Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 24.09.2002 00:00

Trzymaj formę: Jogging czy walking?

Podziel się Tweetnij Skomentuj (32)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (32)

Bieganie i chodzenie dla zdrowia

Rytuał powtarza się w Sylwestra każdego roku. Stajemy przed lustrem i badając sylwetkę solennie obiecujemy sobie, że "trzeba coś zacząć robić". "Coś" - to znaczy zapisać się na siłownię, chodzić na basen, jeździć na rowerze. Generalnie - uprawiać sport. Ale potem absorbuje nas bez reszty praca, nauka, obowiązki domowe. A potem są wakacje i leniuchowanie. I ze szczytnych planów nic nie wychodzi. A może jednak? Do końca roku zostało jeszcze trochę czasu, zaś późne lato i jesień są idealną porą roku na jogging lub walking. Bieganie truchtem albo szybkie chodzenie jest zdrowe dla ducha i ciała, nie wymaga szczególnych umiejętności i nic nie kosztuje. Do tego dostarcza euforycznych przeżyć (tzw. "runners high") o niebo lepszych niż "prochy" lub alkohol.

Biegać może w zasadzie każdy. Najlepiej jest uprawiać jogging samotnie. Sprzyja to koncentracji, medytacji i oczyszczeniu umysłu ze stresu. Jogging to wyjątkowa dyscyplina sportowa, w której nie liczy się konkurencja, przewaga nad rywalami, ambicja. Bieganie uprawiać mogą także ludzie starsi - pod warunkiem, że nie będą zbytnio obciążać organizmu. Od lat siedemdziesiątych jogging stał się sportem masowym, w krajach zachodnich niezwykle popularnym. W Polsce mniej - boć przecież należymy do społeczeństwa, które prowadzi najbardziej siedzący tryb życia ze wszystkich krajów Europy.

Wiemy, że bieganie jest naturalnym odruchem ucieczki przed niebezpieczeństwem lub pogoni za ofiarą. Pierwszych biegaczy oglądać możemy namalowanych na ścianach jaskiń, w których mieszkali nasi przodkowie. Nie wiemy, czy człowiek jaskiniowy biegał dla zdrowia i dla przyjemności, ale robili to na pewno starożytni Grecy, którzy byli fanatykami sportu. Antyczny filozof Platon pisał, że bieganie jest najważniejszym ćwiczeniem dla ciała. Od początku też było dyscypliną olimpijską, a listę zwycięzców prowadzono regularnie od roku 776 przed Chrystusem. Mężczyźni biegali nago i boso, kobiety z odsłoniętymi piersiami. Przekonanie, że kobiety zaczęły uprawiać sport dopiero w XIX wieku jest więc błędne. Później, w starożytnym Rzymie, zawodnicy nosili opaski biodrowe. Grecy opracowali szczegółowy program treningu, wychodząc z założenia, że przyrodzone wady cielesne można wyeliminować a przynajmniej skorygować.

Dla osób, które nie są przyzwyczajone do wysiłku fizycznego ważne jest, by się zbytnio nie forsować. Dlatego, oszczędną i efektywną alternatywą dla joggingu jest walking (albo power walking) - czyli szybkie chodzenie. Nie ma on nic wspólnego z chodziarstwem sportowym i zasadniczo różni się od niego techniką. Krok chodziarza przypomina kołysanie. Bierze się to z tego, że uprawiający tę dyscyplinę stawiają stopy na wyimaginowanej prostej linii prostej, niczym modelka na wybiegu albo osoba poddana testowi na obecność alkoholu we krwi. Powoduje to dziwne kołysanie bioder, które u modelek wyglądać może podniecająco, ale u sportowca nieco komicznie. Oprócz tego, chodziarze przy każdym kroku wyprostowują kolana. Walkerzy natomiast, poruszają się całkowicie naturalnie, zgodnie z wymogami anatomii. Kolana pozostają lekko zgięte, ramiona wahadłują pod kątem 90 stopni zmiennie do nóg. Oczywiście po bokach ciała a nie - jak chodziarze - przed nim. Rzecz jasna, że chodziarze są znacznie szybsi niż walkerzy - ale przecież walkerzy chodzą dla zdrowia a nie po złote medale? Chodziarz osiągnąć może prędkość 20 km/godz. Walker nie musi się śpieszyć - na początek wystarczy 5 km/godz., po jakimś czasie można rozpędzić się do 7 km/godz.

Kombinacja walking - jogging jest idealnym sposobem na przywrócenie kondycji. Początkujący joggerzy zawsze mają tendencje do przesady. Zbyt forsowny trening "zakwasza" mięśnie co wymusza częstsze przerwy na odpoczynek. Natomiast energia walkera nie wyczerpuje się tak szybko i nie jest on wystawiony na ryzyko wypadku. Krytyczną fazą biegania jest zawsze "lot" - to znaczy chwila, kiedy obie nogi oderwane są od ziemi. Walkerzy natomiast zawsze pozostają na twardym gruncie. Lekarze wyjaśniają to tak: Podczas joggingu, stopy i stawy muszą wytrzymać czterokrotnie większe obciążenie niż podczas zwykłego chodu. Nic dziwnego, że współczynnik wypadków ("drop out rate") wynosi u joggerów 40 procent, u walkerów zaś tylko 7 procent. Już po niedługim okresie aktywności fizycznej, można zarejestrować wzrost poboru tlenu do organizmu o 60% i wydajności serca 70%. Zdaniem ekspertów American College of Sports Medicin (ACSM) wynik ten jest zbliżony do ideału.

Kto chodząc pragnie osiągnąć jeszcze lepsze efekty, może uzbroić się w niewielkie opaski z ciężarkami zakładane na ramiona i kostki o wadze od 500 g do 1,5 kg - ale nigdy większej! Eksperci nazywają ten rodzaj sportu "weight walking". Dodatkowe warianty to "climb walking" (np. wchodzenie po schodach) lub "hill walking" - czyli pokonywanie stromych zboczy. Praktykując je można szybciej osiągnąć efekt modelowania mięśni ud, pośladków i pleców. Jak często trenować? Co drugi dzień mniej więcej 45 - 60 minut. Jeśli zdrowej osobie uda się w ten sposób pokonywać w ciągu jednego tygodnia dystans 15 kilometrów, może znacznie zredukować ryzyko choroby serca i układu krążenia.

Na stronach internetowych, poświęconych bieganiu, znaleźć można wiele instrukcji dla początkujących. Oto jedna z nich:

"Wielu początkujących biegaczy spotyka się z problemem o nazwie "od czego zacząć". Nie mając żadnego pojęcia na temat treningu wybierają dystans na którym chcą być najlepsi(np. 3km), i biegają go na maksymalnym wysiłku. Jest to jeden z najgorszych błędów, gdyż biegając na maxa obniżamy próg mleczanowy. Próg mleczanowy jest to intensywność wysiłku przu którym następuje gwałtowny wzrost kwasu mlekowego. A więc im niższy próg tym szybciej nasze mięśnie się zakwaszają. Muszę przyznać, iż sam tak zaczynałem. Moim dystansem było 800m. Biegałem ten dystans codziennie, na finiszu mając nogi z waty, a serce w klacie stukało mi jak dzięcioł o drzewo. Na szczęście spotkałem w swoim życiu ludzi którzy naprowadzili mnie na właściwą drogę. A na rekord życiowy (800m - 2:29) z tamtego okresu patrzę teraz z uśmiechem na twarzy.

Teraz przedstawię wam najpopularniejszy i najefektowniejszy trening dla początkujących biegaczy. Na początek zalecane jest przygotowanie nóg do wzmożonego wysiłku. Poświęcając pierwsze osiem dni na energiczne spacery: przez pierwsze 4 dni 20 minutowe, a przez drugie 4 dni - 30 minutowe. Kolejną częścią treningu są 10 tygodniowe marszobiegi. Podczas tego etapu trenuj 4 dni w tygodniu (np. poniedziałek, środa, piątek, sobota)

1. Biegnij 2 minuty, idź 4 minuty (powtórz 5 razy).
2. Biegnij 3 minuty, idź 3 minuty (powtórz 5 razy).
3. Biegnij 5 minut, idź 2,5 minuty (powtórz 4 razy).
4. Biegnij 7 minut, idź 3 minuty (powtórz 3 razy).
5. Biegnij 8 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).
6. Biegnij 9 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).
7. Biegnij 9 minut, idź 1 minutę (powtórz 3 razy).
8. Biegnij 13 minut, idź 2 minuty (powtórz 2 razy).
9. Biegnij 14 minut, idź 1 minutę (powtórz 2 razy).
Jeśli czujesz zmęczenie po skończeniu dziewiątego tygodnia, powtórz go jeszcze raz.
10.Biegnij 30 minut.
Pamiętaj o odpowiedniej rozgrzewce i rozciąganiu przed treningiem."

Jeśli interesuje was tematyka sportowa, chętnie podzielę się moimi doświadczeniami.

Opracował Rob Bielecki

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (32)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
16.09.2010 20:25 RomainRolland
Widziałem dzisiaj na Krakowskim Przedmieściu stoiska Nike Grid, można było zapisać się na event. Ja będę biegać po śródmieściu, dołączyłem się do tej grupy biegającej na Facebooku. Fajnie, że wreszcie jest jakaś inetersująca impreza dla biegaczy, wreszcie coś innego niż rajd dookoła bloku po osiedlu. Co do joggingu, walking nawet sie nie umywa. W ogóle bardzo cenię jogging ze względu na ogólnorozwojowość treningu i to, że tak naprawdę sport ten nie wymaga żadnych nakładów, poza własną motywacją i ochotą :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.09.2010 16:15 do streetracer
no i po co bylo na sile laske bajerowac ;) ? ale przynajmniej pasja na cale zycie zostala... ja zaczynalem w szkole. bieganie na sto i dwiescie, potem jakos polubilem dla przyjemnosci potruchtac. i zostalo.

teraz faktycznie bez biegania nie ma zycia. wybieram sie nawet na Nike Grid w ten weekend (w piatek sie zaczyna bieganie). fajny sport.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
12.09.2010 20:18 streetracer
oj, pamiętam te swoje początki... chodziło mi o schudnięcie i zaimponowanie dziewczynie, z którą póxniej i tak nic mi nie wyszło - ale hobby zostało. z początku wystarczyło 5 minut truchciku wokół bloku, żebym był totalnie zlany potem. i stopniowo, stopniowo... jak w artykule - doszedłem do swojego szczytu formy. zastanawiam sie nad wzięciem udziału w maratoniku jakimś, ale do tego chyba jeszcze za marna forma... biegam od dwoch lat ok. 4 razy w tygodniu.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
02.10.2007 14:17 lok
Szukałem na wielu stronach opisu dla początkujących biegaczy i ten uważam za nalpeszy
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.06.2007 19:08 sailor-to-be
Droga MArgi, jeśli to przeczytasz: jestem dziewczyną i moim marzeniem jest zostać marynarzem, a reczej marynarką! :-) Mogłabyś napisać jak rozpoczęla się Twoja marynarska droga? Pozdrawiam :)

ja też biegam, polecam wszystkim, to jest jak narkotyk, wpadasz na amen! same plusy: humor, ciało, sprawność, siła, sprężystość NIESAMOWITE i najtańsze lakarstwo świata :))
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
23.03.2007 11:59 margi
witam, ja tez jestem uzalezniona od slodyczy :). bardzo przyjemny nalog... a bieganie pomaga mi nie skonczyc w koszulach rozmiaru 46 :) pozdrawiam bratnia dusze
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.03.2007 21:52 margi
Witam wszystkich sportowcow. Ja takze zaczelam biegac.Namowil mnie moj chlopak i biegamy tak sobie rekreacyjnie co drugi dzien. Fajne w bieganiu jest to ( chocby w moim przypadku ), ze rodza sie coraz to ciekawsze cele. Jakis maratonik... Czemu nie? zauwazylam jednak jedna bardzo ciekawa rzecz: uprawiam sport, rozne dyscypliny, od kiedy pamietam ale dopiero bieganie dostarcza mi niesamowitych euforii. Po biegu czuje sie jakby na jakims spidzie, jestem naladowana wystarczajaca iloscia energii na dwa kolejne dni i zawsze nie moge sie doczekac nastepnej dawki joggingu. Zaden sport nie wywolywal u mnie takiego efektu. Bieganie jest jakies nieziemskie. Robi z moja psychika cuda. Powoduje, ze jestem szczesliwa - cos czego czlowiek szuka zawsze i z wielkim trudem odnajduje. Jestem marynarzem, pracuje na statkach a moim ostatnim pomyslem jest biegac wszedzie gdzie doplyne. I tak biegalam juz we wloszech, w Barcelonie, na Wyspach Owczych i na Islandii. No i w kraju. Uwielbiam to robic. Biegac. Marzena:)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.03.2007 19:09 Snajper
Od trzech lat biegam.Ostatni okres czasu czyli od października do tej pory co dwa dni po 10 kilometrów.Efekty takich treningów są zdumiewające.Od października do tej pory waga spadła mi o 25 klogramów.Do biegania doszła jeszcze dieta.Ten sport jest jak narkotyk im bardziej i dłużej biegasz tym bardziej Cię wciąga.Pozdrawiam tych co biegają i chodzą:->
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.03.2007 12:29 Edku
Witam, pewnie jak większość weźmiecie mnie za małolata(i macie racje)mam dopiero 13 lat od małego miałem problemy z nadwagą postanowiłem zrzucić zbędne kilogramy, pewnego wieczora siedziałem z mamą przy TV i oglądaliśmy fakty gadali coś o bieganiu zadałem mamie takie pytanie"a co by było gdybyśmy my zaczeli biegać?" od tamtego czasu mineło z kilka tygodni cały czas chodziło mi to po głowie (mamie z resztą też) w końcu zaczełem szukać w necie coś o bieganiu znalazłem tą strone to ona mnie głuwnie zmotywowała i tak zaczeliśmy biegać teraz jesteśmy przy 4 fazie (7min.biec3min.iść) po wieczornym biegu czuje się o wiele lepiej.Lepiej mi się spi i ogólnie jestem zadowolonym z życia człowiekiem.
Pozdrawiam wszystkig biegaczy
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
07.02.2007 12:55 Zimerek
jak czytam te komentarze że "przebiegłem 200 metrów" lub "biegłam 1 minute i juz nie mogłam" to mnie krew zalewa zdrowy męzszczyzna powinnen przebiec 10km zaznaczam przebiec a nie przetruchtać. pozdro dla wszystkich co popadja w ten zdrowy nałóg:)
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 4
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się