Strona główna Społeczność
Profile Najnowsze zdjęcia Ogłoszenia Przewodnik Wsparcie Regiony
Aktualności Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Ustawienia Mój profil Pierwsze kroki Kontakt
Queer.pl 30 lat · Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 31.10.2002 00:00

Gianni Versace w londyńskim muzeum

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)

Przepych, luksus i odrobina kiczu

Pięć lat minęło od tragicznej śmierci Gianni Versace - genialnego włoskiego kreatora mody, zamordowanego przez psychopatycznego zabójcę-geja. Upływ czasu przydał jego legendzie blichtru tajemnicy, przeładowanej domysłami i plotkami. Londyńskie muzeum Victorii i Alberta poświęciło dziełu mistrza specjalną wystawę. Nawet dla niezliczonych wielbicieli talentu Versace, ekspozycja ta jest szokująca. Jak daleko sięgnąć okiem, przepych, luksus na krawędzi kiczu. Złocenia i srebrzenia, imitacja skóry leoparda, kilometry wymyślnych barokowych wzorów, szlaczków i aplikacji. Wszystkie kolory tęczy, czerń, śnieżna biel i złoto. Złoto nade wszystko. Złoto niczym w marzeniach sennych króla Midasa. Złocone sprzączki do pasków z wytłoczoną głową Meduzy, złote guziki z tym samym motywem, ciężka złota biżuteria i opatentowana przez Versace tkanina o nazwie "oroton", utkana z malutkich metalowych płytek, przylegających do ciała niczym płynny metal.

Próba zdefiniowania, zrozumienia i wytłumaczenia fenomenu twórczości Gianni Versace jest pozbawiona sensu. Urodzony w 1946 roku w Kalabrii, zamordowany w 1997 roku strzałem z pistoletu artysta nie był intelektualistą. Zawierzał wyłącznie swej intuicji. Trudno w to uwierzyć, lecz jego styl jest całkowicie wolny od elementów typowych dla lat osiemdziesiątych, tak widocznych w kreacjach Ann Demeulemeester lub Martina Margiela, nie mówiąc już o pełnych eleganckiej ascezy projektach Yohji Yamamoto. Versace jest zmysłowością w czystej formie. W epoce minimalizmu stawiał na barokowy przepych, przeładowanie, nasycenie. Jego meble znakomicie pasowałyby do zamku baśniowego króla z bajki. Kostiumy wywołują okrzyki radości i zdumienia u dzieci, podobnie jak u pozbawionych gustu amerykańskich milionerek. W wędrówce po czcigodnych salach Victoria & Albert Museum towarzyszą zwiedzającym piosenki Prince ("You don't have to be rich to be my girl") i Grace Jones, zmaskulinizowanej divy lat osiemdziesiątych (podobnej zresztą do imitacji leoparda).

Przenosząc wzrok z eksponatów na widoczną za oknem ulicę można doznać olśnienia. W długim tunelu pomiędzy stacją metra South Kensington a budynkiem muzeum poruszają się ludzie. Widać kobiety przyodziane w kolorowe jedwabie, przystrojone szklanymi perełkami i cekinami. Do tego zgodnie z porą roku obcisłe barokowe rajtuzy, zwane legginsami i kurtki z obszernymi kapturami. Jakiś uliczny sprzedawca oferuje niewielkie portmonetki obszyte czarnymi plastikowymi perełkami. Versace lives!

Bez wątpienia: uwielbienie dla przedmiotów, produkowanych przez Versace ma coś z dziecięcej radości na widok kolorowego jarmarku odpustowego. Magia inscenizacji, wyreżyserowanej przez mistrza działa niezawodnie mimo upływu lat. Królewny, występujące w jego bajce były pięknymi manekinami. A oto i one, przedstawione na fotografiach, wykonanych przez najlepszych fotografów - Richarda Avedona, Helmuta Newtona, Irvinga Penna: supermodelki Cindy, Tatiana, Helena, Linda, Claudia i Naomi. Ubrane w krótkie plisowane spódniczki, haftowane skórzane kurteczki, skórzane czapki i buty z cholewkami. W muzeum wisi także (jakby przypadkowo spięty agrafkami) mały, czarny kostium, który w 1994 roku nosiła Liz Hurley podczas premiery filmu "Cztery wesela i pogrzeb". Od niego zaczęła się międzynarodowa kariera Hugh Granta. A zaraz obok wąski, bladoniebieski i zdobiony złotymi i niebieskimi kamykami strój wieczorowy księżnej Diany. Zewsząd słychać westchnienia podziwu i wzruszenia. Zaraz obok, zupełnie inny klimat. Skórzane kurtki dla motocyklistów nabijane ćwiekami, spięte pasami i sprzączkami, przypominają fetysze subkultury "skórzaków", wielbicieli SM czy bondage. Watowane i szerokie ramiona dla mężczyzn, dla kobiet skórzane płaszcze z kapturem i wypchane spódniczki wyglądają jak reklama opon firmy Michelin. Ale już podszewki są z kolorowego, zadrukowanego barokowymi motywami jedwabiu. Z całej spuścizny historii sztuki, Gianni Versace wyszukiwał to, co mu najbardziej odpowiadało. I nie troszczył się o przerażone miny estetów. Przypomina w tym zresztą swą słynną brytyjską koleżankę Vivienne Westwood.

Tęsknota za luksusowym opakowaniem przewija się przez wszystkie projekty Versace. Życie jak na scenie, oświetlonej fajerwerkami, mężczyźni i kobiety jako bogowie seksu, blichtr i gloria, luksus i przepych! Sukienka, jaką Versace kazał uszyć dla Lindy Evangelista pokryta jest powtarzającym się drukowanym motywem twarzy Marilyn Monroe z znanego obrazu Andy Warhola i wizerunkiem Jamesa Deana z fotografii Irvinga Penna. Trudno o skupienie większej liczby prominentów na tak niewielkiej powierzchni! Luksus i elegancja są jednak pojęciami względnymi, skoro narażone są na ryzyko kiczu... Po co sukienka ma mieć ramiączka w kształcie spaghetti, skoro można je umocować na szerokich szelkach? Po co sięgać po inspirację do kostiumów starożytnych Greków i Rzymian, skoro można podpatrzeć stare, hollywoodzkie filmy "historyczne"? Po co wydawać na drogocenne metale na bransolety i kolie, skoro noszące je kobiety chętnie udźwigną kilogram pozłacanego żelastwa i więcej? Po co wreszcie nosić autentyczne drogie kamienie, skoro wystarczą tanie szkiełka, byle robiły wrażenie?

Moda w muzeum - to pomysł nienowy. Ubiegłoroczna wystawa "Radical Fashion" w Victoria&Albert Museum pokazała instalacje jedenastu znanych kreatorów. Helmut Lang ograniczył się do projekcji ruchomych cieni na czerwono-srebrnych ścianach. Junya Watanabe i Hussein Chalayan zdecydowali się na klasyczną prezentację, Alexander McQueen posłużył się publicznością jako tłem dla swoich projektów. W rezultacie, ekspozycja była niezwykłą manifestacją sztuki, w której moda była tylko jednym z elementów wyrazu. Na tym tle, Gianni Versace jest inny. Nie znosi konkurencji, jest sam dla siebie, stawia znak zapytania na końcu przysłowia: "Nie suknia zdobi człowieka" (?)

Najciekawszym fragmentem wystawy prac Versace jest pomieszczenie, gdzie prezentowane są kostiumy teatralne. Najpierw słychać muzykę z "Romea i Julii" Prokofiewa. Panuje półmrok niczym w jaskini zbója Rumcajsa. Reflektory wydobywają z cienia skrzące od kamieni i złoceń kosztowności spódniczki tancerek baletowych, dramatyczne płaszcze i peleryny, kostium niczym dla rosyjskiego bojara, spódniczki w stylu lat dwudziestych i wspaniałą suknię wieczorową primadonny Kiri Te Kanawa.

Po śmierci Gianni Versace, przetrwanie firmy zapewnili jego siostra Donatella wraz z bratem Santo. Tak było już zresztą zresztą za jego życia. Gianni kipiał energią i kreatywnością. Dziś, w szybko zmieniającym się świecie mody jest muzealnym eksponatem. Ekspozycja Versace Victoria & Albert Museum w Londynie trwa do 12 stycznia 2003.

®ome©

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (2)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (1)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
13.01.2005 17:18 ona
powini karzde muzeum było osobno opisane
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu" Poniedziałek, 05.10.2026 W wieku 36 lat zmarł "Gej Przeciwko Światu"
Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu Piątek, 16.10.2026 Dzień po wygranej Gibała zrywa z Marszem Równości. W 2020 dziwił się Majchrowskiemu, że odmawia patronatu
Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki? Czwartek, 01.10.2026 Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa - czy to już równość małżeńska? Jakie problemy rozwiązuje? Gdzie pozostawia luki?
Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa Środa, 30.09.2026 Premierka, marszałkini, teraz prezydentka. Ana Brnabić pierwszą lesbijką na czele państwa
"Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara Wtorek, 22.09.2026 "Czarna kula" w Polsce: Gutek właśnie ogłosił datę premiery hiszpańskiego kandydata do Oscara
Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie? Piątek, 18.09.2026 Związki partnerskie przepadły - jak głosowały poszczególne partie?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy
Zabronione jest pobieranie treści (web scraping) i eksploracja danych (TDM) z tego serwisu do trenowania systemów AI bez zgody operatora — zob. Regulamin.







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się