Już dwa tygodnie minęły od Parady Równości 2002. Zgodnie z zapowiedzią, jej organizatorzy przedkładają swój bilans zamknięcia. Prezes ILGCN Szymon Niemiec oraz księgowy tego stowarzyszenia, Krzysztof Szymborski dzielą się swymi refleksjami z czytelnikami Innej Strony i prezentują sprawozdanie finansowe:
Szymon Niemiec: Był to naprawdę piękny poranek, chociaż muszę przyznać, że jedyne, co mnie tego dnia interesowało to czy nie pada, reszta zdawała się być bez znaczenia. Kiedy o 11.00 rano do naszego mieszkania wpadła dwójka młodych ludzi z torbą pełna balonów i kosmicznie wyglądającą sprężarką byliśmy już gotowi do wymarszu. Ogłuszający ryk sprężarki zastąpił mi poranną kawę i spokojnie mogłem patrzeć jak zręczne palce całkiem przystojnego bruneta wykonując opętańczy taniec przekształcają pojedyncze balony w kolorową tęczę. W sumie nadmuchanie, związanie i umocowanie 120 balonów zajęło im 15 minut. Byliśmy w szoku.
O 12.00 nasz sąsiad taksówkarz zapukał do drzwi i zaczęliśmy znosić wszystkie graty do jego taksówki bagażowej. Musicie wiedzieć, że jazda w zamkniętej budzie z dwoma histerykami nie da się porównać z niczym. A jeżeli jeden z nich cierpi na chroniczną klaustrofobię, wrażenia pozostają na całe życie. Pod pomnikiem Kopernika byliśmy już o 12.30. Było tam przeraźliwie pusto. Śmialiśmy się nawet, ze tego dnia będzie więcej Policji niż nas. Dopisali natomiast dziennikarze, którzy rzucili się na nas jak sępy, musieliśmy, więc dzielić czas i siebie, pomiędzy rozwijanie banerów wiązanie balonów, a udzielanie kolejnych wywiadów. Na kilka minut przed godziną "0", zaczął się wokół nas gromadzić całkiem spory tłumek. Praktycznie mogliśmy wyruszyć już o 13.00, ale czekaliśmy na karetkę pogotowia, która miała przyjechać dopiero o 13.30. Na szczęście jak się później okazało jedyna pomoc medyczna była potrzebna rowerzyście, który otarł sobie nogę...
Spod Pomnika ruszyliśmy o 13.30, Już na początku dało się zauważyć, że jest było nas dużo więcej niż w zeszłym roku. Kolorowe transparenty, flagi, balony wyraźnie odbijały się na tle tłumu. Przygotowane przez nas małe chorągiewki rozeszły się w ciągu 5 minut. Koszulek nie starczyło nawet dla wszystkich wolontariuszy. Po raz pierwszy dopisali politycy. Pierwszy incydent ze Stowarzyszeniem Koliber miał miejsce już na samym początku Parady. Pięciu dorosłych facetów zachowywało się jak dzieci, stojąc pod murem siedziby PPS-u i nieśmiało skandując "rób to w domu po kryjomu" (nomen omen głupszego hasła wymyślić nie mogli). Pierwszy przystanek pod pomnikiem Wyszyńskiego pozwolił mi na chwilę obejrzeć się do tyłu i zobaczyć jak ogromna ilość ludzi dołączyła do nas. Miałem wtedy przeczytać manifest do Kościoła Katolickiego. Gdyby nie woda, którą mi ktoś podał, obawiam się, że nie byłbym w stanie. Chciałbym tu bardzo podziękować Robertowi, który biegał za mną z butelką mineralnej. Bez niego moje gardło nie wytrzymałoby tej imprezy.
Stowarzyszenie Koliber próbowało dać się nam we znaki również pod Pałacem Prezydenckim, ale wystarczył mój komentarz " A to zacofanie właśnie". Ryk śmiechu zagłuszył ich zupełnie. Zresztą Policja i Straż Miejska skutecznie spacyfikowała ich nielegalne wystąpienie. Pod Pałacem Prezydenckim wypowiadali się przedstawiciele Unii Wolności, PPS-u, a prezes KPH przeczytał manifest do polityków. Później poszliśmy pod Kolumnę Zygmunta. Nigdy nie zapomnę widoku tego tłumu, który wyszedł wtedy na ulice Warszawy, żeby pokazać, że geje i lesbijki też mają prawo do życia. Dołączyli do nas Anarchiści, Socjaliści, Robotnicy, Feministki, Niepełnosprawni i wiele innych osób, które identyfikowały się z naszymi postulatami. Ci wszyscy ludzie chwycili się z nami za ręce pod Kolumną Zygmunta, by razem zaśpiewać "We are the world". Wielu z nas, organizatorów, miało wtedy łzy w oczach.
Nie pamiętam ilu osobom ściskałem wtedy ręce, nie pamiętam ilu dziękowałem za to, że tutaj przyszli. Było ich zbyt wiele, by móc to spamiętać, a przecież jeszcze tyle było do zrobienia. Podzieliliśmy się na grupy i wesoły tłum ruszył na obiad do warszawskich klubów. Wpadliśmy na chwilę do Paradise, żeby podziękować właścicielom, potem gazem do Bastylii i na końcu do Sikstinajn. W tym ostatnim zresztą spotkała mnie najmilsza niespodzianka, której w życiu bym się nie spodziewał. Kiedy z Krzyśkiem wchodziliśmy do środka powitała nas owacja na stojąco. Zobaczyłem nasz baner dumnie stojący na podeście znowu miałem ochotę płakać. Dotarło do mnie, że zrobiliśmy coś wielkiego.
Bawiliśmy się bardzo długo, następnego dnia Lambda Warszawa przygotowała seminarium. Obejrzeliśmy film "Paragraf 175", mieliśmy okazję podyskutować na jego temat. To, co zobaczyłem na tym filmie, mimo że widziałem go już wiele razy, uświadomiło mi, jak bardzo potrzebne jest to, co robimy... Parada Równości 2002 skończyła się dla wszystkich, którzy wzięli w niej udział, ale nie dla nas. Dla nas zaczął się okres podsumowania, rozliczeń, oraz co przykre tzw. "wojny". W większości polskich mediów ukazały się informacje o Paradzie, wiele bardzo pozytywnych. Największe polskie serwisy gejowskie umieściły informacje i komentarze. Niestety 2 media postanowiły zmieszać nas z błotem, stacja telewizyjna Puls, oraz serwis internetowy Gejowo postanowiły w bezczelny i chamski sposób zniszczyć to, na co wielu ludzi pracowało przez długie miesiące. Na szczęście nie udało im się to. Dzisiaj, 2 tygodnie po Paradzie mogę śmiało powiedzieć, że naprawdę, w 100% zrealizowaliśmy wszystkie jej cele. Przykrością napawa fakt, że niektóre organizacji biorące udział w komitecie organizacyjnym potraktowały Paradę Równości jedynie jako pretekst do podpisania się pod sukcesem, nie dając od siebie nic w zamian. Na szczęście znalazły się też i takie, które włożyły ogromną pracę we wspólny wysiłek.
Chciałbym podziękować wszystkim sponsorom, bez wkładu, których Parada Równości nie mogłaby się odbyć. Przede wszystkim jednak chcę podziękować ludziom, którzy postanowili poświęcić swój czas, pomysły i zaangażowanie przeznaczając je na całkowicie darmową pomoc przy organizowaniu tego wielkiego wydarzenia. Mogę ich zapewnić, że nie zapomnimy im tego, oraz że w przyszłym roku na pewno znajdą się w gronie organizatorów. Mam nadzieję, że Parada Równości 2003 nie tylko powtórzy, ale wręcz przebije sukces Parady Równości 2002.
Krzysztof Szymborski: Tegoroczny budżet PARADY został zaplanowany na kwotę 6500,00 złotych i trzeba zaznaczyć, że od początku powstania przechodził przez wiele "cięć", jednak na tejże kwocie się zakończył. Na realizację projektu udało nam się zebrać w bardzo krótkim czasie - około półtora miesiąca - kwotę 5.765,00 złotych, co jest wielką zasługą Sponsorów i Innej Strony, która w sposób bardzo dynamiczny zajęła się promocją PARADY i pozyskiwaniem sponsorów. Jak łatwo zauważyć, udało nam się zrealizować 88% procent zaplanowanego budżetu, ale po raz kolejny zaznaczam, że był to budżet mocno okrojony. Mam nadzieję, że w przyszłym roku środki pozyskane od Sponsorów pozwolą nam na zrealizowanie znacznie wyższego budżetu, aby parada mogła być większa, bardziej kolorowa. Nadzieje swe wiążę bezpośrednio z dużym zainteresowaniem środowiska Paradą która powoli wrasta w tradycję.
Akcja zbierania środków na PARADĘ RÓWNOŚCI 2003 już się rozpoczęła. INNA STRONA oferuje w sprzedaży (choć trudno to nazwać sprzedażą, skoro Redakcja NIC na tym nie zarabia), kasety wideo z reportażem PARADA RÓWNOŚCI 2002, a z każdej sprzedanej kasety 5 złotych zasili konto przyszłorocznej PARADY.
Jako Kierownik Projektu PARADA RÓWNOŚCI 2002, Główny Księgowy ILGCN Polska, chciałbym gorąco i z całego serca podziękować: Restauracji BASTYLIA z Warszawy, Klubowi SIKSTINAJN z Warszawy, Tygodnikowi FAKTY i MITY, Hotelowi POLONIA z Raciborza, Restauracji WYGODA, z Krakowa, Klubowi COCON z Krakowa, Klubowi PARADISE z Warszawy, Klubowi TO:2CLUB ze Szczecina, Firmie ULTRA HOLIDAY - Biuro Podroży, Wiesławowi z Przeworska, Annie Stachelskiej, Robertowi Ciepiela, Darkowi z Wielkopolski, Ryszardowi z Gdyni i Mamie Szymona (hmm.... mojej Teściowej - za to że dzięki Jej pomocy, Szymon i ja mogliśmy wspomóc finansowo PARADĘ), ZA POMOC FINANSOWĄ, Redakcji INNA STRONA za wspaniały PATRONAT MEDIALNY, dzięki któremu PARADA się udała, WSZYSTKIM mediom, zarówno masowym jak i internetowym z popularyzacje PARADY zarówno przed, jak i po 1 maja, a także gorąco dziękuję WSZYSTKIM, którzy swoją bezinteresowną pomocą przyczynili się do zorganizowania Drugiej PARADY RÓWNOŚCI, która bez wątpienia przyczyni się do wzrostu tolerancji, jak również przejdzie do historii polskiego ruchu lesbijsko - gejowskiego. Dzięki WASZEJ pomocy i obecności PARADA RÓWNOŚCI 2002 okazała się także świętem radości i miłości, które mam nadzieje na zawsze wpisze się w tradycje polskich działań na rzecz tolerancji.
>> Rozliczenie parady
Sprawozdanie z przygotowań i przebiegu Parady Równości 2002 przygotowali:
Szymon Niemiec - prezes ILGCN
Krzysztof Szymborski - Gł. Księgowy ILGCN
gumowa 'palka' policyjna dla
dwojga ;pPpPpPp
pytanie:
ILU POLICJANTOW UCZESTNICZYLO
W PARADZIE ROWNOSCI 2002 ;) ??
pomocne moga byc zdjecia z parady ;)