Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 17.06.2002 00:00

Webnowela: Okruchy życia

Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)

Odcinek siódmy: Białe koperty

W wieczornej ciszy rozległo się delikatne pukanie.
-Robiku, zejdziesz? - w drzwiach pojawiła się głowa siostry. - Chcemy zacząć, czekamy tylko na ciebie.
-Ojciec już jest? - zapytał.
-Właśnie zaniosłam mu jedzenie. - Zawahała się. - Nie chce usiąść z tobą do stołu.
Zamknął oczy. Na ramieniu poczuł jej drobną dłoń.
-Może to ja powinienem jeść tu, u góry - zapytał.
Zacisnęła palce.
-Nie, Robiku - powiedziała. - Chcemy, żebyś zszedł do nas. Przyjeżdżasz tak rzadko. Są przecież święta.
-No właśnie.
Przytuliła się do niego i objęła za szyję.
-Skarbie... - wyszeptała.
-Jeszcze momencik - poprosił. - Za pięć minut będę na dole.
Uśmiechnął się blado. Iza pogłaskała go po ramieniu i ruszyła ku drzwiom.
-Ale ani minuty dłużej - zatrzymała się z w progu. - Nie bój się - powiedziała. - Wszystko będzie dobrze.
Zniknęła niemal bezszelestnie.
Nagle uderzyło go, że w całym domu panuje absolutna cisza. W salonie na dole czekało na niego pięć osób, za ścianą obok ojciec siedział w swoim fotelu. Tymczasem znikąd nie dochodził żaden dźwięk. Nawet wszechmocny telewizor umilkł na niezwykłą okoliczność.

Tyle się zmieniło w ciągu ostatniego roku. Wszystko. W pierwszym odruchu nawet kochana starsza siostra nie zdołała zachować spokoju.
"Jak mogłeś to zrobić matce, rodzinie!?" krzyczała w słuchawkę. "Czy masz choć odrobinę wyobraźni?! Wiesz, co ludzie będą gadali? Jak my spojrzymy w oczy sąsiadom, krewnym!?! To przecież mała mieścina. Ty siedzisz z dala od tego wszystkiego, nie pamiętasz już, jak to jest. A ja jeżdżę do nich co tydzień, rozumiesz? Co tydzień! Widzę, jak wszyscy patrzą sobie na ręce. Czy w ogóle o tym pomyślałeś?!? Czy ty w ogóle jeszcze myślisz o kimś poza sobą?"

Była niesprawiedliwa. Myślał bardzo długo, całe lata, zanim podjął decyzję.
Miała rację, nikt nie musiał wiedzieć. Uciekł do miasta, wtopił się w uniwersytecki tłum, rozpoczął życie na własny rachunek. W domu zakładał maskę, mówił o studiach, pracy, starannie pomijając wszystko, co dotyczyło go najbardziej: uniesienia pierwszej miłości, pierwsze rozczarowania, rozterki, rozpacz rozstania. Pytania o życie uczuciowe zbywał banałami o pierwszeństwie nauki, potem kariery. Do kochanków dzwonił z automatu na poczcie, po drugiej stronie rynku. I coraz częściej wykręcał się od przyjazdów.
Wierzyli mu. Coraz mniej o nim wiedzieli: ocenzurowany skrawek rzeczywistości, którym mógł się z nimi dzielić, kurczył się z każdym romansem. Kiedy nastał Jarek, zdał sobie sprawę, że stabilizacja oznacza perspektywę zerwania kontaktów z rodziną. Pierwsza wizyta siostry i matki w nowym, wspólnym mieszkaniu, dowiodła, jak trudno zatrzeć ślady intymnej codzienności.
Nikt nie musiał znać prawdy. On jednak coraz boleśniej czuł, że nie może jej dłużej kryć. Gdy jechał po matkę na dworzec, czuł mdłości. Nie tknął przysmaków, które przywiozła. Rozmawiał półsłówkami. Całą noc nie spał, bez końca rozpisując na role rozmowę, która go czekała. Odliczał minuty do poranka, kiedy zaproponował spacer nad morzem. Do ostatniej chwili zastanawiał się, czy nie zrezygnować.
Uciekła tego samego dnia. Wieczorem siostra zadzwoniła z wiadomością, że ojciec dostał wylewu. Poprosiła, żeby nie przyjeżdżał.

Za ścianą rozległ się rumor, a potem odgłosy kilku powolnych, nierównych kroków. Robert nasłuchiwał w napięciu. Cisza dzwoniła boleśnie w uszach. Poruszył się niepewnie i uniósł z miejsca. Ostrożnie ruszył na korytarz. Zanim się zorientował, nacisnął klamkę i ostrożnie wśliznął się do środka. Ojciec siedział bez ruchu na fotelu pod oknem, jakby wpatrzony w ciemność za szybą.
-Śpisz, tato? - odezwał się półgłosem.
Starzec nie zareagował. Słychać było jedynie jego nierówny, świszczący oddech.
-Wszystko w porządku?
Nie śmiał podejść bliżej. Posągowość ojca, tak niegdyś podziwiana, teraz go przytłaczała. Oczy kłuły od intensywnego wpatrywania się w nieruchome kontury.
-Ja... - zaczął niepewny, co ma powiedzieć. - Ja... chciałem...
Urwał bezradnie widząc, jak ręka ojca unosi się i wyprasza go zdecydowanym gestem. Zakrzywiony palec trafił go prosto w klatkę piersiową. Cofnął się o krok.
-Wesołych świąt, tato - powiedział i cicho zamknął za sobą drzwi.
Ruszył powoli korytarzem w stronę schodów. Z dołu dobiegały śmiechy najmłodszych kuzynek, domagających się otwarcia prezentów.
W kopercie od ojca znalazł sto złotych. Krzesło u szczytu stołu pozostało puste do jego wyjazdu.

Jacek zabębnił palcami o kierownicę. Zerknął na bramę kamienicy, w której Krzyś zniknął kilkanaście minut wcześniej. W śnieżnej zamieci ledwie dostrzegał jej zarys. Włączył wycieraczki.
Z radia płynęła kolejna kolęda, tym razem w wykonaniu chóru chłopięcego. Przez moment wsłuchiwał się w czyste, pogodne głosy, zwiastujące dobrą nowinę. Przymknął oczy i pogrążył się w sobie. Od lat nie czuł się taki spokojny. Zanucił pod nosem.
Drzwi po prawej otworzyły się gwałtownie. Do środka wtargnął podmuch zimnego powietrza. Krzyś szybko wsunął się na siedzenie.
-Brrrr - otrząsnął z ramion płatki śniegu. - Coś niesamowitego, widzisz, jak pada?
-Trudno nie zauważyć - uśmiechnął się Jacek i zapalił silnik. - Nie przemarzłeś?
-Nie, to przecież kilka kroków.
Powoli ruszyli z miejsca.
-I jak? - zapytał Jacek.
-Nienajgorzej - odparł Krzyś. - Matka oczywiście się popłakała, jak zwykle orzekła, że już jej nie kocham, że całkiem zwariowałem, że się mnie wyrzeknie...
-Faktycznie, sam miód.
-W porównaniu z wcześniejszymi występami całkiem nieźle - roześmiał się Krzyś. - Zwłaszcza że potem dała mi to...
Jacek zerknął w bok. Krzyś ściskał w dłoni białą kopertę. Podsunął mu ją pod nos z triumfalnym wyrazem twarzy.
-Gotówka? - zapytał, usiłując zajrzeć do środka.
-Lepiej.
-Nic nie widzę. Pusta?
-Nieeeee... - Krzyś zawiesił tajemniczo głos, ale rozpierająca go radość musiała znaleźć ujście. - To opłatek. Dla ciebie i twoich rodziców.
Jacek nie powiedział nic, zdjął rękę z kierownicy i po omacku poszukał dłoni Krzysia. Przez krótki moment patrzeli sobie w oczy.
-Kontroluj jezdnię - napomniał go z uśmiechem Krzyś.
Zadzwonił telefon. Krzyś odruchowo ściszył radio.
-Halo? Jacek? - rozległ się z głośnika kobiecy głos.
-Tak mamo? Coś się stało? - zaniepokoił się Jacek.
-Nie, po prostu czekamy na was... Gdzie jesteście?
-Przepraszam, będziemy za pięć minut - mimowolnie spojrzał na zegarek. - Krzyś potrzebował więcej czasu.
-Ale wszystko w porządku?
-Jak nigdy - uśmiechnął się Jacek. - Jak nigdy.
Rozłączył się. Krzyś sięgnął na tylne siedzenie po pakunki z prezentami.
Z radia wciąż płynęła dobra nowina.


Koosie

Kolejny odcinek webnoweli pod tytułem "Okruchy życia" już za tydzień!

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (0)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się