Kawa czy herbata? Dwaj Starsi Panowie z legendarnego kabaretu nie mieli żadnych wątpliwości. Na cześć ulubionego napoju napisali kilka piosenek, w tym jedną o tak kategorycznym wyznaniu: "I po co nam żyć, gdy nie wolno już pić - herbaty..." Głęboko zakorzeniony przesąd powiada, że kawa jest niezdrowa na serce i na żołądek. Herbata - zupełnie odwrotnie. No, ale dlaczego w takim razie lekarze zabraniali jej pić Dwóm Starszym Panom? Najnowsze badania wykazują co prawda, że kawa nie jest wcale tak szkodliwa jak przypuszczano. Ale herbata jest jednak rzeczywiście zdrowsza. Jeśli chcesz zmniejszyć ryzyko zawału - pij herbatę! - powiadają naukowcy.
Wiadomość dobra: Przypuszcza się, że pozytywny wpływ na organizm może mieć zawarta w liściach herbaty i łatwo rozpuszczająca się w wodzie substancja o nazwie flawonoid. Ma ona działanie przeciwzapalne i przeciwutleniające. Zmniejsza też poziom cholesterolu we krwi. Flawonoid występuje zresztą także w czerwonym winie, któremu także przypisuje się właściwości lecznicze. Wiadomość zła: W liściach herbaty zawarta jest substancja pobudzająca, zwana kofeiną (niegdyś nazywano ją teiną), absorbującą witaminę C, co z kolei utrudnia wchłanianie przez organizm żelaza. Zawartość kofeiny w herbacie jest pięciokrotnie wyższa niż w kawie. Jednak do przygotowania herbaty używa się o wiele więcej wody niż do parzenia kawy. Napar jest więc silnie rozcieńczony. Ponadto w herbacie zawarte są garbniki, utrudniające wchłanianie kofeiny przez błony śluzowe. Im dłużej się herbatę parzy, tym więcej uwalnia się garbników. To właśnie jest przyczyną znanego fenomenu, że herbata parzona do trzech minut działa pobudzająco, a powyżej trzech minut - uspokajająco.
Herbata pochodzi z Azji, na co wskazuje jej łacińska nazwa camellia sinensis i występuje w dwóch rodzajach sinsensis i assamica. Do przerobu służą wyłącznie młode, zielone liście. Popularna w Chinach "zielona herbata" parzona jest z liści suszonych i nie sfermentowanych. "Czarna herbata" pochodzi z liści poddanych procesowi fermentacji, w wyniku którego nabierają ciemnego koloru. Intensywny aromat jest dziełem naturalnych herbacianych olejków eterycznych. Picie herbaty jest w każdym wypadku rytuałem. Nie każdy musi naturalnie naśladować czasochłonną japońską ceremonię, ale nawet herbata do śniadania będzie smakowała lepiej, jeśli parzona będzie na dobrej gatunkowo wodzie. Dobrej, to znaczy możliwie wolnej od chloru, wapnia i żelaza. Jeszcze ważniejsza jest jakość samej herbaty. Zasada brzmi: im wyżej położona jest plantacja, tym lepszy gatunek liści. Gatunki takie jak asam i darjeeling uprawiane są w Indiach na wysokościach powyżej 2000 metrów i zaliczają się do najlepszych na świecie. Trzeba pamiętać, że w licznych krajach Trzeciego Świata używane są trujące środki owadobójcze które w Europie zostały dawno zakazane.
Herbata znana jest w Europie od połowy XVI wieku. Ogromną konkurencją dla tego szlachetnego trunku było pojawienie się mody na picie kawy, która - jak wiadomo - rozpowszechniła się po zwycięstwie króla Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku. Za fanatycznych herbaciarzy uchodzą Anglicy. Ale w XVIII wieku, w Anglii pijano prawie wyłącznie kawę. W Londynie było w tym czasie ponad 3000 kawiarni, zaopatrywanych przez plantacje na Cejlonie. Dopiero gdy uprawy te zniszczone zostały przez choroby, zastąpiono je krzewami herbacianymi. Herbata jest do dziś podstawowym artykułem eksportowym Cejlonu, noszącego dziś nazwę Sri Lanka. W początkowym okresie rozwoju kapitalizmu, słodka herbata z mlekiem była dla głodującego proletariatu tanim środkiem odżywczym. Jest nim do dziś w Indiach, gdzie spożywa się trzy razy więcej herbaty niż wynosi cały jej eksport do świata zachodniego.
Z herbacianą kulturą Azji, która rozwijała się w Chinach i Japonii przez tysiące lat, europejskie tradycje mają tyle wspólnego co torebka "English Breakfast" z pagodą. Herbata w Azji znaczenie kultowe - takie samo jak kawa w kulturze islamu. Japońska ceremonia parzenia herbaty jest fascynującym misterium. Picie herbaty wprowadza w stan kontemplacji, uwolnienia się od stresu i trosk codzienności. Niestety, europejskie obyczaje skutecznie kontrolowane są przez międzynarodowe koncerny, których strategią jest zwiększenie spożycia. Stąd wynalazek wspomnianej torebki z przyczepionym do niej sznureczkiem, mrożonej herbaty w butelkach którą tak uwielbiają Amerykanie i mieszanie liści herbaty z rozmaitymi aromatami. Jednak ciągle jeszcze trzymają się sklepy, wyspecjalizowane w handlu herbatą, gdzie można kupić gatunki z wszystkich stron świata.
W Polsce, picie herbaty staje się coraz bardziej modne. Czym poczęstować gości którzy wpadną bez zapowiedzi na ploteczki? Dobrą herbatą! Tylko proszę: nie w szklance, lecz w filiżance z cienkiej porcelany. Smakuje o wiele lepiej.
Opracował: Krystian Piotrowicz
Pozdrawiam
jesli kogos interesuje ceremonia parzenia herbaty to nich sobie popatrzy na:
http://japaan.republika.pl/Kultura.html
http://www.republika.pl/omihal/ceremonia.html
milej zabawy