Właśnie przed kilkoma tygodniami dostałem od dobrej koleżanki grę "The Sims". Na początku odniosłem wrażenie, że pod wpływem stresów moja przyjaciółka kompletnie sfiksowała lub wróciła do zabawy lalkami (ale z wykorzystaniem komputera). I rzeczywiście po tygodniu zabawy miałem już gry po dziurki w nosie... Ostatecznie to żadna frajda kierować życiem takiej całkiem normalnej rodzinki. Postanowiłem poeksperymentować i sprawdzić czy można też założyć rodzinę złożoną z dwóch osobników płci męskiej... no i najważniejsze: czy mogą się oni w sobie zakochać.
I choć podobno autorzy gry nie przewidzieli opcji rodziny złożonej wyłącznie z mężczyzn to jedna miłość gejowska jest w grze możliwa. Niestety, zagląda tu nam przez ramię szara rzeczywistość, bowiem taka miłość wzmaga więcej zaangażowania niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnej pary męsko damskiej. Po pierwsze, nasi osobnicy nie są skorzy do przytulania się i pocieszania, a o całowaniu, flirtowaniu czy też tańczeniu ze sobą w ogóle nie ma mowy. Jednak odpowiednio duża dawka przebywania ze sobą, wspólnych rozmów przy stole, czy też przed telewizorem pomaga w przełamaniu pierwszych lodów. Kiedy wykres sympatii przekroczy magiczną cyfrę 100, jest szansa, że wkrótce pojawi się nad głowami naszych bohaterów pulsujące serce. A wtedy można zaryzykować pierwsze pocałunki, przytulanie się, flirtowanie, a w wersji gry "The Sims - światowe życie" czy też "The Sims - Balanga" - nawet gejowski seks. Po pewnym czasie do takiej rodzinki przekonują się również sąsiedzi, inni mężczyźni i kobiety próbują odbić nam partnera. Do normalności przechodzą wspólne balangi, party i imprezy.
To co mnie zawiodło na początku, to postacie typu Ken. Zubożone o to, co dla każdego mężczyzna jest najważniejszym atrybutem jego męskości. No i filtr cenzury. Okazało się bowiem, że po rozebraniu się (np. przed kąpielą) w miejscu narządów płciowych pojawiają się rozmywające je kwadraty. Ale na szczęście, Internet oferuje już możliwość usunięcie "cenzury". Druga wada to wspomniana już wyżej postać typu Ken. Ale również na to jest rada. Po kilku godzinach szperania w sieci udało mi się wygrzebać plik dzięki któremu nasze postacie są 100% mężczyznami: bez filtra i z członkiem. Istnieje również możliwość wyboru panów mniej lub bardziej (to dla fanów Bears) owłosionych, a także czarnych, Azjatów i białych. Ewentualnie, jeśli ktoś koniecznie chce może zafundować sobie "skórzaka", faceta w jeansach, a nawet drag queen... należy tylko poszperać w zasobach internetu i ściągnąć kilka nakładek.
Gra może nie kwalifikuje się do stwierdzenia, że jest super i nie do pobicia, raczej można o niej powiedzieć, że pomaga się rozluźnić i odpocząć - szczególnie kiedy kierujemy życiem dwóch (lub kilku) wymarzonych facetów.
Co prawda w Polsce o założeniu prawdziwej gejowskiej rodzinki na razie można tylko pomarzyć (może to się zmieni po wejściu Polski do UE), ale zawsze można kierować życiem innej, wirtualnej, rodzinki. Oczywiście to tylko namiastka, jednak jak to mówi przysłowie "lepszy rydz, niż nic." a zabawa może być doskonała.
Zainteresowanym mogę podesłać cracka do cenzury i usunięcia "lalki Ken".
Czarny Tulipan
pyrokar_(at)_amorki.pl
www.zwierzaki-i-inne.blogspot.com