Według definicji, homofobia jest irracjonalnym, niczym nie uzasadnionym strachem przed osobami homoseksualnymi i ich stylem życia. Objawia się ona poprzez rozmaite formy społecznej dyskryminacji, marginalizowanie lub wręcz zaprzeczanie istnienia środowisk homoseksualnych, postrzeganie ich w kategoriach patologii, odmawianie osobom homoseksualnym prawa do równego traktowania a w skrajnych przypadkach stosowanie przemocy werbalnej i fizycznej. Słowo "homofobia" pojawiło się w słownictwie w latach siedemdziesiątych. W odróżnieniu od innych fobii (na przykład klaustrofobii), ludzie nią dotknięci wykazują często skłonność do przyjmowania postawy agresywnej.
Niektórzy uczeni zaprzeczają jednak, by strach przed homoseksualizmem był "fobią". Grupa badawcza z uniwersytetu w Arkansas (USA) przebadała ok. 150 osób i doszła do wniosku, że chodzi raczej o skomplikowany system uprzedzeń i "wstrętu" przed seksem gejowskim (w dużo mniejszym stopniu lesbijskim). Homofobia - ich zdaniem - jest formą rasizmu.
W latach osiemdziesiątych pojawiło się jeszcze inne pojęcie: heteroseksizm. Seksizmem nazywamy nabytą skłonność do wartościowania ludzi ze względu na ich płeć. Przykładem seksizmu jest pogardliwe traktowanie kobiet jako obiektu seksualnego, dowcipy o kobietach, przekonanie o ich niższej wartości lub intelektualnej przewadze mężczyzn etc. Heteroseksizm jest zatem odmianą seksizmu, wymierzoną w gejów. W tym kontekście warto jeszcze wspomnieć o fenomenie "wymuszonego heteroseksualizmu", który objawia się w przekonaniu, że wszyscy ludzie są "zgodnie z naturą" heteroseksualni.
Zjawisko dyskryminacji gejów i lesbijek jest w Polsce wszechobecne, jednak słabo zbadane. Wyniki przeprowadzonych w ostatnich latach badań (CBOS) potwierdzają, że wiedza na temat homoseksualizmu w społeczeństwie jest znikoma. Na jego temat pokutuje wiele mitów i kłamstw Typowym przykładem ignorancji, manifestowanej nawet przez osoby wykształcone, jest utożsamianie homoseksualizmu z pedofilią (seksualnym wykorzystywaniem dzieci). Z tego też powodu, osoby homoseksualne dyskwalifikowani są jako rodzice. Z badań prowadzonych w Europie Zachodniej wiemy, że sprawcami czynnych napaści na gejów są zazwyczaj młodzi heteroseksualni mężczyźni. Są oni grupą najbardziej dotkniętą fobiami seksualnymi. Nagminna jest też dyskryminacja w rodzinie i w miejscu pracy.
Subtelną i niebezpieczną pochodną homofobii jest ideologicznie podbudowana wrogość wobec fenomenu bogactwa orientacji seksualnych. Instrumentem tej wrogości jest popularna ostatnio zbitka słowna: "wartości". Sugeruje ona, że homoseksualizm jest zagrożeniem dla fundamentów bytu społeczeństwa poprzez niszczenie tradycji, norm moralnych, instytucji rodziny etc. Homoseksualnie uwarunkowane dzieci wychowywane są w warunkach zupełnego braku swobody wyboru i decyzji a nawet świadomości natury swojego uwarunkowania. Sprawia to, że indywidualne formowanie tożsamości seksualnej jest długim i bolesnym procesem, któremu towarzyszą nierzadko problemy psychologiczne.
Homofobia przejawia się nie tylko na poziomie jednostek, lecz także instytucji i zorganizowanych grup. Kościół katolicki odrzuca i aktywnie dyskryminuje homoseksualizm jako "niezgodny z naturą". Wiele państw dyskryminuje (szczególnie) gejów posługując się kodeksem karnym i aparatem administracyjnym. Teorie naukowe, klasyfikujące homoseksualizm jako chorobę traktowane były przez długi czas jako niepodważalny kanon medyczny.
Przyczynę homofobii próbuje się wytłumaczyć hipotezą, że cierpiący na nią ludzie usiłują zagłuszyć i odreagować własne homoseksualne tendencje. W licznych przypadkach osób, które weszły w konflikt z prawem na tle homofobii taki właśnie związek można było rzeczywiście udowodnić. Inna hipoteza mówi, że otwarta obecność gejów zagraża patriarchalnej strukturze społecznej. Mają oni rzekomo uzupełniać "męskie wartości", takie jak zdolność do rywalizacji, siłę, ambicję i emocjonalny chłód o elementy "kobiece" takie jak wrażliwość i czułość. Faktem jest, że żyjący w partnerstwie dwaj mężczyźni lub dwie kobiety nie mogą w automatyczny sposób przejąć tradycyjnych wzorców funkcjonowania partnerstwa heteroseksualnego, w którym istnieje prawnie uznana instytucja "głowy rodziny" (vide spis ludności 2002) jak również hierarchia "władzy" i przywilejów. Partnerzy homoseksualni muszą swe pożycie opierać na konsensualnej umowie. Biorąc to pod uwagę, nasuwa się podejrzenie że przyczyną homofobii wśród mężczyzn jest obawa przed utratą "władzy".
Czy z homofobią można walczyć i czy jest ona uleczalna? Jest to zadanie bardzo trudne ale konieczne. Najlepszą bronią jest informacja. W konfrontacji z rzeczowymi argumentami, wielu ludzi potrafi zmienić zdanie i zrozumieć przyczyny swych irracjonalnych obaw. Można się jednak obawiać, że bez pomocy instytucjonalnej, organizacje społeczne nie będą miały możliwości dotarcia do najbardziej potrzebujących wiedzy - czyli młodzieży. Istniejący w chwili obecnej w Polsce klimat polityczny nie nastraja optymistycznie na przyszłość.
Alexander Korwin
Homo oznacza ludzki. Fobia oznacza uprzedzenie, strach. Tak więc homofobia oznacza strach przed ludźmi. Kto zatem, tak naprawdę obawia się ludzi?
Osoby, które rozwijają zwierzęcą świadomość. To one obawiają się ludzi, ponieważ z ich strony narażeni są na krytykę swojego egoistycznego, zwierzęcego zachowania. To materialiści, którzy chcąc cieszyć się „beztroskim” hedonistycznym życiem, obawiają się krytyki swoich zwierzęcych praktyk, oraz swojego zwierzęcego braku odpowiedzialności.
Zatem ze zrozumienia pojęcia homofobi wynika, że to homoseksualiści są największymi homofobami, gdyż pragną cieszyć się zwierzęcym zadowalaniem, nie ponosząc przy tym ludzkiej odpowiedzialności. Obawiają się ludzi, ponieważ ci mówią im, że nie powinni zachowywać się jak zwierzęta. Z powodu swojej fobii wychodzą na ulicę i swoimi krzykami próbują zabić wewnętrzną pustkę, która doskwiera im najbardziej.
Wiecej tutaj: http://www.ateista.org/?p=44
pozdrawiam, ali baba
www.ateista.org
Mam nadzieje, ze piszac iz Pismo Święte zostało napisane pod wpływem natchnienia, masz na myśli, że wierzysz iż Pismo Święte zostało napisane pod wpływem natchnienia - bo wiedzieć a wierzyć to myśle trochę różne pojęcia.
Skoro mówimy o wierze, to wierzmy a nie wiedzmy. :)
Pozdrawiam!
Pozdrawiam! (to nie jest propaganda, mogę chyba was pozdrowić, żeby było miło.)