Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 12.02.2004 00:00

Lipa! Czyli Kochanowski komentuje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (26)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (26)

Warszawiak pod Wawelem

No i stało się, w wyniku życiowych zakrętów i osobistych przekrętów wylądowałem w Krakowie, w dzielnicy pod tytułem Łagiewniki, co zdaje się niezbyt ciekawym zbiegiem okoliczności wiążącym mnie i Boskie Miłosierdzie, które tu się czci podobno na skalę światową. Ponieważ jednak Boskie Miłosierdzie, zgodnie z zapewnieniami katolickich uczonych w Piśmie omija tak zatwardziałych grzeszników, jak ja, zatem także i ja będę omijał miejsce kultu onego miłosierdzia. Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu. Gdyby tak katolicy zechcieli mnie omijać, a nawet odczepić się ode mnie. Jednak na to marne szanse.

Ot: afera ostatnio wielka: w Krakowie koncert jakiś się odbył. Koncert dawała grupa, której nazwy nie pamiętam, zresztą chyba słusznie, bo muzykę wydają z siebie wrzaskliwą a bolesną. Niemniej jednak fanów zespół ma wielu i chwała mu za to. Ale okazało się, że katole się oburzyli, bo na koncercie jakieś "szatanistyczne" symbole były, łby owcze odkupione od rzeźnika na pale nadziane oraz - co najbardziej oburzające katoli - nagie postacie na krzyżu. Skutek: afera, oburzenie święte w lokalnym oddziale "Wyborczej", zwolnili kogoś z telewizji, pewnie za obrażanie wartości. Bezsilna złość... Niech mnie ktoś przekona, że nie żyjemy w państwie katolickiego fundamentalizmu. W "Dużym Formacie", dodatku do "Wyborczej", Zbigniew Libera, jeden z największych artystów w Polsce, mówi: "Nie ma takiej państwowej instytucji w Polsce, która mogłaby pokazać moją wystawę. Wiem to, bo usilnie staram się o to od kilku lat... W tej chwili żaden szef państwowej lub związanej z publicznymi pieniędzmi galerii nie zrobi odważniejszej wystawy, bo boi się, że wyrzucą go z pracy". I to za rządów lewicy!

Doprawdy, nie jest żadnym skrajnym oszołomstwem stwierdzenie, że w Polsce dopiero walczyć musimy o prawdziwą wolność słowa, co oznacza m.in. walkę z katolickim fundamentalizmem i dążenie do stworzenia w Polsce rzeczywiście laickiego państwa, gdzie żadna doktryna religijna nie będzie wpływała na przestrzeń publiczną. Najbardziej żałosne jest to, że nie ma żadnej poważnej siły politycznej, na którą moglibyśmy w tym zmaganiu liczyć. Możemy liczyć tylko na siebie i w tym nasza siła. Zatem: alleluja i do przodu!

Jacek Kochanowski

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (26)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
27.05.2005 12:05 A,
Teoretycznie jestem "katoliczką",ale uważam że ma pan rację. Niby taka"tolerancyjna" religia a tak naprawdę nie przyjmuje do wiadomości istnienia innych. nasz "Bóg" jest takim samym bóstwem jak inne w innych religiach,,, bardzo bym chciała aby otwarcie mówić o wszystkich religiach. A nie jak dzieci w szkole pytają o inne wyznania to katechetki z przestrachem kładą im palce na ustach!
to jest straszne i szczerze mówiąć nie podoba mi się katolicka kultura,która "ma zawsze rację (w wypadkach wątpliwych patrz punkt pierwszy)".
Podziwiam pańską odwagę i trzymam kciuki!
cytuj zgłoś 0 0
egankian2003
01.09.2004 22:13 Wojtek (40) Warszawa
Widzę, że pan Kochanowski się niexle zdenerwował. Zwykle jego felietony są wyważone i napisane spokojnym językiem. To, że ten jest tak agresywny świadczy o tym, że sytuacja jest naprawdę zła inawet człowiekowi swiatłemu moga puścić nerwy.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.03.2004 20:21 mario
Autor felietonu zdaje się nie brać pod uwagę tych spośród naszego mniejszościowego środowiska,
którzy są wierzący i których, jak zauważyłem, uczucia religijne zostały urażone. A wierzących gejów
jest w naszym kraju, jak się okazuje, całkiem sporo. I w ten oto sposób tworzą się kolejne podziały,
np. na "gejów-katoli" i "gejów-nie-katoli", itp, itd. A tego nam jako środowisku chyba nie potrzeba...
No, chyba że ktoś potrzebuje czuć się podwójnie wyodrębniony: z jednej strony jako gej a z drugiej
jako katolik/niekatolik/ateista/itp. Oczywiście pomysłów na podkreślenie swojej niepowtarzalnej odrębności można by jeszcze przytoczyć tutaj wiele.
Dobrze byloby być świadomym tego, że skoro sami oczekujemy tolerancji, to także musimy być tolerancyjni i że najczęstszą reakcją na krytykę i obrazę jest po prostu to samo...
cytuj zgłoś 0 0
pepelotta
23.02.2004 23:46 pepelotta (40) podlasie
ale przecież nietolerancją i wyzwiskami nie osiągnie się nic. to, że ktoś wyzywa nas od pedałów, nie znaczy, że my mamy wyzywać kogokolwiek. nie ma "skoro oni mogą, to i ja moge!" każdego dopadają frustracje, ale nie znaczy to, że można uogulniać, wyzywać itd, bo tworzy się wtedy błędne koło.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.02.2004 23:08 wirtualnyczlowiek
Choć to może się wydawać sprzeczne, myślę, że jest trochę prawdy zarówno w artykule powyzej jak i w wypowiedzi paulusjna. W moim odczuciu wsponinany w artylule "katol" oznaczał raczej fundamentalistę katolickego a nie katolika. Taka krytyka nie była więc chyba aż tak konieczna.
cytuj zgłoś 0 0
janusz
19.02.2004 17:04 koloman (78) Kraków
Tekst bardzo ostry, wyzywający, kontrowersyjny. Sporo ludzi nie przywykło w Polsce do tego że "druga strona" może też nazywać rzeczy po imieniu. To, że nazywają nas "pedałami", że kler zieje nienawiścią - to oczywiście OK. Wiele razy czytałem komentarze na IS i gdzie indziej, że "Kościół ma prawo bo...
Gdybym miał dziennikarski polot p. Kochanowskiego napisałbym jeszcze ostrzej, bo już od dawna wszystko się we mnie gotuje i ani myślę pozwalać sobie na luksus intelektualnej "tolerancji". Wzbiera we mnie - bezsilny - gniew. Jestem po prostu wurw... na to straszne zakłamanie, hipokryzję, panoszenie się katolickiej kołtunerii, która narzuca wszystkim jej maryjno-gipsową dulszczyznę.
Chciałbym żyć w kraju w którym takie felietony nie miałyby racji bytu. Niestety - żyję w Polsce. I dlatego podpisuję się pod tym tekstem obiema rękami.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.02.2004 16:14 tazzie
dno i tyle, nie ma sie do czego sensownie odniesc, jezyk obelzywy i niski. zenujace.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.02.2004 15:40 Erwan
Zgadzam się całkowicie z powyższym tekstem. Jacek Kochanowski ma rację. W naszym kraju rządzi religijny fundamentalizm. Czas by ten chory stan zakończyć.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.02.2004 0:04 peep
z głową u mnie wszystko w porządku

w palec się ostatnio zadrasnąłem troszkę. ale już się zagoiło.

to wszystko.
cytuj zgłoś 0 0
pepelotta
16.02.2004 17:56 pepelotta (40) podlasie
z całym szacunkiem, ale chyba coś ci uderzyło do głowy. sam nie wiem co i nie chce wiedziec, ale obawiam sie najgorszego. to, że nie podoba mi się ten tekst nie znaczy, ze mam byc powównywany do organizacji takiej jak liga polskich rodzin. moje poglądy opierają się na szeroko pojętej tolerancji, co jest zupelnym przeciwienstwem lpr i w duzej mierze rowniez felietonu Kochanowskiego, ze wzgledu na dyskryminijące wypowiedzi wobec ludzi wierzących. to, ze jestem gejem nie znaczy, ze mam nienawidzic wierzących. mogę nie zgadzac sie z pogladami kosciola, ale nie uogólniać wszystkich wierzacych do jednego, cuchnacego tygla nienawisci.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się