Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 28.11.2002 00:00

Listy do redakcji: Kościół a geje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (31)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (31)

Homoseksualiści - współcześni heretycy

Redakcja Innej Strony otrzymała list od czytelnika, w którym zajmuje się bolesnym problemem stosunku Kościoła katolickiego do mniejszości seksualnych i wykorzystywaniem Pisma Świętego w celu utrwalania braku tolerancji i siania nienawiści do gejów:

Z brakiem tolerancji spotykamy się w dzisiejszej Polsce prawie na co dzień na ulicy, w mediach, ale prawdopodobnie najczęściej w Kościele katolickim, słuchając np. kazania naszego księdza dobrodzieja, który co jakiś czas musi spełnić swój obowiązek duszpasterski i wykląć paru "zboczeńców" z ambony Osobiście nie jestem katolikiem, co nie oznacza, abym nie był chrześcijaninem, pomimo iż nawet tego nie jestem tak do końca pewien - mea culpa!

Ostatnio, słuchałem referatu z etyki mojej dobrej koleżanki z uczelni. Dla informacji spieszę się wyjaśnić, że studiuję na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, czyli dawnej Akademii Teologii Katolickiej. Dziewczę referujące poruszyło drażliwy temat granic tolerancji - o zgubo! Nie obeszło się oczywiście bez taktycznego ataku na Żydów i ateistów, nie zapominając o... tych "wstrętnych" homoseksualistach! Dowiedziałem się, że zachowanie (?) homoseksualistów jest na granicy tolerancji, a po dłuższym czasie zostało mi oświadczone, że zachowanie homoseksualistów jest poza granicami jakiejkolwiek tolerancji. Niewiasta następnie przytoczyła fragment z Ewangelii wg Świętego Mateusza (tłum. Biblia Tysiąclecia):

"Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. 25 Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. 26 A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. 27 Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: "Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?" 28 Odpowiedział im: "Nieprzyjazny człowiek to sprawił". Rzekli mu słudzy: "Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?" 29 A on im odrzekł: "Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. 30 Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza.""


Nagle natchnęło mnie Słowo i przypomniała mi się szesnastowieczna święta walka jaką Kościół katolicki toczył z ówczesnymi heretykami, a mianowicie diabelskimi Hugenotami. Aby zapobiec zarazie herezji, palono ich na stosach, wyżynano podczas nocy Świętego Bartłomieja itd. Krótko mówiąc, powołując się na tekst Pisma Świętego uznawano, że heretyków, źródło wszelkiego zła należało zabić. Ówcześni reprezentanci Kościoła czytali powyżej przytoczony fragment z Nowego Testamentu podczas gdy czuć było nad ich częścią Europy unoszący się zapach palonych żywcem niewinnych ludzi. A to wszystko w imieniu Dobra i Miłosierdzia Bożego...

Zaintrygował mnie jeden fakt historyczny: czemuż to w szesnastowiecznej Polsce nie paliły się stosy? Czemu panowała w Polsce ogólna tolerancja i poszanowanie dla tej radykalnej odmienności jaką stanowił na ówczesne czasy protestantyzm?

Aby móc odpowiedzieć na te pytania należy pierwej rozwiązać następującą zagadkę : jaką wersją Biblii posługiwał się w przeszłości Kościół Katolicki w Polsce? Filolog spieszy czytelnikowi z pomocą - w Polsce w XVI w. za kanon kościelny został uznany przekład Biblii ks. Wujka. Już słyszę pytania neofitów i profanów : a czymże różni się tłumaczenie Wujka od aktualnie powszechnie nam znanej Biblii Tysiąclecia? A tym, że słowo słowu nierówne; tym, że każde słowo budzi w naszej wyobraźni odmienne interpretacje. A konkretniej! Powróćmy więc do przypowieści o chwaście i zwróćmy uwagę jakie różnice istnieją pomiędzy tymi dwoma tłumaczeniami, tzn. Wujkiem a Tysiąclecia.

I tu właśnie nastąpiło objawienie, albowiem na miejscu chwastu czytamy kąkol! Na marginesie pozwolę sobie przypomnieć czym jest owe zielsko. Kąkol, to roślina, którą bardzo ciężko odróżnić od pszenicy, a dokładniej - odróżnienie jej od pszenicy jest niemożliwe aż do żniwa. Jaka stąd wypływa interpretacja? Wystarczy raz jeszcze przeczytać powyższy fragment biorąc pod uwagę wyjaśnienie przypowieści o kąkolu przez Chrystusa (Mt, 36-44) i zamiast słowa chwast czytać kąkol, a odpowiedz na nasze pytanie - czemu w Polsce nie palono Hugenotów? - wypłynie sama z siebie.

Protestantów nie uśmiercano, gdyż Biblia w tłumaczeniu Wujka w tym przypadku głosiła ogólną tolerancję. Odróżnienie protestantów od katolików stawało się niemożliwe, ponieważ nie wiadomo było kto jest kąkolem, a kto pszenicą: "Nie [zbierajcie kąkolu]! byście snać zbierając kąkol, nie wykorzenili zaraz z nim i pszenicy." Co więcej, nie do człowieka należało osądzanie bliźniego (w rozumieniu łacińskim alter ego). Nie człowiek miał prawo decydować kto ma [zostać związanym] w snobki ku spaleniu, a kto [zgromadzonym] do gumna: "Dopuście obojgu społem rość aż de żniwa." Czytelnik ma prawo zgadzać się lub nie z powyższą interpretacją, aczkolwiek wiedzieć powinien, że owa interpretacja pozwalała każdemu w tamtych czasach żyć według własnych przekonań.

W czasach kiedy homoseksualiści zajęli miejsce Hugenotów i Kościół znalazł sobie nowego kozła ofiarnego, chciałem przypomnieć te fakty z historii Polski i polskiego Kościoła katolickiego. Bo gdzież się podziała tolerancja, w której kiedyś Polska przodowała w Europie? Po co nowe tłumaczenia Biblii skoro nie potrafimy zrozumieć poprzednich przekładów?

Nihil obstat in primatur!

Corydon

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (31)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
30.06.2012 18:43 39079288
Najbardziej oburzająca jest zupełna reinterpretacja Pisma Świętego dokonana przez zboczeńca. Autor chyba nie wie, że kąkol nie jest wcale podobny do pszenicy (jest ona wiechlinowatym a kąkol jest goździkowatym) bo np. kwitnie na fioletowo.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.11.2007 20:01 Mangoo
Ja uwazam ze kazdy ma prawo do własnej orietacji seksualnej!!!!!! Nie wiem jak ktos moze mowic czy to dobre czy zle przeciez zyjemy w kraju demokratycznym ;))) WIĘC???!
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
30.08.2004 23:34 komserwa
Ja proponuje wszystkim (okresle to poprawnie plitycznie) "kochającym inaczej" wziąc sie do roboty!!!
Od dobrobytu i braku zajęcia przewraca sie wam w głowach!
Nie będzie to ani wzniosłe, ani piękne, ani też głembokie ale wydaje mi sie że tłok powinien chodzic w cylindrze a nie w rurze wydechowej.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.05.2004 0:32 Magda
Zauwazyłam , ze w bogatych krajach wiecej ludzi deklaruje swoja odmiennosc seksualna. Moze to wynika z " przesycenia" wszystkim i pragnienia czegos nowego i oryginalnego. Poza tym zastanowmy sie nad : "prawdziwymi chorobami" , ktorych jest wiele.Pozdrawiam.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
22.06.2003 0:37 Corydon
Drogi Czytelniku;-) Sam jestem protestantem i bliscy mi sa Hugenoci:-)
Moj tekst jest porownaniem. Kosciol RzK potepial ich kiedys tak jak potepia homoseksualizm.
Pozdrawiam.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.05.2003 8:15 czytelnik
drogi autorze czy naprawdę wiesz kim byli Hugenoci
jeśli wiesz to co jest powodem iz porunujesz ich z
gejami? Co mają geje do ruchów protestanckich?
cytuj zgłoś 0 0
janusz
24.02.2003 22:13 koloman (78) Kraków
"Homoseksualizm jest chorobą i należy ją leczyć. Geje to biedni ludzie...
PS. Nic nie znaczy fakt, że skreślono homoseksualizm z listy chorób."
Rozmawiając z dogmatycznymi katolikami, zawsze warto się upewnić, czy zaakceptowali fakt, że Ziemia krąży dookoła Słońca. Bo przecież Kk może ustanowi inaczej, a w Biblii opisany jest akt stworzenia Wszechświata zupełnie inny niż głosi nauka. Ale pewnie... To że jacyś lekarze coś tam mówią! Nieważne! Ksiądz proboszcz wie lepiej.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.02.2003 21:47 M-k
Drogi M. [Głowacki], pomijając uwagi o księżach [to rzeczywiście chyba drugorzędne, jak się zachowują], Twoje opinie o homoseksualizmie są bardzo charakterystyczne do sposobu myślenia wielu katolików. To bardzo konsystentna, spójna wizja świata. Tylko jakoś nie zauważasz, że nie jedyna. Że nie oczywista. Że równie dobrze można by się umówić inaczej i nikomu nie stałaby się krzywda. A nawet wprost przeciwnie: że poglądy takie, jak Twoje, krzywdzą.

"Homoseksualizm jest chorobą i należy ją leczyć." Po co? Dlaczego [poza Biblią] tak myślisz? Dlaczego to jest dla Ciebie takie oczywiste????
"Geje to biedni ludzie...." Rozumiem skąd Ci to przyszło do głowy: łatwo spotkać taki pogląd [choćby w Kościele]. Ale dlaczego TY ten pogląd zaakceptowałeś? Pozdrawiam, Marek
cytuj zgłoś 0 0
radek
23.02.2003 15:09 radek (51) Kraków
O jejku... Nie będę się wypowiadał na temat ostatniego akapitu, bo to zwykły bełkot (powrónujesz trzy zupełnie różne zjawiska!).
Na temat księży jednak coś powiem: jest różnica! To obłuda i dwulicowość. Ktoś kto z ambony nawołuje do "moralności" , wstrzemięźliości, skromności a swoim własnym życiu ignoruje te cnoty, jest człowiekiem niepoważnym. Utrzymywanie pupilków (czasami za pieniądze z kolekty) oraz łowy w parkach i innych miejscach publicznych to wśród księży zajawisko powszechne. Oczywiście, że księża to też ludzie! Ale ludzie, którzy samych siebie definiują jako sędziów moralności. Jak więc to jest? Czy można sądzić innych, prowadząc samemu TAKIE życie?
Czy wiesz co by się stało, gdyby nagle ujawnić nazwiska księży prowadzących bardzo intensywne życie (homo)seksualne? Afera Paetza byłaby przy tym pryszczem. Jestem pewien, że wcześniej czy później do tego właśnie dojdzie.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.02.2003 13:45 M. Głowacki (Wiaderny)
Zadziwiacie mnie. Nie chce nazywać was wariatami, ale chyba nie mam wyboru. V-ce prezydent Nowego Jorku po tragedii 11-yego września na pytanie "jak Bóg mógł na to pozwolić", odpowiedziała: "Jeżeli zmuszamy Boga, żeby opuścił nasze szkoły, urzędy, żeby odczepił się od naszych poglądów i seksualności, to on jako gentleman się odczepił i w ciszy dał ludziom kuć własny los...". Ksiądz jest człowiekiem. Na Sądzie Ostatecznym będzie sądzony tak samo jak ja i Ty. Popełnia grzechy, bo jest człowiekiem, a nie świętym. Nie istnieje człowiek bez grzechu. Co was obchodzą księża. Krytykujecie ich, a sami jesteście wcale nie lepsi. Kościół to nie tylko duchowieństwo, ale wszyscy wierni, a patrząc na ludzi przychodzących do kościoła mam wrażenie, że księża są z nich wszystkich najlepsi. Czepiacie się księży, że żyją w dostatku. A czemu mieliby żyć w niedzie. Jeżeli uważasz, ze tak jest lepiej to sam bądź ubogi. Jest różnica pomiędzy posiadaniem samochodu i telewizora a opływaniem w dostatek. Czemu nikt nie czepia się dentystów, że są bogaci? A co do nietolerancji kościoła. Nie ma podstaw, żeby akceptować homoseksualizm na tle religijnym. Pismo święte mówi: "Nie będziesz pokładał się z mężczyznami, tak jak z kobietami, to jest obrzydliwością" i dalej "Jeżeli mężczyzna pokładał się z innym, tak jak z kobietą, to obaj popełnili obrzydliwość w oczach Pana". Warto dodać, że Pismo Św. słowa "obrzydliwość" używa bardzo rzadko. M. in. do opisania mordowania dzieci i bratobójstwa. Wtłoczenie seksualności w okowy małżeństwa pozwoliło na rozwój kultury miłości. Gdy Żydzi stwożyli najpiękniejszy poemat o miłośni, pieśń nad pięniami, babilończycy utrzymywali świątynne prostytutki. Faktem jest, że społeczna akceptacja homoseksualizmu i innych dewiacji seksualnychjest cechą cywilizacji bardziej prymitywnycgh od judeochrześcijańskiej. Akceptacja homoseksualizmu to nie postępowość, tylko przejaw wsteczności, zacofania kulturo-moralnego. Jeżeli mówimy, że jest to naturalne, bo istnieje na dużą sklę, to zadajmy sobie pytanie: Czy gdyby 75% populacji oślepło, to czy ślepota byłaby naturalna? Nie. Oko służy do patrzenia. Homoseksualizm jest chorobą i należy ją leczyć. Geje to biedni ludzie...
PS. Nic nie znaczy fakt, że skreślono homoseksualizm z listy chorób. Główną argumentaqcją było stwierdzenie, że skoro dwóch dorosłych ludzi czegoś chce, to nie może tyo podlegać karaniu, ani leczeniu. Odpowiadam: Jeżeli brat i siostra, albo matka i syn chcą, to czemu nie legalizujemy kazirodztwa, czemu każemy zoofilię. Bo są to dewiacje. Tak samo jak homoseksualizm.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 4
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się