej akcji: "Być może od wczoraj (byli członkowie chóru - JK) muszą się tłumaczyć, że nie są zarażeni".

"Lipą tygodnia" ogłaszam wielką ofensywę "Gazety Wyborczej" przeciwko pedofilii, która objawiła się pod postacią wielkiego artykułu na pierwszej stronie tego największego w Polsce dziennika, artykułu ujawniającego, że oskarżony o "molestowanie nieletnich" dyrygent Wojciech K. jest nosicielem wirusa HIV. Najcelniej podsumował intencje redakcji Wyborczej ks. Arkadiusz Nowak "Najwyraźniej uznaliście, że skoro dyrygent jest oskarżony o pedofilię, to można go pozbawić wszelkich praw" - zarzucił Sławomirowi Zagórskiemu z GW. Ks. Nowak dodał też, jakie mogą być najgroźniejsze skutki tej akcji: "Być może od wczoraj (byli członkowie chóru - JK) muszą się tłumaczyć, że nie są zarażeni".

Szokujące jest podanie do publicznej wiadomości informacji o zakażeniu dyrygenta. Jak już wiele osób wskazywało, można było całą sprawę załatwić dyskretniej tak, żeby nie szkodzić chłopcom (a często dziś już mężczyznom), którzy byli lub są członkami chóru: z pewnością istnieje archiwum chóru, gdzie znajdują się adresy do jego członków. Można było wysłać odpowiednie powiadomienia, a rodziców małoletnich chłopców poprosić o przeprowadzenie dyskretnego badania bez informowania chłopców, o jakiego rodzaju test chodzi. Wiadomo, że test na obecność HIV jest zawsze stresem, nawet jeśli jest się na 100 % pewnym swoich zachowań. Bezmyślność redaktorów "Wyborczej" naraziła wielu ludzi i ich rodziny na ogromny stres nie tylko związany z przeprowadzeniem testu, ale przede wszystkim z powodu przeprowadzania go niemal na oczach wszystkich. Przecież chór chłopięcy, o którym mowa, był jednym z najsławniejszych chórów w Polsce i z pewnością występy w nim, połączone z atrakcyjnymi podróżami zagranicznymi, były przedmiotem dumy i chłopców, i rodziców. Nikt nie miał powodu ukrywać przynależności do chóru, przeciwnie, można założyć, że o tym, że ktoś występuje w chórze Wojciecha K. wiedzieli sąsiedzi, znajomi, rodzina. W jakiej sytuacji są teraz byli i obecni członkowie chóru? Sytuacji już i tak trudnej w związku z ujawnieniem relacji seksualnych pomiędzy chłopcami a dyrygentem?

Miałem całkiem niedawno okazję polemizować na łamach "Innej Strony" z redaktorem "Gazety Wyborczej", który opublikował - jako sensację naukową - badania amerykańskiego "naukowca" (badania odrzucone przez autorytety naukowe), udowadniające rzekomo możliwość "leczenia gejów". Po polemice tej ów redaktor złożył mi wizytę w moim warszawskim gabinecie i odbyliśmy długą rozmowę, w wyniku której przyznał on, że być może "zabrakło mu wyobraźni", gdy wybierał ów materiał do publikacji. Sądzę, że ponownie mamy do czynienia z tym samym wypadkiem, co prowadzi do przypuszczenia o trwałym "braku wyobraźni" w redakcji GW. Zwyczajnie, wystarczyło dokładnie przemyśleć konsekwencje publikacji i może - zamiast wierzyć w niebotyczną mądrość redakcyjną - zwyczajnie poradzić się paru osób, m.in. ks. Nowaka, w końcu uznanego specjalisty od spraw profilaktyki HIV / AIDS.

Ale myślę, że nie tylko na tym polega problem. Problemem jest także rola dziennikarzy w Polsce, którzy coraz częściej występują w roli ekspertów, a nierzadko także sędziów. Siła słowa w naszej informacyjnej epoce jest potężna. Słowem można zabić, a przynajmniej wyrządzić wiele krzywd. Sprawa dyrygenta Wojciecha K. jest jednym z przykładów. Przykładów także na to, że tzw. "obiektywizm dziennikarski" był i jest fikcją, a za praktyką dziennikarską stoją bardzo konkretne racje: moralne, polityczne, ekonomiczne. Wielu współczesnych socjologów przestrzega przed wzrastającą rolą dziennikarzy, którzy bezkarnie usiłują prezentować wyznawane przez siebie wartości jako wartości obiektywne, stawiając siebie jednocześnie w roli Ostatecznego Trybunału orzekającego o tym, co moralne, politycznie słuszne, ekonomicznie właściwe. Wydaje mi się - i jest to temat na większy esej - że obok "klasy politycznej" mamy nową klasę, bezkarną i przeświadczoną o swojej nieomylności "klasę dziennikarską".

Problem polega na tym, że dziennikarski brak pokory i bufonada mogą być źródłem wielu krzywd, tak jak w wypadku wspomnianej publikacji.

Jacek Kochanowski
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (7)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
01.03.2004 13:58 tomekwroc
widze, ze wcale nie zerwales z netem, jak obiecywales. jestes niekonsekwentny
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.02.2004 20:52 TT
A p. Kochanowski jest zupełnie pewien, że ofiary Kroloppa i jego kumpli to tylko chórzyści "Polskich Słowików"? Z tego, czego można się dowiedzieć z prasy, "działalność" tego s.... była dość intensywna.
Kochanowski ma rację - LIPA. Tyle, że to słowo dotyczy raczej jego komentarza.
cytuj zgłoś 0 0
pepelotta
23.02.2004 16:30 pepelotta (40) podlasie
chciales chyba napisac "polskie słowiki", nazwa podobna, ale jednak nie to samo ;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.02.2004 20:52 Nowy
Nie mozna tolerować pedofilii - to oczywiste. Dlaczego jednak pedofilów utożsamiają zawsze z gejami. Dlaczego nagłaśniaja tylko przypadki pedofilii homoseksualnej. Czasem pojawia sie krytyka pedofilii heteroseksualnej, ale tylko dorosłych mężczyzn wobec małych dziewczynek. Założe się, że wiele znajdzie sie przykładów, gdzie to dorosłe kobiety molestują chlopców poniżej 15-tego roku życia. Warto o tym tez mówić aby nie przyjmowano tego tak jednoznacznie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.02.2004 18:12 Paulusjan
Ostatni esej J. Kochanowskiego zawierał żenujące, nienawistne określenia katolików i był beznadziejny. Ten jednak zasługuje na pełne uznanie, jako że jest kulturalny i mądry. Podzielam zdanie autora.
Przy zagadnieniu wpływu dziennikarzy na społeczeństwo nasuwa się pytanie o to, czy mamy w polsce mediokrację, czy demokrację? Myślę, że demokracja jest wprost niemożliwa do realizacji, kiedy mamy do czynienia z niezależnymi mediami, które mogą manipulować zdaniem obywateli, np. poprzez "niezależne", acz kłamliwe ankiety sympatii wyborczych.
Jeśli idzie o sprawę dyrygenta chóru "Poznańskie słowiki", to nie chciałbym popadać w moralizowanie i krytykę jego osoby. Słowo 'pedofilia' jest nadużywane. Nie ma zgodności co do tego, kiedy zyskujemy dojrzałość seksualną, czy emocjonalną. Próg lat piętnastu, jeśli idzie o rozróżnienie pedofilii jest sztuczny, jednak żyjemy w kulturze, która opiera się na modelu rodziny i do osiemnastego roku życia dzieci są zależne od rodziców. Załóżmy, że mamy do czynienia z miłością trzynasto- i czterdziestolatka(-ki). Jest ona najczęściej niemożliwa, ze względu na barierę rodziny. Musielibyśmy żyć w społeczeństwie komunistycznym, gdzie wszystkie dzieci są wspólne, lub takim, w którym wcześniej osiąga się dorosłość, czy posiada się w młodszym wieku większą niezależność - aby dopuścić związki pomiędzy osobami, których dzieli tak duża różnica wieku. Już w starożytności znane były związki pomiędzy mężczyznami dojrzałymi, nawet w wieku balzacowym, a młodzieńcami, nieraz dwunastoletnimi. W takich związkach pozostawało wielu mistrzów, których dzieła czcimy. Myślę, że związki pomiędzy osobami młodymi, a starszymi mają wiele walorów wychowawczych. Zgodnie ze współczesnym spojrzeniem musielibyśmy obwołać wielu filozofów "pedofilami", czyli inaczej zboczeńcami... Jak jednak rozróżnić, czy mamy do czynienia ze związkiem partnerskim, czy ze związkiem, w którym dochodzi do wykorzystania jednej ze stron? Przecież np. dwunastolatek może być pewnym swej decyzji i miłości do nawet wiele starszego od niego partnera, bądź partnerki. W naszej kulturze tworzy się jednak sztuczne bariery wieku. Etapowanie wieku to coś bardzo nienaturalnego. Jak więc tutaj rozgraniczyć wykorzystywanie, od bycia w związku...? Oczywiście - zupełnie inna sytuacja zachodzi, kiedy mamy do czynienia z nadużyciem czyjejś woli, szantażem etc., do czego dopuszcza się wielu, powiedziałbym na tym miejscu, zboczeńców.... Wiem, że nic nie wiem.
cytuj zgłoś 0 0
phonotwock
20.02.2004 17:43 Phon (41) Wrocław
Zgadzam się z tobą, jednakże tak to jest ze jak ktoś posmakuje władzy to chce więcej, apetyt rośnie w miare jedzenia i widać to po naszych dziennikarzach i ich sądach.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.02.2004 1:24 diquial
Jacku - trudno się z Tobą nie zgodzić.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się